Wspomóż Liturgia.pl

Subskrybuj podcast

 

Komentarz do Ewangelii XVIII niedzieli zwykłej, rok B

Wojciech Dudzik OP

Komentarze
3.08.2012

"Na pustyni” – od tych słów zaczyna się lektura Biblii w tę niedzielę. Słuchanie, mówienie, pisanie i czytanie o tym, że pustynia jest miejscem uprzywilejowanym, trudnym i dającym szansę na spotkanie Boga już mnie nuży. Dlatego o tym nie napiszę. Dla mnie pustynia jest po prostu pusta. Przypomina puste mieszkanie, albo pustą lodówkę. Miejsce, które dopiero ma zostać wypełnione.

Więc jestem na pustyni. Doświadczam pustki i braku, nienasycenia i oczekiwania na pełnię. W takim stanie często poszukuję winnych – tych, którzy mnie tu wyprowadzili. Mojżeszem i Aaronem może być moja historia, rodzina, tak zwany „pech", albo – tak najłatwiej – ci inni, którzy zawsze mają lepiej. Oto ześlę wam chleb z nieba na kształt deszczu – odpowiada Bóg na moje szemranie i narzekanie. Co to jest „kształt deszczu? Padające krople wypełniają puste koryta rzeki, nierówności na jezdni i wyschnięte kałuże. Deszcz przyjmuje kształt tych form, które wypełnia. Chleb padający z nieba może szczelnie wypełnić moją pustynię.

We fragmencie ze św. Pawła czytam o prawdzie, która jest w Jezusie Chrystusie. Ona Go wypełnia i dlatego Chrystus mówi o sobie, że sam jest Prawdą. Przypomina mi się przypadkowo usłyszana historia szefa, któremu jeden z pracowników odważył się powiedzieć swoją prawdziwą opinię o jego sposobie zarządzania. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków, przełożony dziękował temu człowiekowi za to, że wreszcie usłyszał prawdę. To tylko przykład obecnego w każdym człowieku głodu. Jesteśmy ukąszeni poszukiwaniem prawdziwych kobiet i mężczyzn, prawdziwego mleka i masła, soku z prawdziwych owoców i tak bez końca… Jezus Chrystus odzywa się do takich wygłodniałych prawdy i mówi: Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Wreszcie jest Ktoś, kto potrafi zaspokoić mój głód. Przychodzi z nieba, bo tu na ziemi nic i nikt tak zupełnie mojego pragnienia i łaknienia nie zaspokoi.

Tym chlebem jest Eucharystia, Bóg pod postacią najprostszego pokarmu.


Autor: Wojciech Dudzik OP

Wojciech Dudzik OP – dominikanin, duszpasterz akademicki w Poznaniu, sekretarz redakcji miesięcznika „W drodze”. Interesuje się architekturą i Skandynawią.




Archiwum serii „Komentarze



Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach w tym dziale, wystarczy, że zostawisz nam swoje imię i maila:

    

Uwaga: subskrypcja wymaga potwierdzenia (na podany adres od razu wysyłamy maila z linkiem). Z subskrypcji można w każdej chwili zrezygnować.

Możesz też śledzić nowe wpisy poprzez RSS i/lub Twittera.


Skomentuj

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Dziś wpis nietypowy, o zupełnie innych sprawach niż zwykle. Przedmiotem wpisu jest pewna aktualna debata wokół niedawnych głośnych książek Piotra Zychowicza i Rafała Ziemkiewicza. Na końcu – może trochę za zasadzie „słoń a sprawa polska” – odnoszę się jednak...
Blog „19te piętro”
Nie, nie, nic mi się nie śniło. Za namową znanej i szanowanej przeze mnie katechetki (matki trojga dzieci, szczęśliwej żony od 25 lat) zajrzałem do Dyrektorium o Mszach z udziałem dzieci. Jeśli ktoś ma słabe nerwy, niech zakończy lekturę i zapomni o sprawie.
Ars celebrandi
W niedzielę, 31 sierpnia, zakończyły się ośmiodniowe warsztaty liturgiczne „Ars Celebrandi”. Odbyły się w największym w Polsce sanktuarium maryjnym, w Licheniu. Patronat nad wydarzeniem objął biskup włocławski Wiesław Mering.

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach