Wspomóż Liturgia.pl

Subskrybuj podcast

 

Komentarz na II niedzielę Wielkiego Postu

Redakcja

Komentarze
17.03.2011

„To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie”. Te słowa stanowią oś, wokół której rozgrywają się wydarzenia z Ewangelii na II Niedzielę Wielkiego Postu.

Wchodzimy z każdym dniem coraz głębiej w ten święty czas. Może jeszcze bez postanowień, może już z pierwszymi rozczarowaniami (bo miało być inaczej, a jest tak jak zawsze), a może – w blasku pierwszych zwycięstw i dotrzymanych osobistych obietnic. Jakoś, tak po swojemu, powoli każdy z nas próbuje iść za Jezusem. Tak jak Piotr z Jakubem i Janem, nie nadążając, idziemy za Mistrzem. A On prowadzi nas na górę wysoką, osobno, aby ukazać prawdę o sobie samym, o tym, kim właściwie jest.

To, co było udziałem Apostołów – blask Jezusowego ciała, obecność Mojżesza i Eliasza, tajemniczy prześwietlony nieziemskim światłem obłok – to preludium do słów: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie”.  To one odkrywają prawdę o Jezusie. Słychać w nich Hymn miłości Ojca do Syna, najczulsze, najdelikatniejsze odsłonięcie Ich wewnętrznej relacji. Ojciec  mówi: To jest Ten, który jest największą miłością mojego serca, jest całym moim życiem, wszystko co jest moje, jest też Jego. Patrzcie i słuchajcie. Wpatrujcie się, abyście zobaczyli, jak w Nim kocham was. Piotr, Jakub, Jan patrzyli i nie widzieli, nie rozumieli, nie potrafili pojąć tego, czego byli świadkami. Jeszcze przed nimi  było doświadczenie trwogi i konania Jezusa, Jego samotności, opuszczenia i zgorszenia krzyża. Oni chcieli zatrzymać Jezusa, zostać z Nim w tym świetle, radować się Jego bliskością – tu i teraz na Taborze. Nie wiedzieli, że miłość Ojca i Syna będzie dla nich życiodajna dopiero wtedy, gdy Jezus za nich odda swoje życie.

Ciągle może słyszeli słowa: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie”.  Tak, Bóg Ojciec ma upodobanie w swoim Synu, bo Syn jest Tym, który wypełnia Jego wolę z miłości. Bóg chce mieć takie same Ojcowskie upodobanie w każdym, który czyni podobnie. To tu jest miejsce, na tajemnicę spotkania każdego z nas z Ojcem, na wewnętrzne wsłuchiwanie się w Jego słowa, na pełnienie Jego woli. Ale potrzeba nam też doświadczenia uczniów, bo dopiero śmierć i zmartwychwstanie Umiłowanego otworzyło uczniom oczy, dopiero wtedy pojęli, że światło Taboru nabiera pełnego sensu przez mrok krzyża i blady świt Zmartwychwstania. Dopiero wtedy mogli „słuchać Syna”.



Archiwum serii „Komentarze



Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach w tym dziale, wystarczy, że zostawisz nam swoje imię i maila:

    

Uwaga: subskrypcja wymaga potwierdzenia (na podany adres od razu wysyłamy maila z linkiem). Z subskrypcji można w każdej chwili zrezygnować.

Możesz też śledzić nowe wpisy poprzez RSS i/lub Twittera.


Skomentuj

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Parę tygodni temu telewizja (bodajże w programie 1) powtarzała serial "Szatan z siódmej klasy" (wersja z 2006 r., reż. Kazimierz Tarnas). W czasie urlopu obejrzałem fragmenty paru odcinków. W odcinku 6 pojawia się krótki epizod liturgiczny.
Blog „19te piętro”
Przez ostatni czas kilka spraw nabrało rumieńców. Niebawem pojawi się podręcznik chorału gregoriańskiego Regulæ cantus, czyli Zasady śpiewu.
Warsztaty Muzyki Niezwykłej 2014
Trwają zapisy na drugą edycję Warsztatów Muzyki Niezwykłej, którą w dniach 25–31 sierpnia 2014 w Krakowie organizuje Fundacja Dominikański Ośrodek Liturgiczny. Zapowiada się tydzień pełen wrażeń!