I niedziela Adwentu

2011-11-26

Notatki nt. pochodzenia kolekt I niedzieli Adwentu w Mszałach Pawła VI i Piusa V

Mszał Pawła VI

 

Tekst: „Da, quaesumus, omnipotens Deus, hanc tuis fidelibus voluntatem, ut, Christo tuo venienti iustis operibus occurrentes, eius dexterae sociati, regnum mereantur possidere caeleste”.

 

Oficjalny polski przekład: „Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa, a w dniu sądu, zaliczeni do Jego wybranych, mogli posiąść Królestwo niebieskie”.

 

Warto zauważyć, że polski przekład wprowadza wprost wzmiankę o sądzie, która w oryginale łacińskim występuje tylko aluzyjnie ("eius dexterae sociati" jest aluzją do Mt 25, 33 - postawienie sprawiedliwych po prawej stronie Króla).

 

Historia modlitwy: Modlitwa nieobecna w dawnych źródłach rzymskich i w Mszale Piusa V. To musi być kompozycja nowa. Wiem że Cuthbert Johnson i Anthony Ward opublikowali swego czasu studium nt. źródeł modlitw adwentowych w biuletynie "Notitiae" nr 22 (1986), s. 445-747, niestety nie mam tego (choć chyba wypadałoby mieć, mea culpa).

 

Mszał Piusa V

 

Tekst: „Excita, quaesumus, potentiam tuam et veni: ut ab imminentibus peccatorum nostrorum periculis, te mereamur protegente eripi, te liberante salvari. Qui vivis et regnas”.

 

Przekład z łac.-pol. Mszału z 1968 r.:Wzbudź swą potęgę, prosimy Cię, Panie, i przybądź; niech Twoja opieka wyzwoli nas od niebezpieczeństw grożących nam wskutek naszych grzechów, a Twoja moc niech nas zbawi. Który żyjesz i królujesz”.

 

Historia modlitwy. Sprawa jest prosta. Modlitwa figuruje niezmiennie jako kolekta I niedzieli Adwentu w papieskim Sakramentarzu Gregoriańskim (ok. 625/638 r.), w Sakramentarzu Gregoriańskim typu II (ok. 650/683 r.), we Frankońskich Sakramentarzach Gelazjańskich (ok. 760/770 r.) i w całej późniejszej tradycji. Oczywiście nie ma jej w Suplemencie św. Benedykta z Aniane do papieskiego Sakramentarza Gregoriańskiego (ok. 810/815 r.), bo to był tylko dodatek do sakramentarza, a w sakramentarzu ta modlitwa już była. Jeszcze jedno: od Gregorianum do Mszału z 1962 r. stała jest nie tylko kolekta, ale i cały formularz mszalny.

 

Mszał Pawła VI. Modlitwa jest przeniesiona na piątek I tygodnia Adwentu. Redakcja modlitwy bez zmian. Polski przekład prawie identyczny, zmieniony tylko początek: Okaż swoją potęgę, Panie, i przybądź”.

Komentarze

O zmianach

Ojcze, proszę wybaczyć, ale chyba nie do końca jest właściwa uwaga o owych koniecznych korektach językowych. Mając nieco wolnego czasu guglowałem za owym dziełem Cuthberta i Warda w kwestii źródeł prefacji w mszale Pawła VI i przy okazji znalazłem artykuł pani Lauren Pristas z 30 numeru Communio z 2003 roku http://communio-icr.com/articles/PDF/pristas30-4.pdf
Wynika z niego, że jeszcze na jesieni 1966 Consilium ds. realizacji Konstytucji o Liturgii przewidywało zachowanie kolekty z I niedzieli Adwentu, choć planowana wykorzystać modlitwę z GeV 1139, która ma tam następujący zapis:
Da, quaesumus, omnipotens Deus, cunctae familiae tuae hanc voluntatem in Christo filio tuo Domino nostro venienti in operibus iustis aptos occurrere, et eius dexterae sociati regnum mereantur possidere caelesti
Modlitwę tę przeznaczono na czwartek IV tygodnia Adwentu (nb. oznacza to, że wtedy jeszcze nie planowano w mszale wyróżniać szczególnie dni od 17 grudnia) jako kolektę, choć wcześniej występowała jako pokomunia albo modlitwa nad ludem. Przewidywano dwie zmiany (przecinek po "voluntatem"i "ut" zamiast "et"), obie wsparte występowaniem w jednym z rękopisów.
Da, quaesumus, omnipotens Deus, cunctae familiae tuae hanc Voluntatem, in Christo filio tuo Domino nostro venienti in operibus iustis aptos occurrere, ut eius dexterae sociati regnum mereantur possidere caelesti
Zatem korekta praktycznie znikoma i do tego uzasadniona źródłowo, podczas gdy redakcja obecna na I niedzielę roku liturgicznego, która pojawia się w dokumentach Consilium dwa lata później, w 1968 roku, żadnego oparcia w tychże nie ma.

Autokorekta

Muszę skorygować błąd dotyczący kolekty z Mszału Pawła VI na I niedzielę Adwentu. Napisałem, że nie ma jej w dawnych źródłach, a tymczasem jest, tylko w nieco innej redakcji. Modlitwa istnieje w Sakramentarzu Gelazjańskim (ok. 628/715 r.) a potem w niektórych Frankońskich Sakramentarzach Gelazjańskich z przełomu VIII i IX w. Potem faktycznie wyszła z użycia razem z gelazjańskimi sakramentarzami i została wydobyta z zapomnienia w ramach ostatniej reformy. Modlitwa jest nieco inaczej zredagowana, gdybym dokładniej skontrolował konkordancję dawnych sakramentarzy, nie przeoczyłbym jej, mea culpa. Różnice redakcyjne wersji obecnej w stosunku do gelazjańskiej mają charakter korekt językowych, zresztą koniecznych. Zmieniła się także funkcja modlitwy. W dawnych źródłach jest ona albo modlitwą po Komunii albo modlitwą nad ludem, kolektą stała się dopiero w Mszale Pawła VI.

Propozycja

warta rozważenia, dziękuję. Z tym że w niektórych wpisach dodaję jeszcze jakieś luźne komentarze, a to już trudno ująć w tabelkę.

Propozycja techniczna & ...

Laudetur Iesus Christus!

Proponuję, aby Ksiądz Doktor rozważył - być może w porozumieniu z Administracją "Liturgii" - zmianę "formatu", w jakim są publikowane te niezwykle wartościowe treści. Sądzę, że dałoby się podawane przez Księdza Doktora treści na temat (aktualnie kolekt) zamieszczać w postaci tabel. Z jednej strony (np. lewej) informacje na temat NOM, a po drugiej stronie informacje o liturgii tradycyjnej. Chodzi o coś podobnego do niekiedy spotykanych słowników, w których każdy z języków ma "swoją" stronę. Sądzę, że taka wersja prezentowania informacji mogłaby również ułatwić pracę nad przyszłą rozprawą Księdza Doktora, która - jak mniemam - ma szansę powstać w związku z przyczynkami, prezentowanymi na tym blogu.

Ksiądze Doktor doskonale wie, jak bardzo cenię Księdza i Księdza pracę. Me własne stanowisko może być uznane za subiektywne, więc warto wskazać wiarygodny czynnik obiektywizujący. Jakiś czas temu uzyskałem potwierdzenie ze strony "zawodowców trydenckich". Rozmawiałem na tematy, które Ksiądz Doktor był uprzejmy prezentować po niektórych Mszach Świętych w "Introibo", z księżmi z FSSPX. Niektóre informacje - zaczerpnięte przeze mnie z tych spotkań - były dla tych zacnych kapłanów zaskakujące; oczywiście było to miłe zaskoczenie, z czym wiązały się życzliwe komentarze.

Ośmielam się zauważyć, że Ksiądz Doktor mógł niektóre me słowa potraktować jako zarzut - i to w stylu "ad hominem". Jeśli tak było, to "alarm" był (jest) zbyteczny. Naprawdę potrafię doceniać osoby duchowne i zakonne z tak zwanej hierarchii posoborowej. Nie chodzi tu jedynie o tak ważne i wybitne osoby, jak - tytułem przykładu - czcigodny ksiądz Dionizy Pietrusiński. Przed paru tygodniami miałem przyjemność bardzo otwarcie i kulturalnie rozmawiać z zakonnikiem (nie-MIC), który prezentował stanowisko obojętne wobec tradycyjnej liturgii katolickiej. Owa rozmowa (bardzo kulturalna) pozwoliła mi (i to krótko po jej zakończeniu) na bardziej precyzyjne sformułowanie mego stanowiska wobec NOM. Jest to stanowisko bardziej złożone, niż może wynikać z wcześniejszych "tutejszych" wpisów, ale blog - jako płaszczyzna dyskusyjna - winien być używany do dyskutowania. Dlatego wyraziłem się w sposób, który Ksiądz Doktor, mógł odebrać jako przytyk. Dyskusja - zwłaszcza publiczna - różni się od spowiedzi lub poradnictwa duchowego. Treść dyskusji może skłaniać do bardziej subtelnych wniosków, ale dyskusja winna być precyzyjna. "Ciepłe kluchy" to coś diamentralnie innego od dyskusji, jeżeli chcemy dyskutować, a nie tworzyć "zaklęty krąg", w którym "wzajemnie adoruje się swoje oblicza".

Z Panem Bogiem,

- - -

Japolan

Opozycja?

Laudetur Iesus Christus!

Obawiam się, że panu Sebastianowi Gałeckiemu coś się poplątało, co (jak sądzę) może być spowodowane - odwołując się do ś+p Pawła VI - "swądem szatańskim, który wdarł się do Kościoła".

Właśnie Jego Świątobliwość Benedykt XVI wydał "Summorum Pontificum", do którego lektury zachęcam, nie tylko pana S. Gałeckiego. Dokument papieski jest jawnie lekceważony, jest zwyczajnie olewany przez tych, którzy w oczach wiernych i świata chcą uchodzić za hierarchię kościelną. To są prawdziwi opozycjoniści, a nawet antypapiescy buntownicy.

Sam, co prawda rzadko, bywam na Mszy Świętej podczas (a właściwie pomimo) NOM. Praktyka dowodzi, że dwie pod rząd (zwłaszcza z dnia na dzień) takie obecności to dla mnie tak duże obciążenie, że potem trzeba odpocząć od tego posoborowego jarzma. Tak było na początku listopada. Dwie obecności i starczy - chciaż byłbym niesprawiedliwy, gdybym powiedział, że były jakieś skandale. Sam ryt jest takim obciążeniem, że niektóre "szczegóły" (np. tabernakulum podobne do skrzynki narzędziowej, ampułki stale obecne na mensie) to dopełnienie smutnego obarazu.

Msza Święta tradycyjna ma wielką moc w odniesieniu do samych księży. O tym przekonałem się również w listopadzie. W jeden z czwartków Mszę Świętą (w "Introibo") sprawował kapłan - nowicjusz w zakresie rytu trydenckiego. Zauważyłem nieco pomyłek, ale byłem pod wrażeniem uwagi, skoncentrowania ma liturgii, kapłańskiej postawy celebransa. Po zakończeniu Mszy Św. zapytałem jednego pana, skąd jest ów "nowy ksiądz". Okazało się, że to jednen z wikariuszy "przy Staszica 16a" w Lublinie. Nie poznałem tego księdza, choć go wcześniej widywałem. Taka zmiana! Jakby inny człowiek! Następnego dnia ów ksiądz "przeparadował" przez Kościół, jak zwykle (czyli w jakiejś kusej albie, narzuconej na strój świecki). Znów stał się "posoborowym funkcjonariuszem kościelnym", bardziej świeckim, niż duchownym, w zachowaniu.

Mam nadzieję, że panu S. Gałeckiemu stanie siły i wiedzy, by uzasadnić swe twierdzenia. Mam nadzieję, że zachowania (w tym słowa) tego pana będą bardziej katolickie, niż to, czego doświadczyłem od księdza biskupa Mieczysława Cisło oraz od księdza Wojciecha Pęcherzeskiego, którzy zachowali się tak, że odczuwam duchową przeszkodę w uczestniczeniu w liturgiach przez tych ludzi sprawowanych (niezależnie od rytu liturgicznego).

Z Panem Bogiem,

- - -

Japolan

Ja wręcz przeciwnie.

Nie podziwiam Pana, ze to, że naraża Pan swoją nieśmiertelną duszę (i zmartwychwstałe ciało) na tak wielkie niebezpieczeństwo, pozostając w opozycji do Biskupa Rzymu i Kościoła katolickiego.
Cieszy mnie chociaż tyle, że - jak mniemam - postępuje Pan za swoim (choć zapewne błędnym) sumieniem. W tym upatruję nadziei na Pańskie zbawienie.

Dopiero dziś przeczytałem Księdza wpis - zwróciłem rano uwagę na kolektę. Blog rzeczywiście nie do przecenienia. Pozdrawiam!

Kolejność

Laudetur Iesus Christus!

Ośmielam się postawić hipotezę, że Księdza Doktora zaskoczę następującym stwierdzeniem:
Jestem pełen podziwu, ponieważ pozostaje Ksiądz katolikiem pomimo narażania swej nieśmiertelnej duszy na tak wielkie niebezpieczeńśtwo. Może ma Ksiądz Świętego Archanioła Stróża - a nie "tylko" Świętego Anioła Stróża? Jakakolwiek jest Jego ranga w Niebiosach, ma Ksiądz niezwykle skutecznego obrońcę, za co należy Panu Bogu Dziękować.

Z Panem Bogiem,

- - -

Japolan

@ Piotr Chrzanowski

Mam podobne odczucia ilekroć widzę stałość formularzy od Gregorianum do Mszału z 1962 r. i zupełnie nową dyspozycję teraz. Z drugiej strony pomysł nowych własnych na dni powszednie Adwentu czy później Orresu Wielkanocnego uważam za bardzo dobry, ale faktycznie można było to zrobic inaczej: zachować formularze dotychczasowe, a ze zbiorów modlitw w Leonianum czy Gelasianum zaczerpnąć teksty dla formularzy nowych, dodając także, ilekroć trzeba, nowe kompozycje, też zupełnie dobre. Kto wie? Może rzecz nie jest stracona, może owo postulowane przez Benedykta XVI "wzajemne ubogacenie" obu form zaowocuje czymś takim w przyszłości?

Kolejność

nie jest przypadkowa, ale uwarunkowana porządkiem określonym przez Ojca Swiętego w liście apostolskim "Summorum Pontificum":
"Mszał Rzymski, promulgowany przez Pawła VI, jest zwyczajnym wyrazem "lex orandi" ("prawa modlitwy") Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jednakże Mszał Rzymski, promulgowany przez św. Piusa V i ponownie wydany przez bł. Jana XXIII winien być uważany za nadzwyczajny wyraz tego samego "lex orandi" i musi być otaczany należnym szacunkiem ze względu na swój czcigodny i prastary zwyczaj". (Summ. Pont. art. 1).
Ponadto: "trzeba przede wszystkim stwierdzić, iż Mszał, opublikowany przez Pawła VI, a następnie wydany ponownie w dwóch kolejnych edycjach przez Jana Pawła II, oczywiście jest i pozostanie normalną postacią - formą zwyczajną - Liturgii Eucharystycznej" (list do biskupów towarzyszący "Summorum Pontificum").
Omawiam najpierw formę zwyczajną, potem formę nadzwyczajną - i tego mam zamiar się trzymać. Oczywiście rozumiem, że powoduje to Pański smutek i przyjmuję to do wiadomości. Prawie codziennie sprawuję Najświętszą Ofiarę wg Mszału Pawła VI i traktuję ten Mszał z należnym szacunkiem - rozumiem, że z tego powodu wg Pana nie jestem katolikiem o prawym sumieniu i również przyjmuję Pańską opinię do wiadomości.

Kolejność

Laudetur Iesus Christus!

Czy kolejność podawania informacji przez Księdza Doktora jest wyrazem preferowania rytu Pawła VI, czy "po prostu tak wyszło"? Zastanawiam się, z jakiego powodu na pierwszym miejscu znajdują się informacje o "produkcie biurokratów" (wspieranych przez protestantów), a dopiero potem ukazuje się fragmenty liturgii z ducha niewątpliwie katolickiej. Co prawda, byłbym zaskoczony, gdyby Ksiądz Doktor zdecydował się na to, czego ostatnio dokonał polski kapłan z IBP, który przeszedł do FSSPX, ale smutno się na sercu robi, widząc "wpychanie na piedestał" NOM, czyli liturgii, którą prawe sumienie każe katolikowi traktować z należną rezerwą.

Z Panem Bogiem,

P.S.
Informacja o zasileniu Bractwa Świętego Piusa X przez polskiego księdza jest na stronie:
http://jacquesblutoir.blogspot.com/2011/11/coz.html

- - -

Japolan

Smutek

I to jest coś, co mnie w zreformowany Mszale bardzo boli. Furda minimum 1300 lat tradycji, nic to, że zmiana ta nie ma żadnego oparcia w Sacrosanctum concilium!
Czasem sobie myślę, że euchologium potraktowano jak taki odpustowy kalejdoskop z kolorowymi szkiełkami, który dzięki wbudowanym lusterkom i przgródkom, z każdym obrotem pokazuje te szkiełka w innym, mozaikowym układzie.
Choć oczywiście nie mam nic przeciwko ułożeniu formularzy mszalnych na ferie adwentu, i ta nowa, wcale zgrabna modlitwa miałaby doskonałe zastosowanie w takimże, np. na piątek I tygodnia.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

Zasypywanie przepaści

Maciej Zachara MIC

Marianin. Rocznik 1966. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". Ojciec duchowny Seminarium Księży Marianów w Lublinie. Prezbiter wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce. Odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie. Stała współpraca z miesięcznikiem "Oremus".

Szczególne zainteresowania: historia liturgii chrztu i bierzmowania, rozwój obrzędów Mszy świętej, wzajemna relacja Mszałów Pawła VI i Piusa V.

Najnowsze wpisy autora

Wniebowstąpienie Pańskie / Niedziela po Wniebowstąpieniu

2012-05-20

Notatki nt. pochodzenia kolekt dzisiejszej niedzieli w Mszałach Pawła VI i Piusa V

Mszał Pawła VI, Wniebowstąpienie Pańskie

Edycja z 2002 r. przewiduje dwie modlitwy, druga z nich jest przejęta z Mszału Piusa V (zob. wpis z 17 maja), natomiast pierwsza modlitwa jest taka:

Tekst: „Fac nos, omnipotens Deus, sanctis exsultare gaudiis, et pia gratiarum actione laetari, quia Christi Filii tui ascensio est nostra provectio, et quo processit gloria capitis, eo spes vocatur et corporis. Qui tecum.” więcej »

Wniebowstąpienie Pańskie

2012-05-17

Notatki nt. pochodzenia kolekty o Wniebowstąpieniu Pańskim z Mszału Piusa V. Nt. Mszału Pawła VI – w niedzielę, z powodu przesunięcia uroczystości.

Tekst: „Concede, quaesumus, omnipotens Deus: ut, qui hodierna die Unigenitum tuum Redemptorem nostrum ad caelos ascendisse credimus; ipsi quoque mente in caelestibus habitemus. Per Dominum”. więcej »

VI niedziela wielkanocna / V niedziela po Wielkanocy

2012-05-13

Notatki nt. pochodzenia kolekt dzisiejszej niedzieli w Mszałach Pawła VI i Piusa V

Mszał Pawła VI, VI niedziela wielkanocna

Tekst: „Fac nos, omnipotens Deus, hos laetitiae dies, quos in honorem Domini resurgentis exsequimur, affectu sedulo celebrare, ut quod recordatione percurrimus semper in opere teneamus. Per Dominum”. więcej »

V niedziela wielkanocna / IV niedziela po Wielkanocy

2012-05-06

Notatki nt. pochodzenia kolekt dzisiejszej niedzieli w Mszałach Pawła VI i Piusa V więcej »

Lubiane na Facebooku