Najważniejszy

2011-07-22

Pora na obiad. Wołam dzieci. Po dłuższej chwili jedna z córek zaczyna tłumaczyć mi z pokoju rozmaite trudności opóźniające jej przyjście. Krząta się, ni w tę, ni we w tę. Więc na swoją zgubę przerywam i obwieszczam: Najważniejsze, żebyś umyła ręce!

 

− Nieprawda! − odpowiada. I dobitnie deklamuje: − Bo najważniejszy jest Pan Jezus!

 

− Co?

 

− Pan Jezus jest najważniejszy! Pani w przedszkolu nam mówiła.

 

− No tak, racja. Jest najważniejszy. Ale teraz najważniejsze jest umycie rąk. To zupełnie inna ważność, wiesz? Nie ma tu sprzeczności. Pan Jezus też mył ręce przed jedzeniem. Pewnie nawet by chciał, żebyś ty też umyła. To na Jego chwałę. Ty umyjesz ręce, a Pan Jezus jest najważniejszy. Zresztą nie można tego mieszać. Pan Bóg swoją drogą, ręce swoją. On je stworzył, ale w takiej sytuacji nie trzeba o tym przypominać. Znaczy, też trzeba, bo zawsze warto. W końcu Pan Jezus jest najważniejszy, ale teraz umyj ręce, bo będziemy jeść. Nie musisz o tym przypominać, gdy masz umyć ręce. To nie na temat. Pan Jezus ma swoje miejsce. A teraz dlaczego o tym mówić? Nie trzeba. Choćby z szacunku. Bo można zagadać Pana Jezusa Panem Jezusem. Potem myślisz, że to ten Pan Jezus, a to nie on. Bo on to inny, prawdziwy Jezus, a nie ten! Rozumiesz? Przecież mówię, że jest najważniejszy! Ręce! Ale to już!

 

Przedszkole przedszkolem, a nauczanie religii w przedszkolu nauczaniem, niemniej na myśl o swoim wywodzie sam umyłem ręce. Chyba nawet dwa razy.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

Małe nieoczywistości

Mateusz Czarnecki

Absolwent Polonistyki UJ, zajmuje się redakcją książek.

Mąż wspaniałej żony i tato czterech córek. Mieszka na wsi polskiej.

Najnowsze wpisy autora

Sekwencja

2012-04-18

Zmieszany jeszcze jestem. Poukładało się jakoś nieprzewidzianie. Trochę inaczej niż przypuszczałem. Już od Niedzieli Palmowej, z jej zimnym hosanna, kiedy gorliwość stłamsiło rozkojarzenie, dzieci kaszlące w stronę ołtarza. więcej »

D.O.M.

2012-03-14

Zakład pogrzebowy. Zakład pogrzebowy? Nie, to pomyłka. Te pseudosecesyjne zawijasy na szyldach, fioletowa i czarna otoczka witryn nie może mieć nic wspólnego z pogrzebem. Głupie, niedojrzałe żarty. Zabawa w smutek. więcej »

W lutym, bieżącego roku

2012-02-20

Pani Wisława Szymborska. Słyszałem o niej, wiedziałem. Ale to ze względu na jej poezję. Na − poetkę. Była nieodłączna od świata, w którym się pojawiłem. więcej »

Przytomność

2012-02-10

Która godzina? Mam słabą pamięć, przykrótką. Nie pamiętam. Chyba wiele się zmieniło od ostatniego razu, wcześniej było inaczej. Inne słowa przychodziły do głowy. Inaczej rysował się wieczór. Niewiele z tego kojarzę. więcej »

Lubiane na Facebooku