Muzyką liturgiczną próbujemy – mniej lub bardziej skutecznie – uświetniać albo ubogacać Eucharystię a ciągle zapominamy o czymś bardzo w tej muzyce istotnym…
W 1. księdze Samuela (1Sm, 16-23) jest piękna scena, której finał brzmi: „Odtąd kiedy tylko zły duch, zesłany przez Boga, opanowywał Saula, Dawid brał cytrę i grał na niej. To przynosiło Saulowi ulgę: król uspokajał się i zły duch odstępował od niego.” więcej »
Jest w Tosce Pucciniego fragment, kiedy akcja na scenie – już byłem bliski napisania „liturgiczna” – przenosi widza do kościoła.
Wygodnie siędzę, orkiestra gra wstęp, po którym chór zaczyna uroczyste Te Deum laudamus (w dynamice forte jak na ten śpiew przystało) i – daję słowo – byłem gotów do podniesienia się z fotela, głupio się czułem siedząc, nawet jeśli muzyka była świecka. Niezwykłe, jak treść w liturgii jest zintegrowana z gestem.
Trochę o słowach w nawiązaniu do listu KEP dotyczącego bezcennego dobra mowy polskiej.
Ośmioletni syn spytał mnie: „tato, jak się nazywa kościół przy szkole?” (a szkoła blisko naszego domu, w parafii). Odpowiedziałem pytając: „nasz parafialny kościół?” Na co Mikołaj: „nie, nie ten dominikanów, tylko ten przy szkole” :).
Właśnie, gdzie moja parafia...? Tam gdzie budynek czy rodzina?
Przy ulicy Franciszkańskiej w Krakowie, zaledwie kilka kroków od klasztoru dominikanów, w którym po Vaticanum Secundum ropoczęła się intensywna odnowa muzyki liturgicznej, mieszkają cichutko bracia mniejsi...
W 1741 roku właśnie w tym klasztorze żył franciszkanin, który zdruzgotany, może zgorszony, jakością śpiewu kantorów klasztoru napisał oficjalną rubrykę Ad cantores, jakże bardzo aktualną teraz w wielu wspólnotach, nie tylko klasztornych! więcej »
Dzień 11 listopada to dobry moment by przytoczyć fragment jednej z piękniejszych (jak wiele innych niestety zapomnianych) modlitw starszych o kilka wieków od hymnu państwowego a z czasów samego Kochanowskiego pochodzącej. Przytaczam w pisowni obowiązującej w XVI w.: więcej »
Jeden z piękniejszych kościołów Krakowa, którego początki sięgają XIII wieku... więcej »
Są tacy ludzie, którzy nie tylko zadziwiają ale przede wszystkim imponują.
Piotr mieszka w dużym mieście, jest mężem, ojcem trójki dzieci, pracuje, pięknie śpiewa a najważniejsze, że kocha i wierzy. Wiara natomiast motywuje go do działań a najbardziej fascynujące jest to do jakich. więcej »
Dziś nie o muzyce i liturgii... Pamiętam dobrze 4 czerwca '89 ale dobrze pamiętam też 13 grudnia '81, czołgi za oknami, wizyty bezpieki w domu i internowanie taty. A kiedy bezpieka szukała w domu materiałów NSZZ Solidarności siedziałem na „bibule” sprytnie ukrytej w plastikowych składanych taboretach śmiejąc się wszystkim esbekom w oczy. Tata ryzykował zdrowie, życie a ja się śmiałem nie bardzo wiedząc o co chodzi a dziś dzięki takim ludziom mogę żyć, cieszyć się wolnością i wychowywać dzieci do wolności, również tej w wierze. Dziekuję tato za Twoje wybory!!!
No i zaczęło się… Tłum młodych ludzi poprzebieranych za różne dziwne stworzenia i postacie, niestety również za duchownych, wyszedł na ulice (na szczęście tylko centrum) Krakowa, i niestety dane mi było tam załatwiać swoje sprawy w tym czasie. więcej »
W ostatnią sobotę byłem uczestnikiem, prowadzącym i świadkiem jednocześnie niezwykłego wydarzenia, które zorganizowało Centrum Myśli Jana Pawła II. więcej »
Godzina 11, dzisiaj, w kościele Mariackim w Krakowie rozpoczyna się Msza Święta. Kapłan wchodzi, robi kilka szybkich kroków z zakrystii przez prezbiterium do nawy bocznej. Jest kilkadziesiąt starszych osób i kilka młodych; nie ma w trakcie żadnego śpiewu, nawet po słowach prefacji „a teraz ze wszystkimi chórami aniołów śpiewamy…”. Od czasu do czasu pracujący ochroniarze przemykają obok kompletnie nie zwracając uwagi na to, że jest Msza Święta, że ludzie się modlą w obecności Boga. więcej »
Niedziela, Bazylika Świętej Trójcy przy Stolarskiej w Krakowie, godz. 10.30. Nawą główną wchodzi procesja rozpoczynająca Mszę świętą. Stoję w prezbiterium, w drewnianych stallach, patrząc w kierunku nawy głównej zwieńczonej wysoko kamiennym sklepieniem opartym na ogromnych kamiennych kolumnach. więcej »
Muzyka liturgiczna również jako sztuka jest nierozerwalnie związana z wiarą. Jako dar, narzędzie, jedno ze stworzeń Pięknego, Wszechmogącego i Nieomylnego Stwórcy, Tego który jest Drogą, Prawdą i Życiem wierzących nie może być i na pewno nie jest daleka od doskonałości swego Twórcy. Skoro nasz Pan Zbawiciel i Stworzyciel jest Piękny bo przecież nie ma w sobie nic ze zła, również kłamstwa i brzydoty, domaga się piękna również sposób w jaki włączamy się muzyką w najświętsze Tajemnice Liturgii. Zajmując się muzyką praktycznie (komponując, aranżując, śpiewając i pracując nad interpretacją utworów pisanych dla Liturgii) zobowiązani jesteśmy do użyczenia siebie jako narzędzia w sposób świadomy, pełny i bezgranicznie Twórcy oddany. więcej »
Paweł Bębenek
Muzyk; śpiewa, komponuje, dyryguje, jest twórcą muzyki liturgicznej, teatralnej, musicalowej.
W 1993r. rozpoczął pracę z zespołem muzyki dawnej Bractwo Lutni, z którym występował podczas wielu koncertów i festiwali w kraju i za granicą. Pracował z ludźmi zajmującymi się muzyką dawną, liturgiczną i rozrywkową, m.in. z Antonim Pilchem, lutnistą, twórcą i założycielem Bractwa Lutni, Marcinem Bornus-Szczycińskim (Bornus Consort), Stanisławem Szczycińskim (Mikroklimat), Taivo Nitvägi (Linnamuusikud, Tallin), Andriejem Kotowem (Sirin, Moskwa), Aleksandrem Tomczykiem (Floripari, Kraków), Grzegorzem Głuchem (Gospel Rain, Lublin); Marcinem, Mateuszem i Janem Pospieszalskimi.
Od kilku lat prowadzi warsztaty muzyczno-liturgiczne w Polsce i za granicą, mające na celu przygotowanie liturgii od strony muzycznej. Zajmuje się muzyczną tradycją kościoła, jest autorem wielu nowych kompozycji i aranżacji dawnych pieśni kościelnych.