Dialog Kościoła ze sztuką

2008-12-12

Krakowska Akademia Muzyczna w zeszłym tygodniu obchodziła jubileusz 75 urodzin Krzysztofa Pendereckiego, kompozytora, byłego jej rektora. W ramach jubileuszu odbyły się dwa koncerty jego muzyki, w których, jako śpiewak miałem możliwość wziąć udział. Głównie była to muzyka religijna: Psalmy Dawida – „młodzieńcze” dzieło kompozytora oraz Credo. Tak, jest to muzyka religijna. Penderecki lubi porównywać dzieło muzyczne do drzewa: ma być zakorzenione w ziemi, tj. w tradycji, dodajmy chrześcijańskiej tradycji oraz ma sięgać nieba, być na chwałę Stwórcy.

Przy tej okazji zrodziła się moja refleksja, czy i jak Kościół podejmuje dialog ze współczesną sztuką, czy – posługując się słowami pewnego teologa – Kościół jest „duchową ojczyzną”, dla tych, którzy poprzez dźwięki chcą wyrazić swoja wiarę, przywiązanie do chrześcijańskiej tradycji. Nie chodzi tylko o Pendereckiego, ale o całą rzeszę współczesnych artystów muzyków, plastyków. Czy „udostępnianie” kościoła na koncert już jest tym dialogiem, czy jeszcze nie, a jeżeli nie, to na czym ten dialog ma polegać?

Czy w formacji kapłańskiej, zakonnej jest czas i miejsce, by uwrażliwiać na piękno, czy zachęca się do udziału w koncertach, wystawach? Nie jest to oskarżenie kogokolwiek, raczej pytania, które warto przemyśleć. 

Komentarze

rodzaje sztuki

A ile osób, sprawujących liturgię, zdaje sobie sprawę z tego, że psalmy i hymny to poezja, że właściwie wszystkie teksty liturgiczne są artystyczne także z literackiego punktu widzenia...

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

dialog

To szczęście, że żyjemy w kraju, w którym możemy mówić o dialogu Kościoła i sztuki. Przecież do pewnego momentu w historii Kościół i sztuka (która głęboko zakorzeniona była w wierze w Boga) stanowiły jedno, sztuka była owocem wiary. Nota bene nie ma chyba takiej ilości arcydzieł we wszystkich świeckich muzeach świata jakie można dzięki wierze w Boga oglądać. Szkoda, że teraz Kościół tak jak dawniej nie inwestuje w sztukę i nie mnie oceniać dlaczego tak jest. Gdzie się podziały szkoły muzyczne prowadzone przez duchownych, jak wygląda architektura sakralna, jak brzmi współczesna muzyka sakralna, na jakich organach gramy? Skoro mówimy o dialogu to oprócz ?udostępniania? świątyni dla podziwiania sztuki mamy też prawo a chyba nawet obowiązek mieć wpływ na jej kreowanie.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

Dominikanin, student Akademii Muzycznej w Krakowie, autor pieśni i opracowań pieśni liturgicznych.

Najnowsze wpisy autora

Muzyka liturgiczna - co dalej?

2009-01-26

Nie będę ukrywał, że o tym, co tu napisze nie chciałem mówić głośno, ale powiem. To, co skłoniło mnie do wypowiedzi na temat „śpiewów dominikańskich” był tekst Uli Rogali, za który bardzo dziękuję, bo jest dobry i mądry. A liczba komentarzy do niego pokazuje, jak bardzo żywy i aktualny to temat. więcej »

Dialog Kościoła ze sztuką

2008-12-12

Krakowska Akademia Muzyczna w zeszłym tygodniu obchodziła jubileusz 75 urodzin Krzysztofa Pendereckiego, kompozytora, byłego jej rektora. W ramach jubileuszu odbyły się dwa koncerty jego muzyki, w których, jako śpiewak miałem możliwość wziąć udział. Głównie była to muzyka religijna: Psalmy Dawida – „młodzieńcze” dzieło kompozytora oraz Credo. Tak, jest to muzyka religijna. Penderecki lubi porównywać dzieło muzyczne do drzewa: ma być zakorzenione w ziemi, tj. w tradycji, dodajmy chrześcijańskiej tradycji oraz ma sięgać nieba, być na chwałę Stwórcy. więcej »

O niebezpieczeństwie żywota człowieczego

2008-12-12

Wiadomo, że rynek muzyki dawnej jest rynkiem niszowym. Dlatego pojawiające się od czasu do czasu produkcje polskiej muzyki minionych epok przechodzą „niezauważone”. Myślę, że podobnie ma się rzecz z płytą O niebezpieczeństwie żywota człowieczego Cypriana Bazylika w wykonaniu zespołu Bornus Consort. Dlatego warto poświęcić parę słów tej płycie, chociaż od jej pojawienia się na rynku minęło już trochę czasu a mam wrażenie, że płyta została niedoceniona i przeszła bez echa. więcej »

Lubiane na Facebooku