Wysoki "Spiritus"

2012-02-23

Do śpiewu IX responsorium dochodziliśmy stopniowo. Najpierw wskoczyliśmy na schodek o wdzięcznej nazwie: "IV ton". Śpiewnie go przypomina trochę robienie na drutach: trzeba liczyć oczka-sylaby i to od końca. Troche prucia złych ściegów było, ale efekt ostatecznie zadowalający.

Następny stopień, a w zasadzie przyjaźnie nachylona w strone klyenta platforma, to był hymn oraz antyfona do psalmu Wezwania. Twarze same nam sie śmieją do hymnu, więc nie był problemu z rozluźnieniem tzw. apartu, melodia zyskała płynność, jedynie początkowa kwinta zdaniem ojca winna zostać szerzej zaśpiewana, więc poćwiczyliśmy i została.

A potem przyszedł czas na IX responsorium. Przepiękna rzecz, misterna, wymagająca szerokiej skali, ale w jej wnętrzu czai się ten okropny, wysoki dźwięk, na którym, żeby utrudnić życie śpiewającym, trzeba zaśpiewać "i". Okropna głoska do śpiewania, bo zaciska gardło. Męczyliśmy ten skok o kwartę w górę dobre dwadzieścia minut. Pozostał wyniosły, choc nieco bardziej dostępny, niż przed męczeniem. 

Przy okazji doszło do wymiany informacji na temat tego, skąd wziąć "a", jeśli zapomniany kamerton kurzy się w pokoju. Otóż dzwonimy do kogoś, kto ma aktualnie zajęty numer i podajemy dźwięk usłyszany w słuchawce (prawa autorskie należą do Kamili). Jak to współczesna technika potrafi się przysłużyć starożytnemu śpiewowi... 

Całość zamknęły przygotowania do rzezi solistów, takie tam drobne przymiarki, zakończone pięknym wykonaniem czytania przez Marysię. 

Nieustająco zapraszamy, żeby do nas dołączyć - wigilia już wkrótce!

Komentarze

Grindcore'owe matutinum?

I to jeszcze w wolnym tempie? Kto to wytrzyma?

Solisty,

który śpiewa andante growlem? Że tak stylistycznie pomieszam czasy i gatunki.

Responsoria

Właśnie o to IX responsorium się rozchodzi. Responsoria jeszcze nie są rozdzielone, więc masz szansę się na nie załapać :)

Czy mówimy

o Spiritus z Quomodo fiet istud (nie pamiętam, ktore ono było w kolejności)? Moje absolutnie ukochane responsorium. Macie tam jeszcze miejsce dla solisty? :)

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

E u o u a e

Grupa chorałowa

Uszy nie mają tego samego przywileju, co oczy, gdyż nie posiadają powiek (Giovanni Carlo Ballola).

Naszym opiekunem ze strony Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego jest o. Grzegorz Przechowski OP.

Wizytówka grupy dostępna jest pod adresem www.liturgia.pl/projekty/
grupachoralowa
.

Najnowsze wpisy autora

Pauzowanie

2012-05-16

W dobrym śpiewie, a zwłaszcza w dobrej modlitwie, potrzebna jest cisza. W trakcie jej trwania na blogu Vigilantes zaśpiewali wigilię Zwiastowania, przygotowali [prawie doskonale] wigilię Trójcy Świętej a w między czasie uknuty nawet został podstępny plan, żeby zaśpiewać uroczyste I nieszpory Zesłania  Ducha Świętego. Jak widać, jesteśmy cisi, ale skuteczni. Mróweńki takie, pszczółki gorliwe. Pauza, a my dzielnie działamy. więcej »

Spójność słów

2012-02-29

Chorał wyrósł ze śpiewnej recytacji, momentami tak natchnionej, że aż tchu brakuje, kiedy się próbuje powtórzyć. Faluje taka głoska i faluje, wnosi się, opada i znów wznosi a ojciec bezdusznie nie pozwala wziąć oddechu. Bierzemy tajnie i wymiennie. więcej »

Wysoki "Spiritus"

2012-02-23

Do śpiewu IX responsorium dochodziliśmy stopniowo. Najpierw wskoczyliśmy na schodek o wdzięcznej nazwie: "IV ton". Śpiewnie go przypomina trochę robienie na drutach: trzeba liczyć oczka-sylaby i to od końca. Troche prucia złych ściegów było, ale efekt ostatecznie zadowalający. więcej »

Pomor(es)

2012-02-15

Czyli granaty, owoce takie. W ćwiczonych dziś antyfonach były leitmotivem i w pewien sposób także słowem proroczem, gdyż mimo dzielnego działania przeponami, pomór jakiś na nas padł i wszyscy przejawiali niejaką senność. U niektórych spowodowała ona nawet zanik działania przeponą oraz narządem mowy, co jednak zdecydowanie nie upośledziło narządu słuchu, bo jak polegliśmy podczas psalmu, to ów osobnik zarechotał jako pierwszy. Niektórzy tradycjonaliści bywają straszni. więcej »

Lubiane na Facebooku