Kocham Adwent. Od lat odnajduję jego ducha w polskich pieśniach adwentowych. Ponieważ jestem szczęściarzem, mam okazję śpiewać je razem z innymi podczas rorat, zgodnie ze starym zwyczajem. Co jest tak cennego w Adwencie?
Stanowi okazję do wzmocnienia zażyłości z Matką Bożą (Zdrowaś bądź Maryja, Zawitaj ranna Jutrzenko). Do wypowiedzenia na głos tęsknot, które się nosi w sercu (Boże wieczny Boże żywy, Mądrości która). Sprzyja pokorze, otwierając na nauki Izajasza i Jana Chrzciciela (Niebiosa rosę, Głos wdzięczny z nieba wychodzi, Spuście nam na ziemskie niwy). Budzi i zaostrza zmysły i umysł (Hejnał wszyscy zaśpiewajmy). Kieruje uwagę ku inicjatywie Bożej (Stworzycielu gwiazd świecących, Archanioł Boży Gabryjel, Po upadku człowieka grzesznego). Jak byśmy weszli w rok liturgiczny, gdyby nie było Adwentu? Nie dałoby rady. Chrońmy Adwent, m.in. przed zalewem przedterminowych opłatków. Na roratach Adwent czuje się dobrze. I sama korzyść z tego.
Wojciech Gołaski OP
Dominikanin, zainicjował po wiekach ponowną obecności muzyki dawnej w Jarosławiu. W szczególności pośredniczył w kontaktach szefa artystycznego Festiwalu Muzyki Dawnej "Pieśń naszych korzeni", Marcina Bornus-Szczycińskiego, z władzami miasta. Uczestniczył w negocjacjach poprzedzających przeniesienie Festiwalu ze Starego Sącza do Jarosławia.
W latach 2002-2003 kantor konwentu w klasztorze na Służewie. Założyciel i duszpasterz nieformalnego Bractwa Śpiewaczego, którego "starszym" był Adam Strug.
Od roku 2006 mieszka w domu zakonnym w Łodzi, gdzie zainicjował cykl koncertów muzyki dawnej "Gdy muzyka była młodsza".