Dobrze, że celem ostatniego soboru było umożliwienie wiernym pełniejszego, aktywnego uczestnictwa w liturgii. Jednak w związku z tym pojawiły się założenia, z którymi można spotkać się i dziś, a które prawdopodobnie nie przysłużyły się dobru liturgii, czyli w konsekwencji dobru wiernych. Wymienię kilka, które nie należą do najbardziej liberalnych.
Wszystkie części liturgii powinny być sprawowane w języku zrozumiałym dla wszystkich.
Wszystkie śpiewy, z wyjątkiem należących do celebransa powinny być wykonywane przez wszystkich.
Liturgia powinna być jak najbardziej urozmaicona, tak pod względem tekstów, jak i śpiewów.
Liturgia powinna być przystępna, bliska człowiekowi, na miarę jego zdolności recepcji i rozumienia.
Liturgia powinna budować poczucie wspólnoty.
Marek Rojszyk OP
Dominikanin. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się praktyką wykonywania chorału gregoriańskiego.
Uczestniczył w nagraniu czterech płyt i brał udział w licznych przedsięwzięciach liturgiczno-muzycznych, szczególnie w zakresie rekonstrukcji dominikańskiej tradycji śpiewu.
Pracował nad popularyzacją chorału gregoriańskiego w środowisku akademickim.
Prowadzi zajęcia z chorału gregoriańskiego odbywające się w ramach działalności Stowarzyszenia "Sztuka Żywota".
Komentarze
wt., 27.1.2009, 10:34
Cele soboru były i są wciąż
Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...
ndz., 25.1.2009, 16:39
Cele
Pisarz99