"I znowu jest noc. Złotawy księżyc ledwo przeziera zza chmur. W nieruchomym powietrzu śnieg pada całkiem pionowo. Wygląda jak wielka firanka, za którą gdzieś daleko pali się żółta lampa. Wszystko razem przypomina nieskończenie wielki pokój, gdy nocą wędrowiec zagląda do okna obcego domu. Sąsiad wyciągnął swoim gazikiem zbłąkane auto z zasp, wrócił, zgasił światło i śpi. Szczekanie psów ginie gdzieś po drodze, tonie w białym puchu i stają bezradne, z rozdziawionymi pyskami, a odpowiedź nie nadchodzi.
Tak chciałbym zaczynać wszystkie historie. Od ciał i rzeczy, ponieważ nie starcza mi wiary we wskrzeszenie jednych i drugich. Jeśli nawet ciała powstaną, to co będą robiły bez całej reszty? Jak odnajdą się w przestrzeni, jeśli oczywiście i przestrzeń zostanie wskrzeszona? Co zrobią bez swoich psów, domów i zmian pogody? Ten lęk nawiedza mnie, ilekroć znajduję okruszynę wiary w to, że ktoś kiedyś pozbiera mnie do kupy, postawi na nogi, da lekkiego klapsa i powie: no idź. A ja wtedy zapytam: gdzie, dokąd, którędy, po co i po czym, bo przed mną najprawdopodobniej będzie tylko najlepszego gatunku nieskończoność pół na pół z wiecznością. Dlatego mam obsesję rzeczy, zdarzeń, nic niewartych szczegółów, wyliczanek, lubię wiedzieć, co jak się nazywa, i dlatego wolę biedne okolice niż bogate, bo w nich przedmioty mają prawdziwą wartość i bardzo możliwe, że ludzie je choć trochę kochają, ponieważ nie mają nic innego. Nie wielbią, ale kochają, nie mając o tym nawet pojęcia." (Zima)
Marek Rojszyk OP
Dominikanin. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się praktyką wykonywania chorału gregoriańskiego.
Uczestniczył w nagraniu czterech płyt i brał udział w licznych przedsięwzięciach liturgiczno-muzycznych, szczególnie w zakresie rekonstrukcji dominikańskiej tradycji śpiewu.
Pracował nad popularyzacją chorału gregoriańskiego w środowisku akademickim.
Prowadzi zajęcia z chorału gregoriańskiego odbywające się w ramach działalności Stowarzyszenia "Sztuka Żywota".
Komentarze
sob., 20.12.2008, 21:32
Pytania
sob., 20.12.2008, 18:23
Co zrobią bez swoich psów, domów i zmian pogody?