Na dobry początek...

2008-11-27

W Zakonie Kaznodziejskim raz po raz można się spotkać z opinią, że aby szybko i skutecznie doprowadzić do kłótni między braćmi wystarczy rozpocząć dyskusję na tematy związanie z liturgią. Nie wiem, czy jest to do końca prawdziwe i powszechne przekonanie, przyznam jednak, że coś na rzeczy jest. 

Z takimi też obawami przystępuję do pisania niniejszego bloga, mam bowiem świadomość, że zagadnienia związane z liturgią są niezwykle delikatną, a przy tym niezmiernie konfliktogenną materią. Co więcej, często przyciągają ludzi o skrajnych opiniach, podatnych bardziej na ideologizację rzeczywistości niż na dyskusję opartą na rzeczowych argumentach. Nie należy też się temu dziwić, gdyż – i uczynię w tym miejscu swoiste credoliturgia to przemodlona teologia, integralna część naszego życia; nie zaś przestrzeń, w której coś "trzeba" (bądź nie) bezwzględnie wykonać. W takim duchu chciałbym tworzyć tego bloga. Ufam, że stanie się on przestrzenią dzielenia "owocami kontemplacji", nie będzie zaś miejscem wzajemnej obrazy i podejrzliwości.

 

Komentarze

obserwacja

Czasem jednak nie robi się tego, co i jak trzeba nie ze względu na argument przemodlenia czy "względy duszpasterskie", tylko ze względu na niedbalstwo, pośpiech i lenistwo... Tylko to już nieco inna sprawa. Czekam Dominiku na owoce Twojej kontemplacji, których to jestem bardzo ciekaw :)

 

 "Bo niebo trzeba podnieść już dziś..."

intymność

Zastanawia mnie tylko, jak dzisiaj skomunikować intymność przeżywania liturgii z tym, że jest dziełem ludu, czymś wspólnym. Jedyne (!) co na razie przychodzi, to jej jedność w Chrystusie. Hmm. To chyba mi wystarczy na długo...

 

 

konflikty

Z drugiej strony, jeśli coś budzi kłótnie i gwałtowne emocje, to znaczy, że jest ważne, że ktoś się w to bardzo angażuje, i jest gotów bronić swoich racji nawet w zacietrzewieniu :-)

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

Ładowarka

Dominik Jurczak OP

Dominikanin, magister teologii, ukończył Kolegium Filozoficzno-Teologicznego w Krakowie.

Najnowsze wpisy autora

Christus natus est nobis, venite, adoremus!

2009-12-22

Zostałem poproszony przez Marcina Lómendila Morawskiego, by w jego imieniu przekazać życzenia świąteczne. Procesor w komputerze odmówił niestety posłuszeństwa, co oznacza, że w najbliższych dniach nie będzie mógł reagować i odpisywać… więcej »

Imitamini quod tractatis

2009-07-05

Wczoraj po raz pierwszy w życiu miałem okazję uczestniczyć w święceniach kapłańskich par excellance, to znaczy w stopniu biskupa. To cudowny, pełen teologicznych odniesień obrzęd. Muszę przyznać, że parokrotnie się wzruszyłem. Być może dlatego, że pamięć własnych święceń – gwoli ścisłości: w odpowiednio niższym stopniu – wciąż jest we mnie żywa i domaga się refleksji, choć w końcu mam na nią resztę swojego życia. więcej »

Dziękuję

2009-07-04

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu. Wszystko chciałoby się zwalić na święcenia prezbiteratu, które wraz z trzynastoma braćmi (23 maja) przyjąłem w Krakowie, ale - jak zawsze - nie jest to takie proste. więcej »

Ex silentio

2009-04-18

Co roku w przeżywaniu tajemnicy Wielkiej Nocy zachwyca mnie cisza. Przenikliwa i absolutna. Nie jest ona głuchą otchłanią - nie wiedzie bowiem do pustki. Prowadzi natomiast do pustego grobu, do "dowodu", że On ostatecznie zwyciężył. To cisza przeniknięta niewyrażalną radością, tak jak Słowo, które rodzi się w milczeniu. Alleluja!

Lubiane na Facebooku