Ekumenizm w muzyce

2009-01-20

W ostatnią sobotę byłem uczestnikiem, prowadzącym i świadkiem jednocześnie niezwykłego wydarzenia, które zorganizowało Centrum Myśli Jana Pawła II.

Jak pisze centrum Myśli Jana Pawła II:
Celem spotkania było spojrzenie na muzykę jako element jednoczący różne kultury europejskie, ukazanie bogactwa muzyki chrześcijańskiej, a także integracja i wymiana doświadczeń między młodzieżą różnych kultur i wyznań, śpiewających w chórach liturgicznych.
Wyjątkowość warsztatów „Europa dwóch płuc” polegała na tym, że chórzyści trzech różnych wyznań połączeni zostali w jednym zespole i uczyli się śpiewów liturgicznych trzech różnych wyznań wspólnie. Całość zakończyła się nabożeństwem ekumenicznym, podczas którego śpiewy, nad którymi pracowano cały dzień, zostały użyte.
Warto wspomnieć, że warsztaty były pomysłem uczennicy jednego z liceów warszawskich, a przed wspólnym wielbieniem Boga muzyką podczas nabożeństwa odbył się panel dyskusyjny z udziałem – między innymi – księdza profesora Ireneusza Pawlaka i ojca Andrzeja Bujnowskiego OP. Panel dyskusyjny, który trwał ponad dwie godziny pozostaje wciąż otwarty bo nie sposób w ciągu tak krótkiego czasu odpowiedzieć na tyle ciekawych pytań uczestników. Mam nadzieję, że to nie ostatnie takie spotkanie.
Wyjątkowe, jednoczące, piękne doświadczenie. Trzy różne i sprzeczne często w teologii wyznania potrafiły w jednym momencie w jedności stanąć w obecności Jezusa i wielbić Go muzyką. Oby częściej takie spotkania miały miejsce. W muzyce, cudownym narzędziu i stworzeniu Stwórcy nastąpiło spotkanie ponad podziałami teologicznymi. Okazuje się, że spotkanie z Bogiem z ludźmi innych wyznań jest możliwe, trzeba tylko chcieć. Oby częściej takie projekty miały miejsce.  A muzyka nie jest na pewno jedynym takim jednoczącym narzędziem.

Komentarze

To co łączy

Kiedyś, jeden z moich wykładowców powiedział, że pewnego dnia obudzimy się wszyscy w jednym Kościele. Może jeszcze zbyt wiele nas dzieli, aby tak się stało, ale istotnie i o wiele bardziej należy szukać tego, co nas łączy, a tym jest niewątpliwie muzyka.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

Dźwięk ciszy

Paweł Bębenek

Muzyk; śpiewa, komponuje, dyryguje, jest twórcą muzyki liturgicznej, teatralnej, musicalowej.

W 1993 r. rozpoczął pracę z zespołem muzyki dawnej Bractwo Lutni, z którym występował podczas wielu koncertów i festiwali w kraju i za granicą. Pracował z ludźmi zajmującymi się muzyką dawną, liturgiczną i rozrywkową, m.in. z Antonim Pilchem, lutnistą, twórcą i założycielem Bractwa Lutni, Marcinem Bornus-Szczycińskim (Bornus Consort), Stanisławem Szczycińskim (Mikroklimat), Taivo Nitvägi (Linnamuusikud, Tallin), Andriejem Kotowem (Sirin, Moskwa), Aleksandrem Tomczykiem (Floripari, Kraków), Grzegorzem Głuchem (Gospel Rain, Lublin); Marcinem, Mateuszem i Janem Pospieszalskimi.

Od kilku lat prowadzi warsztaty muzyczno-liturgiczne w Polsce i za granicą, mające na celu przygotowanie liturgii od strony muzycznej. Zajmuje się muzyczną tradycją kościoła, jest autorem wielu nowych kompozycji i aranżacji dawnych pieśni kościelnych.

Najnowsze wpisy autora

Ważna cecha muzyki liturgicznej o której zapominamy

2010-09-06

Muzyką liturgiczną próbujemy – mniej lub bardziej skutecznie – uświetniać albo ubogacać Eucharystię a ciągle zapominamy o czymś bardzo w tej muzyce istotnym…

W 1. księdze Samuela (1Sm, 16-23) jest piękna scena, której finał brzmi: „Odtąd kiedy tylko zły duch, zesłany przez Boga, opanowywał Saula, Dawid brał cytrę i grał na niej. To przynosiło Saulowi ulgę: król uspokajał się i zły duch odstępował od niego.” więcej »

Te Deum w operze

2010-01-25

Jest w Tosce Pucciniego fragment, kiedy akcja na scenie – już byłem bliski napisania „liturgiczna” – przenosi widza do kościoła.

Wygodnie siędzę, orkiestra gra wstęp, po którym chór zaczyna uroczyste Te Deum laudamus (w dynamice forte jak na ten śpiew przystało) i – daję słowo – byłem gotów do podniesienia się z fotela, głupio się czułem siedząc, nawet jeśli muzyka była świecka. Niezwykłe, jak treść w liturgii jest zintegrowana z gestem.

O bezcennym dobru mowy polskiej

2010-01-22

Trochę o słowach w nawiązaniu do listu KEP dotyczącego bezcennego dobra mowy polskiej.

Może chóry, schole, organiści i wszyscy zajmujący się muzyką liturgiczną przestaną występować albo uświetniać liturgię (sam nie wiem co gorsze) żeby służyć pięknym, solidnie przygotowanym śpiewem tym, którzy w liturgii uczestniczą.

Wychowywanie dzieci w parafii...

2009-12-16

Ośmioletni syn spytał mnie: „tato, jak się nazywa kościół przy szkole?” (a szkoła blisko naszego domu, w parafii). Odpowiedziałem pytając: „nasz parafialny kościół?” Na co Mikołaj: „nie, nie ten dominikanów, tylko ten przy szkole” :).

Właśnie, gdzie moja parafia...? Tam gdzie budynek czy rodzina?

Lubiane na Facebooku