Niedziela, Bazylika Świętej Trójcy przy Stolarskiej w Krakowie, godz. 10.30. Nawą główną wchodzi procesja rozpoczynająca Mszę świętą. Stoję w prezbiterium, w drewnianych stallach, patrząc w kierunku nawy głównej zwieńczonej wysoko kamiennym sklepieniem opartym na ogromnych kamiennych kolumnach.
Wszystko wydaje się być oczywiste: drewno stalli, kamień murów bazyliki. A przecież te kamienie i drewno mają swoją historię, ileż lat potrzebowały by dojrzeć i żeby mogły zostać użyte, ile troski i starań ludzi miłujących Boga, żeby taką ogromną świątynie postawić, i to w czasach, kiedy nie znano takich technik jak dzisiaj ułatwiających stawianie takich ciężarów… Czy to rzeczywiście takie banalne? Ile już pokoleń troszczyło się o tę świątynię, ile dźwięków słowa mówionego i śpiewanego te mury odbijały…? A fenomen dźwięku kto ogarnie? Przecież ogromne świątynie z czasów gotyku i późniejsze pomyślane były do celebracji bez mikrofonów… Któż obecnie odważy się nie użyć mikrofonu i dlaczego nie? Czy różnię się fizycznie od ludzi żyjących w czasach św. Jacka? Poza tym, że żyję winnym tempie nie dostrzegając (tak jak ludzie dawniej) fenomenu drobiazgów stworzenia na pewno nie jestem inny. I w całym tym fenomenie architektury, stworzenia i myśli twórczej inspirowanej Bogiem celebrans mówi: „Pan z wami”. Nie byle kto, ale sam Bóg ze mną! To też takie oczywiste? Skoro tak często przechodzę zbyt szybko obok drobiazgów, w których zawarte tyle geniuszu Stwórcy, to jak mogę pamiętać o Nim samym, tak bardzo obecnym w stworzeniu. Później, po konsekracji, celebrans przywołuje kolejne stworzenia mówiąc również w moim imieniu: „Boże Wszechmogący, niech Twój święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na Twój ołtarz w niebie. Niesamowity moment: w miejscu, w którym jestem są też (czy potrafię sobie to wyobrazić czy nie) inne stworzenia, które nieustannie wielbią Stwórcę słowami Święty, Święty, Święty… Fascynujące!
Paweł Bębenek
Muzyk; śpiewa, komponuje, dyryguje, jest twórcą muzyki liturgicznej, teatralnej, musicalowej.
W 1993 r. rozpoczął pracę z zespołem muzyki dawnej Bractwo Lutni, z którym występował podczas wielu koncertów i festiwali w kraju i za granicą. Pracował z ludźmi zajmującymi się muzyką dawną, liturgiczną i rozrywkową, m.in. z Antonim Pilchem, lutnistą, twórcą i założycielem Bractwa Lutni, Marcinem Bornus-Szczycińskim (Bornus Consort), Stanisławem Szczycińskim (Mikroklimat), Taivo Nitvägi (Linnamuusikud, Tallin), Andriejem Kotowem (Sirin, Moskwa), Aleksandrem Tomczykiem (Floripari, Kraków), Grzegorzem Głuchem (Gospel Rain, Lublin); Marcinem, Mateuszem i Janem Pospieszalskimi.
Od kilku lat prowadzi warsztaty muzyczno-liturgiczne w Polsce i za granicą, mające na celu przygotowanie liturgii od strony muzycznej. Zajmuje się muzyczną tradycją kościoła, jest autorem wielu nowych kompozycji i aranżacji dawnych pieśni kościelnych.
Komentarze
pt., 2.1.2009, 10:13
aniołowie
Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...