Dzień przed wigilią - razem z Marianką i Jagódką oraz moim młodszym bratem robimy pierniczki. Dziewczynki zaaferowane wykonywaną przez siebie czynnością: Marianka z dumą i poczuciem ważności wykraja ciasteczka, Jagódka z czystą fascynacją wydobywa kolejne kształy z rozwałkowanego ciasta.
Marianka z powagą tłumaczy Arturowi:
"Pierniki są ważne na choinkę".
Na to włącza się Jagoda nie podnosząc nawet wzroku znad tego, co robi:
"Ale najważniejszy na świecie jest Pan Jezus".
I teraz, w tym Dniu, tego właśnie sobie i wszystkim na te Święta Narodzenia życzę - tej wiedzy. Pierniki są ważne - na choinkę. Ale najważniejszy na świecie jest nasz Pan, On nadaje sens naszemu świętowaniu.
Nie zapomnijmy o Nim.
Agnieszka Myszewska-Dekert
Katechetka, autorka książki "Modlitwa - nieustanna wymiana miłości" (Kraków, 2000) oraz wielu artykułów w kwartalniku "eSPe".
Interesuje się przede wszystkim Biblią interpretowaną jako mit (w rozumieniu M. Eliadego) oraz możliwością tworzenia chrześcijańskich midraszy.