Z (tymczasem jednoczęściowego) cyklu: "(Nieświadome) debiuty młodych teologów". Tym razem bowiem głos zabrał Samuel (lat 3). więcej »
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on: więcej »
Spotkali się niedawno specjaliści od duszpasterstwa. Radzili, radzili i uradzili dużo mądrych rzeczy. A to żeby duszpasterstwem zajmowali się nie tylko urobieni po nozdrza księża, ale żeby było dynamicznie, to znaczy żeby się tym również świeccy zajęli. A to, żeby może bierzmować jeszcze później, co pozwoli wdrożyć młodzież lepiej (jak to, jeszcze lepiej!?) w działalność apostolską. A to... więcej »
Zerknąwszy wczoraj na naszą stronę, z komentarzy dowiedziałem się o dziwacznym, ocierającym się o profanację Grobie Pańskim w krakowskim kościele dominikanów. Ciało Pańskie zostało zawieszone na żyłkach na tle szaroczarnej fototapety, przedstawiającej jałową, spękaną ziemię i zasnute chmurami niebo (tak to w każdym razie wygląda na fotografiach). więcej »
Kiedy zajechałem wczoraj na parking Tesco przy Wielickiej w Krakowie powitał mnie telebim newsowy. Proszę wybaczyć ten egocentryczny ton, wiadomo, że powitał nie tylko mnie, ale jeszcze wiele tysiący innych osób, a tak naprawdę to o wiele więcej, bo stoi tam od dawna, ale ja wcześniej nie zwróciłem na niego uwagi i..., ufff, zaplątałem się. więcej »
Trudno jest mi pozbyć się wrażenia, że dyskusja wokół kapłaństwa kobiet zawsze w pewnym momencie ląduje w koleinie walki płci. Oczywiście może to przybrać różne postaci, ale w wersji soft (tzn. intencjonalnie ortodoksyjnej) sprowadza się najczęściej do udowadniania wyższości/niezwykłości/"od-Jezusowości" (itd.) męskości z jednej strony, a rozmaitych strategii mających na celu ich zrelatywizowanie - kulturowe/historyczne/egzegetyczne - z drugiej. więcej »
Krótko po świętach wpadł mi w ręce aktualny wówczas numer "Tygodnika Powszechnego". A tam znalazłem kolejny tekst J. Majewskiego, który tak mi zapadł w umysł, że do tej pory boli mnie wątroba. Czego to te ludzie nie wymyślą... więcej »
Mam sąsiada. Człowiek to ubogi duchem i ciałem, w rzeczywistości na skraju (albo i za skrajem) nędzy. Kawaler, od czterdziestu lat alkoholik, niedawno wyszedł z więzienia, gdzie trafił za to, co (i jak) krzyczał po pijaku, itd., itd... Patrząc z zewnątrz - dno totalne. więcej »
Dopiero niedawno odkryłem starą już, bo z 1995 r., płytę Jacka Kaczmarskiego i Zbigniewa Łapińskiego (w śpiewie towarzyszyła im też Elżbieta Adamiak), pt. "Szukamy stajenki". Wstrzymywała mnie przed poznaniem jej generalna niechęć do funkcjonujących w naszej kulturze rozmaitych wariacji na temat Narodzenia Pańskiego. W tym do "tradycyjnych" (czyt. śpiewanych do womitu w polskich kościołach i przetwarzanych przez wszystkie możliwe odmiany popgwiazd) kolęd. więcej »
Jakieś dwa tygodnie temu wchodząc do sklepu rzuciłem jak zawsze okiem na stojak z prasą stojący przy wejściu i z miejsca uderzył mnie tytuł na pierwszej stronie "Gazety Krakowskiej". Głosił: "Zły doradca kardynała". więcej »
Byłem w siódmej albo ósmej klasie podstawówki. Pewnego zimowego wieczora, kiedy już leżałem w łóżku przyszedł mój drużynowy (byłem wtedy przybocznym w gromadzie zuchowej) i wyciągnął mnie na koncert Jacka Kaczmarskiego i Zbigniewa Łapińskiego. Śpiewali - jeśli dobrze pamiętam - program "Sarmatia". więcej »
Rzadko czytuję dzienniki (podobnie jak tygodniki, miesięczniki, kwartalniki, roczniki..., troglodyta ze mnie straszny). Jechałem jednak do Warszawy w odwiedziny do chorego dziadka i dzięki hojności PKP Inter City dane mi było zapoznać się z weekendowym wydaniem "Gazety Wyborczej". A w nim z artykułem Katarzyny Wiśniewskiej, pt. "Śmierć Kościoła otwartego". więcej »
Wpadł mi ostanio w ręce podręcznik łaciny kościelnej z 1960 r. (a więc przedsoborowy, to ważne). Jako że ostatnio platoński Eros postrzelił mnie łacińskim pragnieniem - kto czytał Ucztę wie o co mi chodzi, ale, na litość, niech mnie nie zdradzi! - zabrałem się więc za czytanie. I odkryłem taką czytankę: więcej »
Chociaż w zasadzie tym razem raczej brak teologii. Nieco się waham czy dodawać ten wpis, ponieważ może on uderzyć w renomę teologicznego uświadomienia mojej najstarszej córki. Ale co tam, myślę, że sprawa jest ważna, więc renoma niech się schowa. więcej »
(Z Historii kościelnej Euzebiusza z Cezarei, o kontrowersji wokół daty świętowania Wielkanocy): Do tego dołącza Ireneusz opowiadanie, które warto przytoczyć tutaj dosłownie: więcej »
KIlka dni temu w polskiej katoblogosferze pojawił się artykuł p. Jacka Dziedziny, pt. "Jeśli nie Sobór, to co?". Czytając ten tytuł oraz zdanie w leadzie: "Nie ma odwrotu od Soboru Watykańskiego II, który był zbawiennym dla Kościoła powrotem do źródeł chrześcijaństwa" mój rozchwiany i nadmiernie skłonny do asocjacji mózg załączył sobie jedną starą płytę i tak od dwóch dni tłucze mi się po głowie emfatyczne: "Socjalność albo śmierć!" Ale co ma wspólnego Wissarion Bieliński z Soborem - nie wiem. więcej »
W niektórych katolickich kręgach, do których sam skądinąd kiedyś należałem, w dobrym tonie jest "mienie problemu z Maryją". Deklaracji: "mam problem z Maryją" zwykle towarzyszy poważna mina, która sugeruje, że dany posiadacz rzeczonego problemu świadom jest ciężaru gatunkowego sytuacji (a więc jakiejś sprzeczności wewnątrz jego własnej katolickiej tożamości), ale w imię autentyczności własnej, dążącej do pierwotnej czystości wiary oraz intelektualnej i duchowej uczciwości takie orzeczenie zmuszony jest wydać. więcej »
Zdarzyło mi się niedawno obserwować dyskusję internetową nt. dzieci w kościele, ich zachowania, tego czy przeszkadzają w modlitwie itd. I tak sobie pomyślałem, że jako ojciec już-niedługo-czwórki, doświadczony kościelny biegacz i etatowy uspokajacz coś na ten temat napiszę. więcej »
Przyglądanie się rozwojowi dzieci jest bardzo pouczające, a w każdym razie dostarcza mnóstwa użytecznych paraleli czy analogii pozwalających jakoś na nowo odczytać, a może nawet zrozumieć różne aspekty rzeczywistości. Różne jak różne, w każdym razie na pewno te związane z liturgią... A w każdym razie dla takich świrów jak ja, którym - ostatnio zwłaszcza - wszystko kojarzy się z liturgią. więcej »
Miałem szczęście uczestniczyć w liturgii Wigilii Zesłania Ducha Świętego na warszawskich Bielanach. I mam wrażenie, że dzięki temu kilka rzeczy na temat liturgii jako takiej zrozumiałem. Niestety to raczej impresje, żaden ze mnie systematyk... więcej »
Tomasz Dekert
Mąż, ojciec dwóch córek i dwóch synów
Doktor religioznawstwa (UJ)
Wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie
Współpracownik Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego
Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne
Autor m.in. książki Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama, (WAM, Kraków 2007).