Nie pisałbym o tym, gdyby nie fakt, że coraz częściej trzeba przypominać rzeczy oczywiste. Oczywistością jest, że ateizm jest formą wiary religijnej. Teiści wierzą, że Bóg istnieje, ateiści są przekonani o prawdziwości przeciwnego poglądu. Dokładnie ten sam proces myślowy doprowadza jednych do stwierdzenia "Bóg istnieje", który innych przywodzi do wniosku "Bóg nie istnieje". Dane mamy te same. Są niewystarczające do tego, by dowieść, że dana teza jest prawdziwa. więcej »
Nie można ignorować poleceń Soboru zawartych w Sacrosanctum Concilium. Wobec liturgii dominikańskiej przyjęto jednak właśnie takie rozwiązanie – przemilczenie. więcej »
Mam dość słuchania o tym, że Vaticanum II był soborem duszpasterskim. Czyli inne sobory duszpasterskimi nie były? Owszem, podczas ostatniego soboru nowych dogmatów nie określono. I co z tego? więcej »
Marcin Żyła, "Pan Bóg 24/7", Tygodnik Powszechny (17/05/2011):
"W Wielki Czwartek w kościele przy Łazienkowskiej obyło się bez rytualnego mycia nóg – obmywano tylko dłonie. Bo, po pierwsze: w kościele nie powinno się tworzyć elit, wybierać do mycia nóg pierwszego ministranta, najlepszych znajomych księdza. Po drugie: dzięki temu każdy mógł wziąć udział w obmyciu. Po trzecie: w czasach pierwszych chrześcijan służący rzeczywiście myli nogi – dziś chodzi o sam gest.
Dominikanom można wiele zarzucić. Na polu liturgicznego nowatorstwa niemniej niż w dziedzinie płytkiego kaznodziejstwa, słabego duszpasterstwa, taniej psychologii i promowania różnej maści kiczu. Mimo braków i błędów poszczególnych braci, w czcigodnym Zakonie wciąż na nowo pojawiają się ludzi o zdrowym rozsądku. Dzięki ich pracy, powoli, niespiesznie i często ociężale przebijają się do naszych głów myśli krytyczne. Zasada ta ma zastosowanie również w tych kwestiach, w których emocje odgrywają niemałą rolę, jak na przykład w sprawie śpiewnika Niepojęta Trójco. więcej »
Od pewnego czasu zastanawia mnie, dlaczego spór pomiędzy zwolennikami liturgii dawnej a współczesnej nie prowadzi do konsensusu, a jedynie do umocnienia przyjętych stanowisk. Jedna z odpowiedzi, która przychodzi mi do głowy, brzmi: rozmawiamy o dekoracjach a nie o fundamencie. więcej »
Wstyd ogromny, bo blog dyrektora - a obecnie prezesa ;-) fundacji - zamarł na pięć miesięcy. Trzeba choć trochę rozjaśnić powody tego letargu. Nie będzie to publiczna spowiedź ani usprawiedliwianie lenistwa. Jedynie chytry sposób na przełamanie milczenia. więcej »
W sakramencie pojednania chodzi między innymi o wyznanie grzechów. Tradycyjnie mówi się o oskarżeniu, które penitent kieruje w stosunku do siebie samego. Spowiadając się lub gdy spowiadam kogoś, staram się zwracać uwagę na stosunek, jaki mam do własnych grzechów i na to, jak penitent przeżywa swój związek z winą. więcej »
Bracia ze Stanów Zjednoczonych nie dają za wygraną. Opublikowali dwie kolejne księgi liturgiczne. Zamysł jest taki sam jak przy poprzedniej księdze: teksty z liturgii dawnej wraz z odpowiednią dla nich muzyką, układamy w porządku liturgii współczesnej. W ten sposób powstaje swoisty rzymski brewiarz z muzyką dominikańską. Podobny pomysł realizowali bracia na Stolarskiej, ale zapał zgasł... więcej »
że Ordinarium z Prototypu, czyli zbioru wszystkich dominikańskich ksiąg liturgicznych z XIII wieku, jest dostępne w internecie. Jakość skanów mizerna, za to sam fakt pojawienia się tej księgi w wersji on-line jest godny odnotowania. Mowa tu o edycji Ordinarium, a nie skanach z samego Prototypu. Jedyny egzemplarz papierowy tej książki dostępny w Polsce jest przechowywany w pewnej utajnionej szafce w krakowskim klasztorze. więcej »
Skoro już wiesz gdzie, to czas opowiedzieć Ci jak greccy mnisi sprawują liturgię. Celebrują ją w ten sam sposób, w który kroją pomidory na sałatkę... Bez zbędnego pośpiechu, ceregieli i udawania. więcej »
W odpowiedzi Michałowi Buczkowskiemu i w nadziei na ciekawą dyskusję wokół Mszy wotywnych, postanowiłem napisać słów kilka. więcej »
Gdy trafisz na liturgię do cerkwi... Czekaj, ale czy pisałem już o cerkwiach. Nie sposób oddzielić liturgii od przestrzeni, w której się wydarza. Dlatego, najpierw słów kilka o cerkwiach. A żeby było można napisać o cerkwi, trzeba, bym opowiedział Ci o mniszej celi. więcej »
Skoro już od kilku dni traktuję ten blog jako witrynę dla różnych spraw i rzeczy, to ostatnia z nich. Bardzo ciekawy gadżet. więcej »
Od kilku lat - w gronie zainteresowanych tym rozmówców - trwają dyskusje o tym, jak i czy w ogóle przełożyć muzykę gregoriańską na języki narodowe. więcej »
Przerywam na chwilę wspomnienia z Atos, ponieważ chciałbym zaprosić do dyskusji wokół ciekawej publikacji. więcej »
Mnisi Świętej Góry Atos - łatwo to spostrzeżesz - mają wspólną cechę. Nie szukaj jej u młodych, którzy dopiero zaczęli żyć na Górze, lecz u tych, którzy już kilkadziesiąt lat mieszkają na Półwyspie. Mnisi poświęcają uwagę rozmówcy. Nie są zwyczajnie uważni. Oni chłoną to, co mówisz. Nie dlatego tak się dzieje, że masz coś do powiedzenia, ale dlatego, że liturgia ich przemieniła. więcej »
Podczas modlitw i w chwilach spędzanych w odosobnieniu, mnisi ze Świętej Góry, rzadko kiedy rozstają się z plecionymi sznurami modlitewnymi. Gdy wejdziesz do cerkwi, zauważysz, że wielu ojców w dłoniach przesuwa kolejne węzełki. Nie poruszają wargami, nie błądzą wzrokiem, miarą czasu, w którym przebywają jest oddech i towarzyszące mu wezwanie. więcej »
Nie martw się tym, że ludzie są podli. Zawsze byli i będą. To jedynie Tobie się wzrok wyostrzył, a stało się tak, bo od lat poznajesz łagodność i piękno ich Stwórcy. więcej »
Tomasz Grabowski OP
Dominikanin.
Prezes Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.
Doktorant studiów w zakresie teologii w UPJPII w Krakowie.
Z zamiłowania historyk rytu dominikańskiego.