Jest to gatunek pieśni religijnej, a nawet co gorsza liturgicznej, który niezwykle mocno zakorzenił się w wielu parafiach. Jest to dla mnie absolutnie przerażające. więcej »
Jest taka zależność, że im bardziej człowiek koncentruje się na formie liturgii, tym mniej w niej uczestniczy. więcej »
Przypomniałam sobie jedno z najpiękniejszych doświadczeń liturgicznych zeszłego Wielkiego Postu. więcej »
Bardzo piękne dla mnie jest to, że każda liturgia ma swój własny charakter muzyczny, związany z kanonem melodii, jakich używa celebrans. Że zaledwie parę słów wyśpiewanych przez kapłana wystarcza, żeby z zamkniętymi oczami można się było zorientować, czy należą one do liturgii prawosławnej, katolickiej czy innej. więcej »
Nie ma na świecie muzyki, która byłaby mi bliższa niż pieśni dominikańskie. Są modlitwą, są piękne, modlę się nimi od wielu lat. Być może warto byłoby wspólnie zastanowić się nad tym, co jest w nich najlepsze, a na co należałoby uważać pod kątem dalszej twórczości. więcej »
Kompozytorka, absolwentka Akademii Muzycznej im. F.Chopina w Warszawie (specjalność: kompozycja). Komponuje utwory solowe, kameralne, chóralne i orkiestrowe, a także muzykę filmową i liturgiczną.
Od wielu lat śpiewa w scholach dominikańskich, w latach 2004-2008 dyrygowała scholą Duszpasterstwa Akademickiego u Dominikanów na Służewie.