"W obronie Summorum Pontificum" czyli czy ktoś coś wie?

2011-02-21

Z zaskoczeniem przeczytałem na stronie Nowego Ruchu Liturgicznego tekst zatytułowany "W obronie Summorum Pontificum". Zaczyna się on od stwierdzenia, że na kilku portalach pojawiły się "alarmujące informacje o możliwym ograniczeniu przywilejów nadanych przez Ojca Świętego Benedykta XVI poprzez motu proprio Summorum Potificum".

Potem następuje odniesienie do strony, z której można wysłać do Ojca Świętego petycję z prośbą o niewprowadzanie żadnych ograniczeń.

Pierwszy odruch to siąść, podpisać się pod petycją i wysłać ją do Rzymu. No bo chyba dla każdego, kto poważnie i z wiarą myśli o liturgii (również z pozycji przywiązania do formy zwyczajnej) jest oczywiste, że nie ma w Summorum Pontificum nic, co powinno zostać ograniczone, mało tego, problem leży w jego niepełnej, żeby nie powiedzieć kiepskiej recepcji. Ale jednocześnie coś w samej tej informacji na NRL-u zgrzyta. No bo jak to? Przecież to absurd jakiś. Gdzieś ze dwa, trzy miesiące temu pojawił się wywiad z kard. Lloverą - jakby nie było najwyższą watykańską szyszką liturgiczną - gdzie mówi się, już nawet w kontekście praktycznym, o odnowieniu liturgii w w harmonii z liturgiczną tradycją Kościoła. Otworzenie tej perspektywy było właśnie jednym z celów wydania SP. Jak pogodzić ze sobą te głosy?

Przepraszam kolegów z NRL za to, co powiem, ale taki sposób formułowania tytułów postów i podawania informacji nie zrobi nic dobrego, a może powodować przede wszystkim wzrost nastrojów paranoidalnych. Jak wielokrotnie podkreśla Shawn Tribe, autor tekstów na temat owego potencjalnego dokumentu ograniczającego SP, które pojawiły się na New Liturgical Movement, nikt nie wie, co tak naprawdę się w nim znajdzie. Całą sprawa opiera się na przeciekach, które w dodatku nie mówią o jakimś generalnym ograniczeniu SP, ale sugerują, że regulacje mogą dotyczyć kwestii innych niż rzymski rytów łacińskich*, oraz możliwości korzystania przez biskupów diecezjalnych z rytu święceń zawartego w Pontificale Romanum z 1962 r. Oczywiście to również brzmi nieco niepokojąco, ale czytając post na NRL, nawołujący w tytule do "obrony SP" odnosi się wrażenie czegoś dużo większego. Na przykład, że albo Papież w ogóle zmienił kurs i bawi się teraz z wiernymi w kotka i myszkę, albo też, że w Rzymie działają jakieś wrogie siły (jak pisze jeden z komentatorów na NLM: "Novus Ordo zealots and liberals in the Curia"), którym ulega, albo dał się komuś zastraszyć itd. Domysłów może być mnóstwo, ale na ten moment są one wyssane z palca, a podawanie opartych na przeciekach danych w takiej formie, jakby to była już informacja o działaniach, przed którymi trzeba "bronić SP" robi/może robić zamęt.

Chyba że ktoś coś wie. Ale tak na pewno. Chętnie też się dowiem.

__________________________
*) Nb. jeśli dobrze pamiętam, to komisja Ecclesia Dei już dość dawno temu przedstawiła interpretację SP, według której indult w nim zawarty rozciąga się na wszystkie nierzymskie ryty łacińskie. Znowu więc trzeba by założyć, że różne dykasterie Watykanu nawzajem swoje decyzje i interpretacje podważają.

Komentarze

Mam nadzieję, że Tornielli ma

Mam nadzieję, że Tornielli ma dobre informacje. W każdym razie poczekajmy na ten dokument, wtedy będziemy komentować.

Tornielli uspokaja :) Zob.

Tornielli uspokaja :) Zob. wiara.pl.

A równolegle

są przecieki w zupełnie innym duchu, vide: Andrea Tornielli, tekst z 9.02 na areopag21.pl. Tu tak samo wstrzymuję się z komentarzami do czasu aż dokument się ukaże.

@Tomasz

Mnie rowniez niepokoja te glosy o ograniczeniach innych niż rzymski obrzadkow łacińskich. Ale motywem ewentualnego ograniczenia moglby byc fakt, ze Rzym nie ma bezposredniej jurydykcji (nie jestem kanonista, wiec czekam na poprawki) nad obrzadkiem ambrozjanskim (to jest w gestii abp. Mediolanu), czy mozarabskim (w gestii prymasa Hiszpanii?), czy dominikanskim (Mistrz Zakonu) etc., wiec SP mialoby byc interpretowane wasko.

Jeszcze raz - mam szczera nadzieje, ze SP nie bedzie w tym wzgledzie dlawione, lecz raczej interpretowane szeroko.

"Interpretatorzy twierdzą, że

"Interpretatorzy twierdzą, że intencją takiego zapisu jest "gettoizacja" dawnego rytu".

My tu sobie czekamy na obiecanego biskupa FSSP, a tymczasem mówi się o tym, by święcenie kapłanów były wyjątkiem i żeby trzeba było specjalnej zgody. Fajnie.

@ Maciej i Michał

W moim odczuciu robienie szumu jest nawet gorzej niż stratą czasu. Internet jest takim medium, w którym, że użyję sformułowania Pratchetta, "kłamstwo zdąży obiec świat, zanim prawda włoży buty". Ludzie zdążą sobie sporo rzeczy podopowiadać (albo ktoś inny im dopowie), zapienić się, zacząć histeryzować, ten i ów powie, że spodziewał się tego, bo posoborowie i masoneria, ale na szczęście jest jeszcze niezłomne FSSPX, jeden czy drugi portal jeszcze podgrzeją atmosferę itd. itd. Żadnej jedności to nie służy. Michale, przepatrzyłem posty na rorate-coeli (i jeszcze w kilku miejscach) i jeśli wszystko dobrze zrozumiałem to jedyną rzeczą dotyczącą ograniczenia liturgii trydenckiej (w sensie: rzymskiej), która ma wynikać z inkryminowanej instrukcji jest problem udzielania święceń w dawnym rycie, co jest chyba związane z tym, że nie zostały one wymienione w SP. Ma to polegać na tym, że biskup będzie musiał zwrócić się do K. Ecclesia Dei z prośbą o zgodę na przeprowadzenie takich święceń. Interpretatorzy twierdzą, że intencją takiego zapisu jest "gettoizacja" dawnego rytu. Mnie zastanawia, czy są możliwe inne interpretacje. Oczywiście dopóki nie wiadomo na pewno, jaki będzie ten przepis wszelkie interpretacje są pozbawione podstaw, ale zakładając, że tak właśnie będzie on sformułowany, to czy trzeba się koniecznie dopatrywać w nim tendencji opresywnych; może istnieją inne powody takiego ujęcia święceń. Szczerze mówiąc bardziej niepokoją mnie głosy o ograniczeniach innych niż rzymski rytów łacińskich. Nie chce mi się po prostu wierzyć, dlaczego miano by w tej kwestii wprowadzać jakiekolwiek ograniczenia (abstrahując tymczasem od tego, że w skali całego Kościoła funkcjonowanie tych rytów w ogóle jest znikome).

@TD i MZ

Na obronę autorów apelu powiem tylko tyle: mowa jest nie o jakichś plotkach na temat sporu między dykasteriami, ale o przeciekach dotyczących kształtu już gotowego dokumentu. Nie przywiązywałbym do nich zbyt dużej wagi, gdyby nie ukazały się na portalu rorate-caeli, który w o przeszłości miał raczej dobrych informatorów. Jeśliby przecieki miały okazać się prawdziwe, to dokument ten oznaczałby poważny krok wstecz: liturgia trydencka zamiast powszechnym prawem stałaby się znów łaskawie udzielanym wyjątkiem. Oczywiście w polskiej praktyce niewiele by to zmieniło, gdyż nasi biskupi po ukazaniu się Summorum Pontificum postanowili nagle przestrzegać Ecclesia Dei, której przestrzegać nie chcieli gdy obowiązywało. Tym nie mniej złe prawo zawsze demoralizuje.

 Brick by brick.

Moim skromnym zdaniem

SP wymaga obrony i wsparcia przede wszystkim na poziomie parafii oraz diecezji i to tutaj są właściwi adresaci różnych próśb, petycji, nacisków itp., natomiast robienie szumu wokół projektu o którym nic nie wiadomo, wydaje mi się stratą czasu.

przepraszam, jak pisałam, nie znam się

za dobrze ani na starym rycie, ani,tym bardziej, na relacjach wewnątrzwatykańskich, ale, czy, jeśliby faktycznie miał zostać wydany dokument, to po jego wydaniu nie jest już za późno na podpisy i petycje? to jest, czy nie pozostaje tylko - zaakceptować? Bo czy mozna nie zakceptować? Czy zatem, w opisanym wypadku, nie jest tak, że należy wybrać, z czym będzie ciężej: czy z tym, że podpiszę - ponad potrzebę, czy z tym, że nie podpisałem, a potrzeba istniała? Przepraszam jeszcze raz, mam nadzieję, że nie wpisuję się: a) zupełnie głupio b) jako advocatus (advocata?)... no, wiadomo kogo.

Tomku,

podpisuję się pod Twoim wpisem obiema rękami, sam miałem dokładnie taki sam odruch: natychmiast się podpisać pod petycją, ale potem myśl: zaraz zaraz, ale o co właściwie konkretnie chodzi? Z tekstu Tribe'a na NLM nic na dobrą sprawę nie wynika. To że w poszczególnych dykasteriach watykańskich wiatry mogą wiać w różnych kierunkach to nic nowego i nic specjalnie dziwnego. Doskonale sobie też wyobrażam, że w kwestii miejsca dawnej liturgii w Kościele są różne rady i różne naciski (przed "Summorum Pontificum" np. episkopat francuski do końca naciskał na Papieża, żeby takiego dokumentu nie wydawał), natomiast zajmowanie się niemożliwymi do potwierdzenia przeciekami nie ma żadnego sensu. O wiarygodności różnych przecieków niech świadczy to, że na wiosnę 2007 r. pewien polski profesor teologii rozmawiał z kimś z Watykanu (nazwiska zachowam dla siebie), kogo miał prawo uważać za dobrze poinformowanego i zadał mu pytanie o ewentualny dokument w sprawie liturgii "trydenckiej" i usłyszał, że "to wszystko medialne plotki i żaden taki dokument w ogóle nie jest planowany". To było na parę miesięcy przed SP.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Zasypywanie przepaści”
Miałem niedawno rozmowę na tematy liturgiczne z jednym moim współbratem. Rozmowa ta dała mi trochę do myślenia, dlatego dzielę się tym na blogu.
Blog „Krucjata anty-omniańska”
W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on:
Blog „Blog redakcyjny”
Ten krótki kolaż blogowy chcieliśmy dedykować dwóm świeżo wyświęconym diakonom: Krzyśkowi Porosło (autorowi wielu dobrych tekstów na Liturgia.pl) i Andrzejowi Krukowi (przyjacielowi).

O autorze

Krucjata anty-omniańska

Tomasz Dekert

Mąż, ojciec dwóch córek i dwóch synów

Doktor religioznawstwa (UJ)

Wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie

Współpracownik Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego

Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne

Autor m.in. książki Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama, (WAM, Kraków 2007).  

Najnowsze wpisy autora

Teologia dziecięca - odsłona XXV

2012-05-18

Z (tymczasem jednoczęściowego) cyklu: "(Nieświadome) debiuty młodych teologów". Tym razem bowiem głos zabrał Samuel (lat 3). więcej »

VII-wieczny sposób na...

2012-04-30

W Regula monachorum św. Fruktuoza z Bragi (+ ok. 665) znalazłem bardzo ciekawe zalecenie, co robić w przypadku przyłapania mnicha na efebo-, albo pedofilii. Pisze on: więcej »

O miłości i odzyskiwaniu autentyczności liturgii

2012-04-25

Spotkali się niedawno specjaliści od duszpasterstwa. Radzili, radzili i uradzili dużo mądrych rzeczy. A to żeby duszpasterstwem zajmowali się nie tylko urobieni po nozdrza księża, ale żeby było dynamicznie, to znaczy żeby się tym również świeccy zajęli. A to, żeby może bierzmować jeszcze później, co pozwoli wdrożyć młodzież lepiej (jak to, jeszcze lepiej!?) w działalność apostolską. A to... więcej »

Groby Pańskie czyli o przesuniętych akcentach

2012-04-09

Zerknąwszy wczoraj na naszą stronę, z komentarzy dowiedziałem się o dziwacznym, ocierającym się o profanację Grobie Pańskim w krakowskim kościele dominikanów. Ciało Pańskie zostało zawieszone na żyłkach na tle szaroczarnej fototapety, przedstawiającej jałową, spękaną ziemię i zasnute chmurami niebo (tak to w każdym razie wygląda na fotografiach). więcej »

Lubiane na Facebooku