Zaczęłam od tego, że mali członkowie Kościoła mogą mieć wątpliwości o czym mowa, gdy w powszechnie dostepnych dokumentach pewną część Mszy św.
Wpada Pani w pułapkę nominalizmu: wystarczy zmienić nazwę, żeby zmienić istotę.
A tymczasem tylko Bóg ma ten przywilej.
Nie mam wpływu na to, jak czyta Pani moje słowa (w tym wypadku pytanie).
Taaak... Tym razem wątpi Pan, czy jestem zdolna do pojęcia metafory...
Pewnie w mniejszym stopniu, niż Pan, ale jakoś z tym żyję...
Pytanie
Skąd to wiemy że tak było? Kiedy powstała taka teza? Jaką mamy pewność, że nie jest przesadzona? Czy Maria nie była człowiekiem ?