Jan i Tomasz

2009-06-22

W gabinecie Tolkiena wisiały portrety dwóch angielskich męczenników: Johna Fishera i Thomasa More’a. Ten drugi jest dosyć dobrze znany, chociażby dzięki swojej modlitwie o dobry humor, czy „Utopii”. Biskup Fisher skrywa się w jego cieniu, chociaż 22 VI to dzień jego właśnie męczeńskiej śmierci – Thomas zginął dopiero 6 VII.

More był renesansowym humanistą, przyjaźnił się z Erazmem z Rotterdamu, pisywał poezje, biegle władał łaciną i – prawdopodobnie – greką. (Normalna rzecz w tamtych czasach; Elżbieta I tłumaczyła z greki Plutarcha, a dla ojca pisała książeczki po łacinie.) Był ojcem rodziny, królewskim urzędnikiem i – do czasu – serdecznym przyjacielem króla Henryka.

Fisher był biskupem Rochester, autorem świetnego komentarza do siedmiu pokutnych psalmów – bardzo plastycznie opisywał w nim stan człowieka na tej ziemi, i potrzebę miłosierdzia Bożego. W młodości studiował w Cambridge i tam właśnie działa tzw. Fisher House – katolickie stowarzyszenie studentów, z którym miałem krótki kontakt dzięki ówczesnemu kapelanowi.

In his paterna gloria,
In his voluntas Spiritus,
Exsultat in his Filius,
Caelum repletur gaudio.
(z hymnu jutrzni)
 

O autorze

Tindómë ar undómë

Marcin Lómendil Morawski

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras.

Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać.

Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek Early English Text Society, International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.

Najnowsze wpisy autora

Tryby mszalne

2010-09-03

Nie będę szczególnie oryginalny: ściągnę z Jungmanna. Zainspirował mnie fragment z jego Missarum sollemnia, o użyciu trybów (w sensie gramatycznym, nie mechanicznym) w jednym z najważniejszych momentów Mszy św. więcej »

Na marginesach (i)

2010-09-01

Ostatnio, z pewnych względów, mam dużo czasu wolnego. Nawet za dużo chwilami. Zatem piekę i zjadam ciastka z rodzynkami, słucham, jak Hugh Laurie czyta W Dolinie Muminków, robię zakupy dla domu, oglądam seriale komediowe... No i czytam. Po fazie walijskiej wracam do fazy liturgicznej. Między innymi, czytam znowu Sacrosanctum Concilium; mam wydanie w oryginale, z szerokimi marginesami, które aż zachęcają do ich wykorzystania, i zaznaczam na nich fragmenty, które szczególnie zwracają moją uwagę. więcej »

Już ciemnowieczni Brytyjczycy...

2010-08-31

Właściwie powinienem zatytułować ten tekst „Święci zapoznani, święci nieznani”, bo będzie o patronie dzisiejszym, św. Aidanie, ale już o nim pisałem, wspominając św. Oswina. Chcę przytoczyć słowa św. Bedy o Aidanie, którego Beda darzył wielką czcią i wyjątkowo serdecznie o nim pisał, chociaż ganił jego obchodzenie Wielkanocy według celtyckiej rachuby. więcej »

Zastępy nutrii i warszawska katedra

2010-08-29

Zacznę od końca: Warszawska archikatedra jest pod wezwaniem Męczeństwa św. Jana Chrzciciela, które dzisiaj wspominamy. W kaplicy św. Jana płonęły dziś świece; w katedrze zamiast niedzieli zwykłej obchodzi się, w czerwonych ornatach, uroczystość Patrona. Także Ojciec św. w czasie modlitwy Anioł Pański wezwał wstawiennictwa św. Jana, Poprzednika Chrystusowego. więcej »