Vesperale

2009-09-19

Przerywam na chwilę wspomnienia z Atos, ponieważ chciałbym zaprosić do dyskusji wokół ciekawej publikacji.

Otóż nasi bracia z Portland opublikowali Vesperale. Księga jest rozbudowanym "nieszpornikiem" w języku łacińskim na okres wielkanocny. Upraszczając, można powiedzieć, że jest współczesnym brewiarzem rzymskim, do którego dodano melodie gregoriańskie z tradycji dominikańskiej (i innych). Podobnie jak i w brewiarzu, tak w Vesperale zastosowano neowulgatę. Posłużono się dość późnymi zasadami przypisania tekstu psalmów do melodii. Gdzieniegdzie - z nieznanych mi jeszcze przyczyn - pojawiają się "dziury", czyli brakuje pojedynczej antyfony.

Fachowców i niefachowców zapraszam do skomentowania rozwiązań, które zastosowali wydawcy.

 

Komentarze

Spóźniona odpowiedź

Tomku, obiecałem obejrzeć i coś napisać. Obejrzałem pobieżnie, zobaczyłem, że musiałbym przyładować długi tekst krytyczny. Nie chcę, wybacz...

Śpiewajcie chorał!

tylko jedna uwaga - jako niefachowiec

Kantyki w Liturgia Horarum iuxta ritum romanum (sprawdzam tom III, Editio typica, 1977) chyba też nie są według Neowulgaty, przynajmniej nie tej, która jest dostępna na oficjalnej stronie Watykanu (http://www.vatican.va/archive/bible/nova_vulgata/documents/nova-vulgata_...). Sprawdziłem tylko Ef 1,7c-10 (kantyk najczęściej pojawiający się w liturgii godzin): Wulgata (vulgata clementina)/Liturgia Horarum: "secundum divitias gratiae eius quae superabundavit in nobis in omni sapientia et prudentia, ut notum faceret nobis sacramentum voluntatis suae secundum beneplacitum [inna wersja Wulgaty ma: bonum placitum] eius quod proposuit in eo, in dispensationem plenitudinis temporum instaurare omnia in Christo quae in caelis et quae in terra sunt" Neowulgata: "secundum divitias gratiae eius, quam superabundare fecit in nobis in omni sapientia et prudentia, notum faciens nobis mysterium voluntatis suae, secundum beneplacitum eius, quod proposuit in eo, in dispensationem plenitudinis temporum: recapitulare omnia in Christo, quae in caelis et quae in terra"

Jeśli chodzi o tych, którzy zabiegają o mądrość i wiedzę, to ponieważ nie mają one żadnego kresu - bo jakiż może być kres Mądrości Bożej? - zatem im głębiej ktoś postąpi, tym większe napotyka głębiny. Orygenes

rozstrzygnięcia

Myślę, że poważnie zastanawiali się nad swoimi decyzjami. Więc rozstrzygnięcia - DLA NICH - są właściwe. Dla nas może potrzeba innych rozstrzygnięć (choć akurat tutaj wiele może być wspólnych, moim zdaniem). Decyzja na neowulgatę, to kwestia bardzo złożona, zwłaszcza u nas. Cześć psalmów, już nie mówiąc o kantykach znamy na pamięć, co uważam za wartość samą w sobie. Dla starszych ojców (pomimo, że może niektórzy by nawet tego chcieli), to może być zbyt duża zmiana. Z drugiej strony, gdyby powstawał nowy klasztor, w którym bracia nie znają tych tekstów, to zastanawiałbym się nad neowulgatą. Jeszcze jeden argument za starą wersją jest taki, że wiele antyfon i responsoriów ma teksty z psalmów w starej wersji i w połączeniu z neowulgatą przestają bezpośrednio korespondować ze sobą.

 

 

Staszku

Dzięki za komentarz i analizę. Pytanie, które mi się pojawia: jeśli braci publikują swoją pracę, wówczas de facto ustanawiają jakiś standard. Czy wobec tego rozstrzygnięcia są właściwe. Nie wiem, czy wykonują oficjum właśnie w ten sposób we wspólnocie. I czy warto ich pracę promować wobec odmiennych zwyczajów u polskich dominikanów. W szczególności, czy warto przyjąć neowulgatę i ten sposób adaptacji tekstu do melodii?

Brothers! Good job!

Skończyłem właśnie przeglądać ten plik. Muszę przyznać, że jestem bardzo dumny z braci z Portland. Bardzo. Podeszli do sprawy bardzo poważnie. Ogromna praca na wielu poziomach. Pozwolę sobie wypunktować: a) oparcie się na materiałach źródłowych (całkiem dobry wybór spośród arsenału ksiąg dominikańskich). Operują na dwutomowym Antyfonarzu Jandela (in-4) z r. 1867 i 1870,który ma bardzo niewygodną notację. b) odważne i mądre decyzje, w wielu kwestiach, które nie są jasne (notacja, pauzy, podpisanie akcentów w psalmach, dobre i sprytne wykorzystanie źródeł). Decydowania w takiej kwestii jest bardzo dużo np. co zrobić z hymnem Ave Maris Stella w czwartej zwrotce (Monstra te esse). Zastosowali elizję. U nas się jej raczej nie używa, taka jest tradycja i niech może taką pozostanie. W końcu nawet poszczególne polskie klasztory śpiewają inaczej najważniejsze dla nas antyfony, a co dopiero emittet Dominus ex Sion z Ps 109. Najważniejsze żeby jedność była we wspólnocie. Tylko rzymscy urzędnicy wierzą jeszcze, że ujednolicanie ma coś wspólnego z unanimitas. c) pełny support dla tradycji dominikańskiej, tzn. całkowity pierwszeństwo dla melodii z naszych ksiąg (chociaż też dorzucają różne ciekawostki, których nie znam np. melodie apokaliptycznych Kantyków Alleluja zob. s.225, 279). d) nie raz pojawia się responsorium prolixum. Klasa! e) index f) wykorzystanie czcionki Meinrad (z którą jesteśmy już kompatybilni. To otwiera pewne możliwości. Mhrrr...) Pytania: 1. te znaki zapytania przy antyfonach. Nie rozumiem o co chodzi... 2. podają jako źródło czasem 'Poissy' porównany z Ant. Jandela. Chodzi pewnie o rękopis z Poissy. Czy ktoś wie coś więcej o nim? Jaką ma wartość? Jaka jest jego relacja do Prototypu? Czy chodzi o ten antyfonarz: http://nishi.slv.vic.gov.au/latrobejournal/issue/latrobe-51-52/t1-g-t6.html czy ten procesjonarz: http://www.textmanuscripts.com/manuscript_description.php?id=2931&%20cat... ? [jak to Vesperale, to pewnie antyfonarz, ale kto wie...]

 

 

Krótkie responsoria były w

Krótkie responsoria były w godzinach mniejszych (z pamięci - więc mogę się mylić). Zwyczaj zaznaczanie w tekście zmian melodii jeśli takowy był, to nie był na tyle powszechny, bym się na niego gdzieś natknął.

Tak, wiem...

jak śpiewacie :) Melodii do krótkich responsoriów też nie było, dokąd nie było tych responsoriów i jeszcze przez jakiś czas, aż ktoś wymyślił. Ale jeśli bracia z Portland chcieli tylko skompilować melodie już wymyślone i wydrukowane, to jasne dlaczego nie ma tych do precesów. A z ciekawości: czy drukowanie oznaczeń w tekście ułatwiających podkładanie go pod melodię to nowy zwyczaj, czy już tak się wcześniej drukowało? Niewątpliwie tak się łatwiej śpiewa, ale nie wiem czy jeśli ktoś nigdy nie śpiewał z gołego tekstu, to łatwo mu będzie zaśpiewać np. takie precesy (gdy trafi tam gdzie się je śpiewa).

Zasada

Jeśli dobrze rozumiem, autorzy umieścili wyłącznie melodie oryginalne. Do precesów w takiej formie, jaką dziś znajdujemy w brewiarzu, nigdy melodii nie było, bo nie było takich precesów. My śpiewamy na melodię psalmu: pierwsza część wersetu bez inicjum, fleksa, druga część wersetu, mediacja, odpowiedź na melodię "punctum".

A melodie do precesów?

Jak śpiewać, to 'po całości'...

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...

O autorze

19te piętro

Tomasz Grabowski OP

Dominikanin.

Prezes Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Doktorant studiów w zakresie teologii w UPJPII w Krakowie.

Z zamiłowania historyk rytu dominikańskiego. 

M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Ateizm to też wiara

2011-10-18

Nie pisałbym o tym, gdyby nie fakt, że coraz częściej trzeba przypominać rzeczy oczywiste. Oczywistością jest, że ateizm jest formą wiary religijnej. Teiści wierzą, że Bóg istnieje, ateiści są przekonani o prawdziwości przeciwnego poglądu. Dokładnie ten sam proces myślowy doprowadza jednych do stwierdzenia "Bóg istnieje", który innych przywodzi do wniosku "Bóg nie istnieje". Dane mamy te same. Są niewystarczające do tego, by dowieść, że dana teza jest prawdziwa. więcej »

Universae Ecclesiae – krok trzeci

2011-06-05

Nie można ignorować poleceń Soboru zawartych w Sacrosanctum Concilium. Wobec liturgii dominikańskiej przyjęto jednak właśnie takie rozwiązanie – przemilczenie. więcej »

UE i co dalej

2011-06-01

Mam dość słuchania o tym, że Vaticanum II był soborem duszpasterskim. Czyli inne sobory duszpasterskimi nie były? Owszem, podczas ostatniego soboru nowych dogmatów nie określono. I co z tego? więcej »

Bez komentarza

2011-05-29

Marcin Żyła, "Pan Bóg 24/7", Tygodnik Powszechny (17/05/2011):

 

"W Wielki Czwartek w kościele przy Łazienkowskiej obyło się bez rytualnego mycia nóg – obmywano tylko dłonie. Bo, po pierwsze: w kościele nie powinno się tworzyć elit, wybierać do mycia nóg pierwszego ministranta, najlepszych znajomych księdza. Po drugie: dzięki temu każdy mógł wziąć udział w obmyciu. Po trzecie: w czasach pierwszych chrześcijan służący rzeczywiście myli nogi – dziś chodzi o sam gest.

  więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach