Książka Louisa Bouyera Architektura i liturgia jest krótka, ale podejmowane w niej zagadnienia, wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie są potraktowane powierzchownie. Autor omawia architekturę kolejno: synagog starożytnych, pierwszych kościołów syryjskich, bazylik rzymskich, kościołów bizantyjskich i kościołów zachodnich, uwzględniając znaczenie poszczególnych elementów ich wyposażenia, oraz rozmieszczenia tychże.
Z właściwą sobie przenikliwością Bouyer pokazuje, że usytuowanie konkretnych przedmiotów, takich jak krzesło, czy ołtarz, ma wpływ na to, co możnaby określić mianem dynamiki celebracji. Pod tym sformułowaniem kryje się przekonanie o wielkim znaczeniu tego, co dzieje się podczas Eucharystii, o jej duchowym charakterze, który domaga się odpowiedniej oprawy, czy jak pisze Bouyer, wcielenia. Nie bez znaczenia jest na przykład to, że w bazylikach rzymskich, krzesło biskupa znajdowało się w centrum absydy (s. 42), a nie, jak to mialo miejsce w przypadku jego poprzedniczki „katedry Mojżesza”, w centrum, wokół którego zbierało się zgromadzenie (s. 15). Krzesło biskupa stało się, tym samym, tronem wysokiego rangą dygnitarza, co w połączeniu z wprowadzeniem świeczników i kadzidła noszonych przed duchownym, można skojarzyć z często zarzucanym kościołowi „triumfalizmem”.
Ciekawym elementem książki są także fragmenty, w których Bouyer demaskuje utarte stereotypy, jak choćby ten przypisujący wspólnotom żydowskim niechęć do ikonografii (s. 61), co dla mnie, przyznaję, było niemałym zaskoczeniem.
Wnikliwa analiza tego, co niesie z sobą tradycja, ma na celu odkrycie jej sensu, co z kolei, jest zdaniem autora konieczne, by właściwie realizować postulowaną przez ojców soborowych odnowę liturgii. Trzeba rozumieć sens dawnych rozwiązań, żeby móc skorzystać z niektórych z nich i stworzyć formę właściwą naszym czasom, czytelną dla Kościoła dziś. Z całą pewnością autorowi leży na sercu to, by liturgia objawiła się jako (...) życie wspólnoty w Duchu i wspólne życie Boga z ludźmi (s. 8).
Bouyer posługuje się językiem prostym, nie wprawiając nim czytelnika w konsternację, nie popada jednak przy tym w nadmierne uproszczenie, nie trywializuje podejmowanych zagadnień, a ton wypowiedzi wyraża cześć jaką autor darzy liturgię.
Całość dopełniają odręczne rysunki Katarzyny Bruzdy, które ułatwiają przyswojenie treści książki, a dodatkowo potęgują wrażenie zażyłości, jakie wywarło na mnie dzieło Bouyera. Wybitny teolog pochyla się nad czytelnikiem i stara się w jak najbardziej zrozumiały dla niego sposób przekazać owoc swoich badań nad architektoniczną przeszłością Kościoła.
W ostatnim rozdziale Bouyer daje konkretne wskazówki dotyczące tego, jak zagospodarować przestrzeń kościoła tak, by sprzyjała modlitwie. Radzi na przykład, by zrezygnować z ławek na rzecz składanych krzeseł, które umożliwiłyby branie udziału w Eucharystii rówież w pozycji stojącej, którą autor uważa za właściwszą (s. 88).
Dzieło Bouyera stanowi, w moim odczuciu, przykład idealnej równowagi pomiędzy źródłem rzetelnej wiedzy a książką przeznaczoną dla czytelnika nieobeznanego w podejmowanej przez autora tematycę. Jest to także mądre i piękne świadectwo wiary.
Agata Adaszyńska-Blacha
Louis Bouyer, Architektura i liturgia, tłum. Piotr Włodyga OSB, Wydawnictwo Astraia, Kraków 2009, s. 109.
Dominikański Ośrodek Liturgiczny pełni nad książką patronat medialny.
Książka jest dostępna w naszym sklepie internetowym.