Czekałem na ten tekst Marcina. Byłem przekonany, że nie od razu zbierze się, by o tym napisać, ale nie zmilczy sprawy.
Marcin traktuje rzecz biblijnie, wpisuje ją też w kontekst podobnych zdarzeń. Podkreśla w tym wszystkim jednak to, co inni – ludzką słabość. Do tego próbuje sprowadzić całą sytuację. Osobiście uważam, że to jednak zdecydowanie głębszy problem, niż grzeszny upadek, jaki każdemu mógłby się przytrafić. więcej »
Komentarze
czw., 18.2.2010, 20:59
Grochowski z Grochów -
czw., 18.2.2010, 18:48
Bo góry osobno zostały
Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...
czw., 18.2.2010, 15:47
a mnie jakoś nie-postnie