II Strach ogrojcowy

2010-02-19

Chryste niewinny, stękasz pod jarzmem mych złości;
O jakiej ja, com winien, zażywię ciężkości?
 

Komentarze

Panie Michale, poddaję się, oczywiście, że tak.

jesli należy się nam (każdemu z osobna) kara większa, bo zasłużona, niż Temu, który cierpiał niewinnie, to należy się nam (każdemu z osobna) kara większa, niż On wycierpiał za nas wszystkich. Tak się należy... I jak zwykle - cała nadzieja w Boskim miłosiedziu - acz ono nie jest z tego świata. A najciekawsze - za co Panu bardzo dziękuję - możliwość obserwowania sprzeciwu własnego umysłu przeciwko logicznym konsekwencjom, i obrony przez ten umysł ślicznego przyzwyczajenia do Boga dobrotliwego, łaskawego, miłosiernego p o l u d z k u, który niby za grzechy ukaże, ale przecież nie tak surowo, żeby bolało... o rrrany!

chyba nie myslałam o tym w ten sposób -

- choć to ciekawa konsekwencja... Niewątpliwie każdemu z nas z osobna należy się kara większa niż Chrystusowi. Ale to nie jest zwykłe ukaranie niewinnego - On zgarnia na siebie wszystkie winy, a więc jest Ukaranym z Wyboru, za wszystkich. I cierpi za wszystkich, więc wszystkie kary razem, bez złagodzenia którejkolwiek. Chyba się pogubiłam, albo nie umiem jeszcze domysleć tej konsekwencji. Może tak: Jego jest Łaska (dla nas grzeszników) i Jego jest wzięte na siebie za nas cierpienie - a nasze powinno być oczekiwanie - na większą karę, bo zasłużoną?

Czyżby postawiła Pani problem w taki sposób:

możliwem jest, że należy nam się (każdemu z osobna) kara większa niż ta, którą Chrystus wycierpiał za nas wszystkich?

tak się jeszcze zastanawiałam.

bo jesli przyjął nasze winy - to jego kara jest sumą wszystkich kar... tak to tamta Sprawiedliwość mierzy inaczej, niż ludzka. I przepraszam, zaraz zlikwiduję cytat, on miał być tylko do jednego komentarza gdzie indziej, a na pewno nie do wcześniejszych.

...

no własnie...

Paradoks karania niewinnego -

do tego się zdążyłem przyzwyczaić, ale Grochowski idzie krok dalej - każe się zastanowić, co z tego paradoksu kary wynika dla mnie, a do takiej myśli nie nawykłem. Niby to samo można dziś usłyszeć na kazaniach, ale nie słyszałem, by ktoś prowokował do snucia wniosków.

ooooo...

jeśli jest Sędzią Sprawiedliwym - wydawałoby się, że winnych powinien karać dolegliwiej. Zatem - kiedy tego doznamy? nie znamy dnia ani godziny?

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...

O autorze

Gorzkie żale

Michał Buczkowski

Katolik, mąż, ojciec, Polak, dziennikarz i tak dalej.

 
M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Biernie, wiernie i gorliwie

2011-12-18

Problem partycypacji gorliwej (actuosa) i czynnej (activa) odżył w mojej świadomości dziś podczas mszy.

Córka źle znosiła dzień i nie inaczej było na liturgii. I przypomniałem sobie szczęśliwe chwile, gdy nie uczestniczyła w Eucharystii aktywnie (nawet usta dzieci i niemowląt oddają Bogu chwałę), ale za to równie gorliwie (śpię, lecz serce me czuwa). więcej »

Błogosławione owoce

2011-12-05

 

Czekałem na ten tekst Marcina. Byłem przekonany, że nie od razu zbierze się, by o tym napisać, ale nie zmilczy sprawy.

Marcin traktuje rzecz biblijnie, wpisuje ją też w kontekst podobnych zdarzeń. Podkreśla w tym wszystkim jednak to, co inni – ludzką słabość. Do tego próbuje sprowadzić całą sytuację. Osobiście uważam, że to jednak zdecydowanie głębszy problem, niż grzeszny upadek, jaki każdemu mógłby się przytrafić. więcej »

W świetle Jupitera

2011-11-20

Modliłem się pewnego razu. Powolutku ojcze, zdrowaś, aniele półszeptem sączyłem po zmroku. Półszeptem, w półmroku – Bóg podobno widzi w ciemności i słyszy to, co niewypowiedziane (jak antropomorficznie przedstawiana rzecz ta bywa), więc warunki obserwacyjne miał, jak na swoje możliwości, komfortowe.

  więcej »

Kali Kalemu oka nie wykole (w Kongo)

2011-11-03

„Średniowiecze”, „komunistyczne metody!” obruszają się. Ruch poparcia Księdza Bonieckiego swym zaangażowaniem i sposobem krzyczanej dyskusji przypomina Ruch Poparcia Janusza Palikota. A właściwie nie tylko przypomina – dziwnie duża część protestujących przeciw decyzji władz zakonu, które ograniczyły medialną działalność współbrata, jest identyczna z elektoratem polityka i przedsiębiorcy z Biłogoraja. więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach