IV Krwawy pot

2010-02-21

Napij się sucha ziemio dżdżu, z Pańskiego ciała,
A patrzaj, miasto ciernia, byś różą wydała.
 

Komentarze

Róża miała od dawna różne znaczenia

czego dowodem choćby Powieść o Róży. Można szukać prosto, ale skoro autor pozwala sobie na daleko idące koncepty, jakby sprawdzał, co z tego może wyjść, to chcę i ja, przy czytaniu, sprawdzić dokąd prowadzą jego analogie.

ale

róża jako symbol religijny nie ma chyba aż tylu znaczeń? i jak by było jeszcze - współcześnie autorowi? Czasem się zastanawiam, czy nie gubi nas poszukiwanie ukrytych znaczeń, podczas gdy myśleć powinniśmy prosto być może, tak prosto, że aż boli...

Wcale nie aż taki absurd

Róża nie jest symbolem jednoznacznie pozytywnym, należy autorowi nie do końca ufać i sprawdzić czy nie chce od nas czasem, byśmy próżni byli.

przepraszam, w gimnazjum dziecięcia Mały Książę

- więc chodzi o taką różę, jedyną na świecie, piękną, próżną i pożądaną? (jak absurd, to absurd) Akacje - pamiętam, że mają kolce długie i złośliwe...

O konfiturze z marnych

płatków, jak najbardziej - też myślałem.

zatem

nie chodzi o róż owoce. Bo wyjdzie absurdalnie i groteskowo :-) Miast samego ciernia - różę, która mimo kłujących niewielkich dodatków ma przepiękny kwiat? Czy tu Pan wnika jeszcze w nietrwałość kwiatu, przemijalność? PS konfitura - ona jest z płatków róży?

Dzikie róże najlepiej oglądać

w Górach Pieprzowych - najwięcej gatunków stłoczonych na małym obszarze. Prze-różne; malutkie i krzaczaste, ale w większości kolce mają dość małe i raczej cienkie, natomiast dużo lepiej spełniają swą funkcję niż róż ogrodowych, nie mówiąc już o owocach róż, którymi wyobrażam sobie, że była natarta koszula Dejaniry.

oset z pewnych względów

cieszy się u mnie w domu sympatią, ale wydaje mi się, że i tak nie wchodzi w rachubę. Wpawdzie kłuje, ale chyba nie ma cierni... Myśląc o cierniach myślę o długich, twardych kolcach, takich z korony cierniowej właśnie chyba. Gdzie do nich kolcom naszych róż... chyba że autor mógł je widzieć inaczej. A jak wyglądają kolce dzikich róż, właściwie?

Ale co to za cierń?

Różany czy oset (akcja)? A ta róża tylko płatki ma mieć czy kolce również? Dlaczego róża a nie drzewo owocowe? Kogo kłują ciernie - czy są to może te z korony cierniowej? Da się prosto, ale we mnie sprawia to uczucie niedosytu - chcę wypróbować różne możliwości (choćby odrzucane zaraz po uświadomieniu ich sobie lub po konfrontacji z resztą - jakże niewielką resztą - tekstu), bo wiersz ten nie daje mi spokoju, jeśli przeczytam zbyt łatwo.

w tym wypadku

mnie się myślało prosto - choć trwożliwie: wszak faktycznie cierń przede wszystkim, miast owego kwiecia...

Ten koncept

może się wydać niesmaczny - nie na miejscu wydawać się zdaje w obliczu śmierci czynić z krwi skazańca w fazie agonii metonimię i każe zastanawiać się jak deszcz-krew wpłynie na botanikę okolicy. To absurd i - jeśli nadal trzymać się interpretacji dosłownej - absurd mocno groteskowy. To rozważanie daje liczne możliwości odczytań, lwia ich część nie daje większego sensu, ale nie są one do pominięcia, gdyż ich wielość skłania do poszukiwania. Nawet jeśli dostrzegamy od razu oczywistą interpretację: człowiecze - nie zmarnuj łaski, jaką daje Jezus przez swą mękę, to możliwości innego spojrzenia na tekst sprawiają, że chce się szukać dalej, krótka uwaga daje asumpt do medytacji, gdyż zdaje się być wieloznaczna, punkt jakby mówi: sprawdź czy do końca mnie pojąłeś, czy wszystko dobrze zrozumiałeś, coś jeszcze może się tu ukrywać i nie próbuj zostawić tego ot tak, być może pominiesz coś ważnego.

dlaczego, Panie Michale,

absurdalnie i groteskowo?

To jeden z moich ulubionych

punktów. Można go odczytywać absurdalnie i groteskowo.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...

O autorze

Gorzkie żale

Michał Buczkowski

Katolik, mąż, ojciec, Polak, dziennikarz i tak dalej.

 
M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Biernie, wiernie i gorliwie

2011-12-18

Problem partycypacji gorliwej (actuosa) i czynnej (activa) odżył w mojej świadomości dziś podczas mszy.

Córka źle znosiła dzień i nie inaczej było na liturgii. I przypomniałem sobie szczęśliwe chwile, gdy nie uczestniczyła w Eucharystii aktywnie (nawet usta dzieci i niemowląt oddają Bogu chwałę), ale za to równie gorliwie (śpię, lecz serce me czuwa). więcej »

Błogosławione owoce

2011-12-05

 

Czekałem na ten tekst Marcina. Byłem przekonany, że nie od razu zbierze się, by o tym napisać, ale nie zmilczy sprawy.

Marcin traktuje rzecz biblijnie, wpisuje ją też w kontekst podobnych zdarzeń. Podkreśla w tym wszystkim jednak to, co inni – ludzką słabość. Do tego próbuje sprowadzić całą sytuację. Osobiście uważam, że to jednak zdecydowanie głębszy problem, niż grzeszny upadek, jaki każdemu mógłby się przytrafić. więcej »

W świetle Jupitera

2011-11-20

Modliłem się pewnego razu. Powolutku ojcze, zdrowaś, aniele półszeptem sączyłem po zmroku. Półszeptem, w półmroku – Bóg podobno widzi w ciemności i słyszy to, co niewypowiedziane (jak antropomorficznie przedstawiana rzecz ta bywa), więc warunki obserwacyjne miał, jak na swoje możliwości, komfortowe.

  więcej »

Kali Kalemu oka nie wykole (w Kongo)

2011-11-03

„Średniowiecze”, „komunistyczne metody!” obruszają się. Ruch poparcia Księdza Bonieckiego swym zaangażowaniem i sposobem krzyczanej dyskusji przypomina Ruch Poparcia Janusza Palikota. A właściwie nie tylko przypomina – dziwnie duża część protestujących przeciw decyzji władz zakonu, które ograniczyły medialną działalność współbrata, jest identyczna z elektoratem polityka i przedsiębiorcy z Biłogoraja. więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach