Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

2010-03-04

Każdy porządkuje otaczający go świat według swego rozróżnienia na dobro i zło. Niezwykle czułym elementem tego porządku jest relacja pomiędzy nieszczęściem i winą. Pytania Jezusa odnosząc się do tego miejsca, moim zdaniem, kwestionują poprawność odróżnień na dobro i zło, które w sobie nosimy. Poddają je w wątpliwość w chwili, w której świat chwieje się nam w posadach ustanowionych właśnie przez osobiste odróżnianie dobra od zła.

Dlaczego omijać to zdanie? Lepiej stawić mu czoła i spytać: podobnie, to znaczy jak? 

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.

I opowiedział im następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał zasadzony w swej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owoców na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć””.(Łk 13. 1 – 9)

Charakterystyczne dla Jezusa podwójne pytanie. Jakie jest i czemu służy?

Każdy porządkuje otaczający go świat według swego rozróżnienia na dobro i zło. Niezwykle czułym elementem tego porządku jest relacja pomiędzy nieszczęściem i winą. Pytania Jezusa odnosząc się do tego miejsca, moim zdaniem, kwestionują poprawność odróżnień na dobro i zło, które w sobie nosimy. Poddają je w wątpliwość w chwili, w której świat chwieje się nam w posadach ustanowionych właśnie przez osobiste odróżnianie dobra od zła. Otrzymaliśmy informację o żywiole, który z równą obojętnością zabija wszystko. Śmierć, która unieważnia każdy podział, nawet ten fundamentalny na dobrych i złych. Dowiedzieliśmy się o wstrząsającym okrucieństwie, niewyobrażalnej bezduszności na cierpienie, o nieludzko wymyślnej torturze. Zło, które nie mieści się w głowie, dotychczas nawet niewyobrażalne, a przecież faktyczne. Już sama informacja o nim dekonstruuje naszą znajmość dobra i zła. A Jezus swoimi pytaniami tylko to pogłębia. 

Dalej słyszymy o tym, że trzeba zmienić sposób myślenia – nawrócić się. To znaczyłoby, że trzeba odmienić swoje postrzeganie tego, co dobre i co złe. I warto tak postąpić, bo stawką jest sposób naszego umierania.

Podobnie umrzecie. To znaczy jak? Umrę, jak ci w WTC, umrę publicznie zaszlachtowany, jak ci Galilejczcy? Chyba nie o dosłowność tu idzie. Raczej chodzi o to, że umierając rozpoznam dobro/zło śmierci według swojego dotychczasowego odróżniania dobra od zła. Zabijany umiera z bezbrzeżnym poczuciem krzywdy, niesprawiedliwości. Umierający pod walącymi się murami wydaje ostatnie tchnienie przepełniony poczuciem bezsensu swojej śmierci.

W perspektywie, w której serio traktuje się ostrzeżenie Jezusa dotyczące śmierci nienawróconych, inaczej rysuje się sens symbolu „owoców figowca”. Nie jest to pomnażanie dobra, co sugeruje komentator Paulińskiej edycji Biblii. Myślę, że należałoby raczej posłuchać Rilkego, który pisał: „A wielka śmierć, którą każdy ma w sobie, to jest ów owoc, o który zabiega wszelki byt.”

Komentarze

Wiele razy rozmyślałam i powoływałam się na ten fragment

Ewangelii. Brzmiał dla mnie przypomnieniem kruchości życia doczesnego i wołaniem o otwarcie się na perspektywę królestwa Bożego. Tak, to ma związek z umieraniem, z przyjmowaniem śmierci. I dotyczy nas osobiście, nie tych, którzy niewinnie zginęli. Bo my (w każdym razie wielu), pytamy o śmierć innych. Jezus mówi do nas, nie do nich. Jak dobrze, że Pan to przekazał.

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Jakiś czas temu zebrało mi się i na przemyślenia w tej materii.  Myślałem, myślałem, aż zasnąłem....  
Elżbieta Wiater
Wszelka debata nad możliwością wyświęcania kobiet na kapłanów w Kościele katolickim została ucięta listem apostolskim „Ordinatio Sacerdotalis” […] I o ile sama kwestia możliwości święceń w ten sposób została rozstrzygnięta ostatecznie, to można wciąż pogłębiać...
Dawid Gospodarek
Sakrament święceń ma trzy stopnie: episkopat, prezbiterat i diakonat (LG 28). Z tego tylko episkopat i prezbiterat włączają w uczestnictwo w jedynym kapłaństwie Pana Jezusa Chrystusa.

O autorze

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych.

Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu.

Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. 

Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".

M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Przypowieść o uczcie weselnej

2011-10-07

 Wielka opowieść o Bożej sprawiedliwości, sprawiedliwości tyle zadziwiającej, co ostatecznej. Tym, co osądza, jest tylko jedna jedyna sprawa! Stosunek człowieka do radości Ojca z czynu Syna. więcej »

Przypowieść o rolnikach zabójcach i pytanie Jezusa

2011-09-30

Trzecia z czterech przypowieści Jezusa o sprawiedliwości Boga i sprawiedliwości człowieka, które raportuje Mateusz. Jezus po opowiedzeniu jej pyta. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami? więcej »

Przekonanie o własnej sprawiedliwości

2011-09-23

 Mateusz jako jedyny opowiada dalszy ciąg „pojedynku na pytania” – Mt 21.23 – 27. Jezus poucza rozmówców – arcykapłanów i starszych ludu – na temat ich zachowania wobec Jana Chrzciciela. więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach