Cztery słowa czterem słowom nierówne

2010-03-12

Tłumacze to jakoś rozbudowują i upiększają, powiedziała ostatnio pani, z którą czytam Homera. Może i tak, ale to właściwie przywilej i klątwa tłumaczy, którzy z poematu w jednym języku muszą zrobić poemat w innym, całkowicie odmiennym.

Czasami tłumacz wcale nie rozbudowuje wersu w przekładzie, nie upiększa go, nawet udaje mu się zachować ilość słów – a jednak przekład wychodzi zupełnie bezbarwny i pozbawiony mocy oryginału. Opuścił go Fojbos Apollon, czytamy w 213. wersecie XXII księgi Iliady – chodzi o Hektora, tuż przed jego walką z Achillesem. Lipen de he Phoibos Apollon, tak brzmi oryginał – o jedno słowo więcej, które akurat można pominąć, co więcej, nawet układ akcentów dało się zachować. A jednak – to nie to. Po polsku nie czuć nieuchronności Przeznaczenia, które już zadecydowało o śmierci Hektora.

Kiedyś pytałem znajomych o ulubiony wers z poezji staroangielskiej. Jeden z nich zacytował: Crist wæs on rode, Chrystus był na krzyżu. Po polsku mamy tyle samo słów, co w oryginale, a jednak... Znowu nie to. Jeśli sięgnąć jeszcze dalej w przeszłość, i odczytać te słowa poematu nie z rękopisu, ale z kamiennego krzyża w Ruthwell, wrażenie jest jeszcze większe (byle nie mieć wtedy przed oczami rekonstrukcji owego krzyża): Krist wæs on rodi. Surowość i prostota tych czterech słów porażają. I nie ma co się dziwić reakcji, opisanej w dawnej antyfonie Dum Fabricator mundi, śpiewanej przy adoracji Krzyża: Świat krzyczał, że nie jest w stanie znieść śmierci Syna Bożego.

Komentarze

post scriptum - żeby powiedzieć jeszcze coś serio.

"Chrystus był na krzyżu". Myslę, Marcinie, że się mylisz. To znaczy - myslę, że po polsku tekst ten jest nie mniej porażający, niż w staroangielszczyźnie. Tylko chyba często zupełnie inaczej skupiamy się nad sensem wyrazów w obcym języku - i sens ten mówi mocniej, więc i tekst wydaje się mocniejszy. W tym zdaniu jest wszystko: i Kto, i - że cierpiał i umarł - i to, j a k cierpiał i umarł - i, że Go tam już nie ma - i, jak to się stało, że Go tam nie ma. Trzeba tylko skupić się i usłyszeć. Usłyszeć - i zrozumieć to, co jest powiedziane.

Marcinie,

ponieważ żyję w porażeniu intelektualnym (po tekście Tomka oraz tekście, do którego tenże się odnosi), w przerwie owegoż porażenia uczestniczyłam w tłumaczeniu - nie na łacinę ani grekę, ale na powszechny język naszych czasów - pewnego imienia. Efekt nas (oboje tfurczych tłómaczy) ucieszył (długo szukaliśmy właściwej pisowni). Ale efekt ten jest króciutki, tłumacze nic nie wzbogacili (i też nie ubogacili, jak młodzi ambitni filozofowie-kulturoznawcy chrześcijańscy, ano, trudno było): Saveesha the Black, Sooleemah-man. (of Garbov, of course) Na pewno miałbyś lepszą propozycję...

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...

O autorze

Tindómë ar undómë

Marcin Lómendil Morawski

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras.

Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać.

Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek Early English Text Society, International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.

M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Słowo

2010-11-17

Po namyśle i rozmowach z przyjaciółmi postanowiłem bardziej oddać się służbie Słowa i słowa (cf. Dz 6:4). więcej »

Dwa listy, jeden Jerzy i dwóch Marcinów

2010-11-12

Jakiś czas temu dostałem list od mojego nauczyciela, pana Jerzego Mańkowskiego, o którym już kilka razy wspominałem. Wczoraj z kolei napisał do mnie mój uczeń, Martinus, Germaniae apostolus. Ponieważ obaj są w jakiś szczególny sposób obecni w moim życiu, nazwijmy je filologicznym, chciałbym napisać i o panu Mańkowskim, i o Marcinie. więcej »

In confessione beati Martini (iii)

2010-11-10

Św. Marcina czci się tradycyjnie jako pierwszego świętego wyznawcę na Zachodzie – confessor Domini – czyli świętego, który osiągnął chwałę nieba, nie będąc męczennikiem. więcej »

In confessione beati Martini (ii)

2010-11-09

W swoim Żywocie świętego Marcina, Sulpicjusz Sewer przedstawia świętego jako męża Bożego, na wzór owych theioi andres z judaistycznych tekstów hellenistycznych i hagiografii wschodniej. Vir Deo plenus, tak określa Marcina Sulpicjusz. więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach