Św. Jakub, Apostoł

2010-07-23

Św. JakubŚwięty Jakub, w Ewangelii nazywany „Starszym”, był synem Zebedeusza i bratem św. Jana Apostoła. Urodził się w Betsaidzie i wraz ze swym ojcem i bratem zajmował się łowieniem ryb. Należał do grupy Apostołów najbliższych Jezusowi, był świadkiem przemienienia Jezusa na górze Tabor i Jego modlitwy w Ogrójcu.

Według tradycji, po rozesłaniu uczniów, Jakub dotarła z posługą apostolską aż na Półwysep Apeniński. Jako pierwszy z Apostołów oddał życie za Jezusa, ścięty mieczem przez Heroda w Jerozolimie około roku 44. Jego doczesne szczątki spoczywają w Santiago de Compostela w Hiszpanii. Miejsce to cieszy się ogromną czcią wiernych i przez wieki, wraz z Jerozolimą i Rzymem, było najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla chrześcijan. Z różnych stron Europy prowadziły do niego pielgrzymie szlaki zwane „drogami św. Jakuba”. Dzisiaj pielgrzymowanie do Santiago przeżywa swój renesans. Zawsze, kiedy dzień liturgicznego wspomnienia św. Jakuba wypada w niedzielę, w Santiago de Compostela ogłaszany jest Rok Jubileuszowy, po raz pierwszy uczynił to papież Kalikst II w roku 1120.

Jubileuszowy Rok św. Jakuba przeżywamy także w tym roku, został zainaugurowany 1 stycznia 2010 roku otwarciem Świętych Drzwi w katedrze św. Jakuba w Santiago de Compostela. Święty Jakub, Apostoł jest m.in. patronem pielgrzymów. Jego atrybutem, na wielu obrazach i rzeźbach jest muszla, którą można zaczerpnąć wody, aby obmyć czoło i zwilżyć usta podczas pielgrzymowania. Znakiem muszli oznaczone są szlaki Jakubowe, a pielgrzymi przypinają ten znak do swoich ubrań, niektórzy traktują go jak swoisty szkaplerz, czyli znak opieki, ochrony i wstawiennictwa świętego Apostoła.

W dzisiejszą uroczystość wprowadzają nas słowa z drugiego listu św. Pawła Apostoła do Koryntian: „Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych”. Skarbem, jaki otrzymaliśmy od Boga jest wiara, ona prowadzi nas przez doczesne pielgrzymowanie wskazując nieustannie kierunek i cel drogi. Czasami jest jak płonący ogień, który rozprasza wszelkie mroki, wątpliwości i zniechęcenia, innym razem jest ledwo tlejącym się knotkiem. Zapewne każdy z nas ma świadomość osobistej słabości i chwiejności decyzji i wyborów, dlatego też nadzieję pokładamy w Bogu, a nie w sobie. Jesteśmy słabymi i kruchymi naczyniami, ale te naczynia wypełnione są drogocennym darem łaski i znajdują się w ręku kochającego Ojca, który nawet wtedy, gdy się rozbiją, potrafi je na nowo poskładać. Łaski wiary Bóg nam udzielił za darmo. Jeśli nie chcemy jej umniejszyć ani utracić, powinniśmy o nią dbać, karmiąc się Słowem Bożym, łaską sakramentów oraz podtrzymując osobistą więź z Bogiem przez modlitwę. Wiara umacnia się w nas także wtedy, gdy jest przekazywana innym, dlatego warto sobie przypomnieć, że mamy być apostołami Chrystusa. Dzisiaj już nie św. Jakuba Pan posyła, ale nas, abyśmy szli na krańce świata i głosili Dobrą Nowinę o miłości Boga do każdego człowiek i o zbawieniu, jakie przynosi nam Chrystus.

Ewangelia czytana w liturgii podczas dzisiejszej uroczystości zaprasza do naśladowania Jezusa w Jego miłości, pokorze, uniżeniu i służbie. Apostołowie, idąc za Jezusem szukali nie tylko Boga, ale także osobistych korzyści, czasami bardzo doczesnych. Przebywając w Jego towarzystwie, słuchając nauki, a przede wszystkim patrząc jak Jezus żyje, odkrywali co jest naprawdę ważne. Idąc za Mistrzem dokonali jakiegoś wielkiego wewnętrznego przewartościowania. Przestali szukać siebie, przestały być ważne osobiste plany i ambicje. Najważniejsze stało się naśladowanie Jezusa i wypełnienie woli Ojca.

Trudno jest naśladować Jezusa Chrystusa, „który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”. Świat proponuje nam inny styl życia, zachęca abyśmy przede wszystkim zadbali o siebie, o własny rozwój, o realizację własnych pragnień i marzeń. Bezinteresowna służba, poświęcenie czy ofiarowanie życia nie są dzisiaj w modzie. Idąc za Jezusem utracimy wiele wartości, do których przywiązany jest świat. Czasami wymaga to wiele trudu i poświęcenia. Jeśli jednak jesteśmy pielgrzymami w drodze do Królestwa, potrzebujemy odwagi, aby nie zatrzymać się przy cennych, ale jednak przemijających wartościach, tylko iść dalej. Jezus jest ciągle przed nami, prowadzi nas i poprzedza w drodze do Ojca. Święty Jakub Apostoł przypomina, że nasze życie jest pielgrzymowaniem, że ciągle jesteśmy z dala od prawdziwej Ojczyzny, a jedyną pewną drogą, jaka do niej prowadzi, jest Jezus Chrystus.

Jakub Kruczek OP

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...