Pan usługujący swoim sługom

2010-08-06

Jezus zachęca do rewolucyjnej zmiany w stosunku do świata wartości. Oderwać się od tych wartości, na które jesteśmy pierwszorzędnie uwrażliwieni, dać swoje serce temu, co wieczne i czuwać! Czuwanie staje się czymś najważniejszym. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie.

Kim on jest? Wysoce nietypowy. Żaden nie ma w zwyczaju usługiwać swoim służącym. O co tu w ogóle chodzi?

Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy [bądźcie] podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. (Łk 12. 32 – 38)
 
By zinterpretować symbolikę tych nawoływań i pouczeń Jezusa, trzeba odwołać się do zgoła fundamentalnej prawdy o człowieku. Człowiek jest istotą wrażliwą na wartości, ale jego świadomość wartości, jego poczucie wartości jest mizerne i wysoce ograniczone.
 
N. Hartmann – niemiecki filozof opisuje to ubóstwo ludzkiego ducha, odwołując się do podobnej, co Jezusowa metafory. Pisze: „Tragedia człowieka jest tragedią wygłodzonego, który siedzi za suto zastawionym stołem i nie wyciąga rąk, ponieważ nie widzi tego, co przed nim postawiono.” Trafnie zauważa, że ludzkie poczucie wartości jest niezwykle ubogie. Najczęściej pozostaje ograniczone do wąsko pojętego życiowego interesu, podlega przemocy egotyzmu, pozostaje spazmatycznie skupione na potrzebach, pomyślności, znaczeniu.
 
Odczytując w tej perspektywie symbol „sługi zasiadającego za stołem”, zyskujemy spójną wykładnię fragmentu. Sługa jest:
-       człowiekiem: istotą uwrażliwioną na wartości
-       rozpoznaje i przywiązuje się do wartości symbolizowanych przez „mienie” (nie muszą to być tylko dobra materialne, ale każda wartość doczesna – przejściowa, skończona, względna)
-       w ramach tego uzdolnienia potrafi jednak ustosunkować się da tego, co wartościowe absolutnie: wieczne, niezniszczalne, nieskończone. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy.
-       potrafi nie tylko wytypować dla siebie wartość najcenniejszą, ale potrafi dla niej żyć. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.
 
Gdyby nie był kimś takim, to wezwanie Jezusa, by rozsądnie roztrwonić wartości doczesne Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę, wisiałoby w próżni. Także Jego wezwanie do tego, by otworzyć się na świat wartości absolutnych, nie mogłoby spotkać się w nas z żadnym odzewem.
 
Jezus zachęca do rewolucyjnej zmiany w stosunku do świata wartości. Oderwać się od tych wartości, na które jesteśmy pierwszorzędnie uwrażliwieni, dać swoje serce temu, co wieczne i czuwać! Czuwanie staje się czymś najważniejszym. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie.
 
I teraz: Pan usługuje tam, gdzie sługa sam sobie nie potrafi dać rady. Sługa ma czuwać, by tej Pańskiej pomocy – tchnienia Ducha – nie przegapić.
 
 
 
 
 
   
 

Komentarze

Ostatnie zdanie

W języku filozofii da się wyrazić jako poszerzanie horyzontu aksjologicznego. Czujność zawsze pozwala wiecej słyszeć, czuć, widzieć - zwiększa naszą wrażliwość na wartości. "Pan usługujący swoim sługom" robi to bardzo dyskretnie, że najczęściej nie da się nic więcej powiedzieć. W życiu wewnętrznym jednak potrafi się zjawić przeświadczenie, ba, przeżycie działania Ducha. On usługujący, a sługa to jakoś "postrzega", że czucie wartości, nowy obszar wrażliwości jest czymś podarowanym, podsuniętym, nie sobie samemu zawdzięczanym.

Admin wraca wieczorem :-)

A pana/panią me_24 uprasza się o nie rzucanie uwag osobistych, tym bardziej jeśli ukrywa się pod pseudonimem, a więc nie ma odwagi podpisać ich własnym imieniem i nazwiskiem. Przyjęło się że ta platforma ma być wymianą poglądów (także ze sobą często niezgadzających się, ale jednak wymianą), a nie inwektyw, oskarżeń czy zarzutów (te, zgodnie z nauką Chrystusa, powinno się rozwiązywać najpierw twarzą w twarz, a nie strzelając do kogoś z ukrycia). Oczywiście może być tak (język polski dopuszcza taką możliwość), że owa uwaga nie dotyczy autora blogu a Chrystusa... co oczywiście zmienia jej charakter.

Nie rozumiem ostatniego zdania. Czy mógłby Pan wyjaśnić?

Nawet kłóci mi się ono z dwoma przekonaniami, które mam za prawdziwe: Sługa sam, ściśle rzecz biorąc, nigdzie nie potrafi sobie dać rady. W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. I dzięki Niemu. Pan usluguje z miłości, bo człowiek jest. Chyba nie tylko po to, by mu pomóc. Wyobrażam sobie Jego miłość na podstawie ludzkiego doświadczenia. Kiedy jeden kochający człowiek zobaczy drugiego, który nie tylko "odwzajemnia" mu miłość, ale zaskakuje go własną inicjatywą miłości, wtedy jeden jest gotów góry dla drugiego przenieść. Takie wybuchy miłości zdarzają się. A miłość stała - trwa. Pozdrowienia!

Adminie!

Trolle atakują!

me_24

W teorii Pan zawsze był dobry gorzej z miłosierdziem w praktyce....

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...

O autorze

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych.

Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu.

Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. 

Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".

M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Przypowieść o uczcie weselnej

2011-10-07

 Wielka opowieść o Bożej sprawiedliwości, sprawiedliwości tyle zadziwiającej, co ostatecznej. Tym, co osądza, jest tylko jedna jedyna sprawa! Stosunek człowieka do radości Ojca z czynu Syna. więcej »

Przypowieść o rolnikach zabójcach i pytanie Jezusa

2011-09-30

Trzecia z czterech przypowieści Jezusa o sprawiedliwości Boga i sprawiedliwości człowieka, które raportuje Mateusz. Jezus po opowiedzeniu jej pyta. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami? więcej »

Przekonanie o własnej sprawiedliwości

2011-09-23

 Mateusz jako jedyny opowiada dalszy ciąg „pojedynku na pytania” – Mt 21.23 – 27. Jezus poucza rozmówców – arcykapłanów i starszych ludu – na temat ich zachowania wobec Jana Chrzciciela. więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach