Dominus regnavit, Dominus regnabit

2010-08-22

Moi chłopcy złożyli dziś swoje pierwsze śluby, nie są więc już nowicjuszami, ale profesami. To było niezwykłe przeżycie, co tu mówić, wzruszające, patrzeć i słuchać, jak składają śluby wobec Boga i Kościoła. A przy okazji zobaczyłem jeszcze kilku moich dawnych uczniów, więc radość tym większa.

Początkowo chciałem im dedykować wiersz ks. Twardowskiego, ale będą inne życzenia, biblijne. (A dzisiejsze mszalne czytanie z Trito-Izajasza było wspaniałym podarunkiem od Kościoła, akurat na dzień składania ślubów: o posyłaniu sług Pańskich tam, gdzie o Panu nie słyszano, gdzie nie widziano Jego chwały.)

Apostoł pisze, że królestwo Boże jest sprawiedliwością i pokojem, i radością w Duchu Świętym1 (Rz 14:17). Dlatego życzę wam: regnum Dei sitis! Tak po prostu. (Jeszcze nie wiecie, co to za forma sitis, ale pewnie w dusznym Krakowie wam wyjaśnią.)

Oprócz życzeń jest i prezent: załatwiłem wam stałą modlitwę karmelitanek z Suchej.

A w ogóle, to strasznie będzie mi was brakować...

1Tę radość szczególnie dziś było widać.

Komentarze

Nie muszą, ale często były

Nie muszą, ale często były (i bywają, widać to chociażby na okładce jednego z numerów "Christianitas" - jednoczesne msze przy kilku ołtarzach bocznych...) A czy ta msza na Ukrainie była w obrządku rzymskim, czy może w innym, w którym JP2 po prostu nie umiałby odprawić? Mimo wszystko, msza w obecności biskupa czy papieża wydaje mi się idiotyzmem: ktoś, kto ma udział w pełni kapłaństwa, patrzy, jak ktoś inny sprawuje Najśw. Ofiarę... Jakieś wyjaśnienie takiego sposobu celebracji?

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Missa coram...

Podobnie jak odprawiano dawniej Mszę św. pontyfikalną w obecności papieża (tylko i wyłącznie pontyfikalną), tak do dziś w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego odprawia się Msze święte w obecności biskupa - w ich czasie biskup wykonuje pewne czynności, które niejako przysługują mu jako właśnie biskupowi (np. błogosławieństwo).

"Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego" - Józef kardynał Ratzinger.

do p. Marcina

Ale przecież nie muszą jednoczesnie przy wielu bocznych ołtarzach, tylko kolejno przy jednym. I wtedy wystarcza jeden ornnat ;-))) Eucharystię w obecnosci papieża osobiście, choć za pośrednictwem telewizji, widziałem ponad 30 lat po ostatnim soborze. We Lwowie, podczas wizyty JPII na Ukrainie.

Ale została tylko w obrzędzie

Ale została tylko w obrzędzie święceń... Przy święceniach biskupich zresztą w bardzo dziwacznej formie, bo biskup konsekrator i biskup konsekrowany odprawiali mszę częściowo przy jednym ołtarzu, częściowo przy dwóch... Pisałem już wielokrotnie, że uważam koncelebrę za dobrą rzecz, byle w granicach rozsądku: robienie z niej masówek zaciera jej sens; Paweł VI wydawał dekrety, dotyczące liczby koncelebransów, niestety, poszły w zapomnienie. Thomas Merton, przywiązany do dawnej liturgii, pisze w swoich pamiętnikach o wizycie w swoim opactwie księży z Kościołów wschodnich, i zachwyca się właśnie koncelebrą, jaką sprawowali. Jeszcze jedno skojarzenie mi się nasuwa: istniejący przed Soborem zwyczaj, zupełnie dla mnie niezrozumiały, odprawiania mszy w obecności papieża. Papież - Summus Pontifex - uczestniczący we mszy sprawowanej przez jakiegoś kardynała (przypuszczam, że oprócz tego papież odprawiał też mszę prywatnie, w swojej kaplicy... Roman Brandstaetter pisał o radiowej transmisji pasterki, prywatnie odprawianej przez Jana XXIII).

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Przecież

koncelebra nigdy nie została zniesiona (całkowicie).

"Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego" - Józef kardynał Ratzinger.

Czyżby "mądrość zniesienia

Czyżby "mądrość zniesienia koncelebry" polegała na uznaniu faktu, że może zabraknąć ornatów dla koncelebransów? A nie zabraknie dla kilku księży odprawiających jednocześnie przy bocznych ołtarzach? Bardzo ciekawe podejście.

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Na jednej z Mszy będzie

Na jednej z Mszy będzie biskup. Więc nie jest tak źle ;) Wydaje mi się, że z koncelebrą jest inny problem. Pojawia się on wtedy, kiedy księża zaczynają binować, trinować itd. i dołączają się do koncelebry. I to jest realny problem.

"Ocaliłem, Panie, w moim życiu miejsce najświętsze - święte świętych - spotkania z Tobą. [...] I trwa liturgia wzruszeń, prac, zmagań i myśli." ks. M. Nowak

@ Krzysztof Porosło

No cóz, ta wypowiedź dowodzi przede wszystkim tego, że mądrze w swoim czasie zarzadził kosciół rzymski, znosząc koncelebrę ;-) A co do planowanej 15 osobowej koncelebry na MF. Czy wśród koncelebransów będzie biskup? Pytam, bo przypomiał mi się artykuł w jednym z ostatnich numerów "Christianitas", że koncelebra wyłącznie prezbiterów, taka jak rozpleniła się czy trzeba czy nie trzeba w ostatnich latach, nie jest znana dziś na wschodzie ani też nie była tam nigdy, podobnie jak i na zachodzie, znana w przeszłości. Jeśli koncelebrowano to tylko z biskupem.

Jeśli dobrze pamiętam,

Jeśli dobrze pamiętam, Innocenty III pisze o koncelebrze, zastanawiając się nad momentem Przeistoczenia, jeśli kapłani nie mówią równo, w tym samym tempie. Ale to tak zupełnie na marginesie tego marginesu, jakim jest rozmowa o ornatach.

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Krzysztofie

Dziękuję za komentarz. Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu nie zajmuję się, nazwijmy to, problemami i zagadnieniami liturgicznymi zwyczajnej formy rytu rzymskiego - przynajmniej w tak dużym stopniu jak kiedyś to miało miejsce. Stąd wiele rzeczy najzwyczajniej w świecie mi się zapomniało, tym bardziej, że w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego nie istnieje obecnie praktycznie w ogóle koncelebra (tylko przy okazji święceń kapłańskich).

"Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego" - Józef kardynał Ratzinger.

Kilka linków do ornatów,

Kilka linków do ornatów, które mi się podobają (jest możliwość zbliżenia przy zdjęciu; poza tym, na stronie są też kapy, dalmatyki, etc.): http://www.wattsandco.com/sacred-vestments/chasubles/standard/classic-ch... http://www.wattsandco.com/sacred-vestments/chasubles/standard/classic-ch... http://www.wattsandco.com/sacred-vestments/chasubles/standard/marsham-ch... http://www.wattsandco.com/sacred-vestments/chasubles/standard/marsham-ch... http://www.wattsandco.com/sacred-vestments/chasubles/standard/venetian-c... A mniej więcej takie są u mnie w kościele: http://www.wattsandco.com/sacred-vestments/chasubles/standard/conical-ch... PS Wpis był o moich uczniach, dyskusja się zrobiła o szatach liturgicznych...

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Drogi Bartku

Czymś normalnym jest zastępowanie białym danego koloru liturgicznego, kiedy jest wielu koncelebransów. Mało która parafia ma kilkanaście jednolitych ornatów w każdym kolorze. Wtedy główny celebrans, ewentualnie jeszcze 1 i 2 koncelebrans dostają w danym kolorze, a pozostali mają białe. Lepsze to niż odprawianie bez ornatu w samych stułach. Tak np. będziemy robili na MF 2010, gdyż będzie ok. 15 prezbiterów, a nie dysponujemy tylko w miarę ładnymi i jednolitymi ornatami w kolorze zielonym.

"Ocaliłem, Panie, w moim życiu miejsce najświętsze - święte świętych - spotkania z Tobą. [...] I trwa liturgia wzruszeń, prac, zmagań i myśli." ks. M. Nowak

Niezależnie

od tego, czy ów słowo zostało wzięte w cudzysłów czy nie, jest to stwierdzenie moim zdaniem (nieco) kuriozalne. Żadnym argumentem nie jest tu możliwość sprawowania Mszy św. bez ornatu, bo możliwość taka dotyczy sytuacji nadzwyczajnych. Panie Marcinie, wielkie dzięki za link!

"Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego" - Józef kardynał Ratzinger.

Wychowałem się na stułach pod

Wychowałem się na stułach pod ornatem, albach z paskiem i humerałem... Tak zawsze było w moim kościele parafialnym, tak jest w obecnym. Stuły na ornacie nie jestem w stanie zrozumieć. Co innego, jeśli koncelebransi nie mają ornatów, tylko stuły - ale nie spotkałem się nigdy z sytuacją, aby główny celebrans nie miał ornatu. Skoro dyskusja zaszła tak daleko, to dodam jeszcze, że - niestety! - na Służewie są i tacy, którzy pod te białe ornaty nie zakładają alby, tylko bach!, od razu na habit. Chociaż... w Londynie widziałem amerykańskiego księdza, który ornat założył na marynarkę. Co do różnicy w kolorach: http://www.vatican.va/news_services/liturgy/photogallery/2008/05102008/i... Jak widać, Ojciec św. i jego diakoni są na zielono, biskupi - na biało.

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

A co miałby odpisać OP?

Chętnie odpiszę, choć nie wiem co. Jedno wiem, zwyczaj zakładania stuły na ornat panoszy się tu i ówdzie. Jest sprzeczny z przepisami. Szczególnie rozpowszechniony na Zachodzie i u nas znalazł swoich propagatorów. Sądzę, żę wziął się z braku kunsztownie ozdabianych współczesnych ornatów.

Pax.

Drogi Bartłomieju Cudzysłów umieściłem tam nieprzypadkowo aby nikt nie posądził mnie o to o co mnie właśnie posądzasz ;) Ponieważ jesteśmy na stronie liturgia.pl myślałem że zastosowany przeze mnie skrót myślowy będzie czytelny. Primo, Mszę Święta można odprawić bez ornatu, ale bez stuły już nie za bardzo... Secundo, symbolika ornatu jest bardzo bogata, zgoda; podobnie jak chociażby Ołtarza na którym sprawuje się Najświętszą Ofiarę. Jednak na początku był to po protu zwykły stół wokół którego gromadzili się wierni i zwyczajny płaszcz, przeznaczony na bardziej uroczyste okazje. Do przedmiotów czysto użytkowych stopniowo "dorabiano" więc symbolikę "i nie mam absolutnie nic przeciwko temu."

!!!

"ornat ma znaczenie 'dekoracyjne'". Brak słów, naprawdę - aby w przypływie emocji nie napisać czegoś dosadnego odsyłam: "Ornat - słodkie jarzmo Chrystusa". --- Panie Marcinie, o zastępowaniu kolorów liturgicznych kolorem białym słyszałem/czytałem, ale wolałem zapytać, bo chyba jeszcze nigdy się nie spotkałem z taką sytuacją, aby główny celebrans i niektórzy koncelebransi mieli szaty w jednym (w omawianym przypadku w zielonym) kolorze, zaś inni w białym (powiedzmy). Poza tym lepiej jest wszystkiego nie wiedzieć, aby móc się ciągle uczyć!

"Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego" - Józef kardynał Ratzinger.

może będziemy mieli trochę

może będziemy mieli trochę szczęścia i "ktoś z op na końcu" nam odpisze ;) PS. A te stuły dałoby radę na upartego podciągnąć pod białe ze zdobieniami

337. Kapłan, sprawując Mszę

337. Kapłan, sprawując Mszę świętą oraz inne czynności liturgiczne połączone z nią bezpośrednio, na albę i stułę wkłada ornat, chyba że obowiązuje inny przepis. Albo samowolka (choć szczerze mówiąc mnie się dosyć podoba stuła na a nie pod ornatem - w końcu to ona jest symbolem kapłaństwa, ornat ma znaczenie 'dekoracyjne')... ...albo "obowiązuje inny przepis" - spotkałem się z czymś takim także u oo.Kombonianów

Czyli jednak stuły... Nie

Czyli jednak stuły... Nie przyjrzałem się aż tak dokładnie. Co do białych ornatów, to przy bliższych oględzinach (w zakrystii) muszę stwierdzić, że pranie naprawdę im się przyda. To, że biały kolor może zastępować inne, wydaje mi się oczywiste, i nawet zdziwiło mnie, że p. Krzych tego nie wie... A co do nieliturgiczności: stuły, wg wprowadzenia do mszału, powinny być pod ornatem (p. 337). Stuły służewiecki zaś - te nakładane na białe ornaty - jakiego są koloru? Biały to nie jest, zielony też nie, fioletowy również, ani czerwony, ani różowy, ani czarny... jaki to kolor? Bo innych liturgia nie dopuszcza.

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

A biały kolor szat może być

A biały kolor szat może być używany jako substytut dowolnego innego. Pax.

To to na zielonych ornatach

To to na zielonych ornatach to nie zdobienia, ale stuły właśnie. A tu mnie zdziwiłeś o_O Mnie prostota służewskich szat wyjątkowo przypadła do gustu. I nie wydaje mi się żeby były brudne... A nieliturgiczne to pacziemuszto?

Ale jest też

Ale jest też szkaplerz-medalik, dla świeckich, w jakiś sposób nawiązuje do szkaplerza zakonnego: znak opieki Maryi Panny.

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Przepraszam, myślałam, że

Przepraszam, myślałam, że szkaplerz to medalik. Nie wiedziałam, ze tak się nazywa ta część habitu.

kore

Nie wiem, jak to jest

Nie wiem, jak to jest dokładnie u dominikanów, więc niech mnie ktoś w razie czego poprawi: szkaplerz to ta "przednia", biała część habitu, rodzaj szerokiego pasa z otworem na głowę, który się zakłada na tunikę (?). W innych zakonach też mają szkaplerze, pierwotnie to był po prostu fartuch, chroniący habit w czasie pracy. Potem, przynajmniej u karmelitów, nadano mu znaczenie duchowe: chroni duchowo, jest znakiem opieki Maryi. Jak jest u dominikanów, nie wiem. Przy okazji dodam, że prowincjał OP bardzo porządnie "liturguje", nie jest gadatliwy, nie dodaje rozbudowanych wstępów, pozdrowień, etc., i z wyraźnym przejęciem się modli przy ołtarzu - a dosyć dobrze mogłem się przyjrzeć.

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Pytanie II

Piękna uroczystość. Zaintrygowało mnie święcenie szkaplerzy. Czy szkaplerze leżą na tej białej części habitu? A jeśli tak, to dlaczego? Taki zwyczyczaj, czy ten gest ma jakieś znaczenie?

kore

Zielone ornaty mają stuły,

Zielone ornaty mają stuły, jeśli dobrze pamiętam, pod spodem, to są takie zdobienia. Natomiast reszta koncelebransów, z których widać tu tylko pięciu, istotnie (niestety) ma stuły - których koloru określić się nie da, tak jak w swoim czasie niektórych stuł JP2 - na białych pseudo-ornatach. Białe dlatego, że nie ma tylu zielonych, aby starczyło dla wszystkich koncelebransów. To jest służewieckie dziwactwo - że nie mają normalnych ornatów... mogliby w końcu kupić, te są już nie tylko brzydkie i nieliturgiczne, ale i dosyć brudne...

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Pytanie

Czy ojcowie koncelebransi mają stuły na ornatach? W przypadku tych, którzy mają białe ornaty jestem tego niemal pewien, w przypadku dwóch koncelebransów z zielonymi ornatami tak dwuznacznie to wygląda: albo są to stuły, ale takie dziwne błyszczące zdobienia ornatów. Dlaczego też trzech ojców ma zielone szaty liturgiczne a pięciu białe? Zdjęcie: http://picasaweb.google.pl/parafiadominika/Profesja2010FotMKopczynskaMSkowronskiOP#5508343026135378082

"Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego" - Józef kardynał Ratzinger.

Tu są zdjęcia:

Tu są zdjęcia: http://picasaweb.google.pl/parafiadominika/Profesja2010FotMKopczynskaMSk... Módlcie się za nich, to naprawdę świetne chłopaki!

Dryhtnes are gebide, Metudes miltse...

Ostatnio najpopularniejsze

Blog „Blog redakcyjny”
Czy II Sobór Watykański odpowiedzialny jest za śmierć kultury zachodniej? Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie bez wahania udzielił ks. Jan Jenkins z Bractwa Piusa X w odczycie, który odbył się 10 stycznia w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Od dłuższego czasu (kilkadziesiąt lat) powszechną stała się w Polsce praktyka, iż kapłani uczestniczący w licznych nabożeństwach oraz w Eucharystii, którzy nie przewodniczą im ani (w przypadku Mszy) nie koncelebrują (a więc inaczej mówiąc, nie wykonują swojej funkcji kapłańskiej, a...
Blog „Katedra Liturgiki Praktycznej”
Uczestnicząc jakiś czas temu w pewnej Mszy zacząłem zastanawiać się nad takim oto problemem. Pamiętamy, że udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami może mieć miejsce przez jedną z 4 form: 1. Przez bezpośrednie picie Krwi Pańskiej z kielicha po przyjęciu Ciała Pańskiego 2. Przez spożycie...

O autorze

Tindómë ar undómë

Marcin Lómendil Morawski

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras.

Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać.

Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek Early English Text Society, International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.

M T W T F S S
 
 
1
 
2
 
3
 
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
Add to calendar

Najnowsze wpisy autora

Słowo

2010-11-17

Po namyśle i rozmowach z przyjaciółmi postanowiłem bardziej oddać się służbie Słowa i słowa (cf. Dz 6:4). więcej »

Dwa listy, jeden Jerzy i dwóch Marcinów

2010-11-12

Jakiś czas temu dostałem list od mojego nauczyciela, pana Jerzego Mańkowskiego, o którym już kilka razy wspominałem. Wczoraj z kolei napisał do mnie mój uczeń, Martinus, Germaniae apostolus. Ponieważ obaj są w jakiś szczególny sposób obecni w moim życiu, nazwijmy je filologicznym, chciałbym napisać i o panu Mańkowskim, i o Marcinie. więcej »

In confessione beati Martini (iii)

2010-11-10

Św. Marcina czci się tradycyjnie jako pierwszego świętego wyznawcę na Zachodzie – confessor Domini – czyli świętego, który osiągnął chwałę nieba, nie będąc męczennikiem. więcej »

In confessione beati Martini (ii)

2010-11-09

W swoim Żywocie świętego Marcina, Sulpicjusz Sewer przedstawia świętego jako męża Bożego, na wzór owych theioi andres z judaistycznych tekstów hellenistycznych i hagiografii wschodniej. Vir Deo plenus, tak określa Marcina Sulpicjusz. więcej »

Lubiane na Facebooku

Ostatnio na blogach