ΟΥΡΑΝΙΔΑΙ ΚΑΤΑ ΠΥΛΩΝ ΑΙΔΟΥ

Bóg żywy jest Bogiem żywych (Łk 20:38), a Jego Kościoła nigdy nie zwycięży świat umarłych (Mt 16:18). Najwyraźniej tego doświadczam przy litanii do Wszystkich Świętych, najpotężniejszej, jak kiedyś pisałem1, ze wszystkich litanii. Stają za nami mocno wszyscy święci Boży, nasza prawdziwa rodzina, mający moc niezwyciężoną.

Dziś ta litania rozbrzmiewała na Placu św. Piotra, gdy Kościół ogłaszał nowych świętych. Jeśli ktoś uważa, że Kościół się rozpada, że już jego koniec blisko, że już jest tak źle, iż gorzej być nie może, powinien posłuchać tej litanii i zobaczyć ten czcigodny orszak naszych niezwyciężonych braci i sióstr, którzy nieustannie nas wspomagają.

Chcę napisać jeszcze o trzech rzeczach, związanych z dzisiejszą liturgią papieską.

(i) Tempo. Msza papieska odprawia się bez pośpiechu, wystarczy spojrzeć na sposób, w jaki się poruszają posługujący przy ołtarzu czy niosący relikwie nowych świętych. Nie ma żadnego przyśpieszenia, nikt nigdzie nie biegnie, nikt się nie kołysze na obie strony, wszyscy idą równym, dostojnym krokiem. Pisałem już kiedyś, jak ważny jest sposób poruszania się przy ołtarzu, i jak mało kto o to dba w polskich kościołach.

(ii) Ewangelia. Śpiewana po łacinie i po grecku – to zawsze szczególne przeżycie. Nie wiem, czy ktoś zauważył, że w do papieża przy takich okazjach niosą zawsze Ewangeliarz grecki, a nie łaciński. Ot, taka mała (rzymska) ciekawostka.

(iii) Formuła kanonizacji. Zaczyna się od wezwania Sanctae et Individuae Trinitatis, a papież wygłasza ją na mocy władzy (auctoritate) samego Chrystusa Pana, świętych Apostołów Piotra i Pawła, oraz własnej – jako następca Piotra i namiestnik Chrystusa – ale mówi też o swoich braciach w biskupstwie. W jakiś sposób wyraża się tu natura Kościoła, owo połączenie następcy Piotra z następcami Apostołów, które wyjaśnia konstytucja Lumen Gentium (22), przy której opracowaniu, nota bene, brał udział m.in. Joseph Ratzinger.

1W końcu każdy zaczyna się powtarzać…


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.