503, czyli o najpiękniejszym uśmiechu

Wspaniałe rzeczy o potędze uśmiechu pisała Matka Urszula Ledóchowska. Cudownie spotkać kogoś, kto umie innych obdarzać tym drogocennym darem. Uśmiech jest też w przepięknej pieśni pana Hamricka.

503 – tym autobusem ostatnio często jeżdżę. W śpiewniku Sacred Harp pod tym numerem znalazła się nowa pieśń (z roku 1980) pt. Lloyd. W filmie Awake My Soul kompozytor opowiada, jak doszło do jej powstania. Ale zanim się tym podzielę, słówko o twórcy melodii. Raymond C. Hamrick ma obecnie bodajże 93 lata i zdaje się, że wciąż jeszcze pracuje w swym zegarmistrzowskim zakładzie. Przez całe życie śpiewa Sacred Harp, jest także znawcą tej muzyki i kompozytorem nowych pieśni. Jednym z wątków filmu jest jego długoletnia przyjaźń z innym śpiewakiem.

Lloyd to pieśń, która zrodziła się ze snu. We śnie pan Hamrick ujrzał niebo i niezliczony tłum postaci, które śpiewały. Śpiew go obudził i zdołał zapisać to, co zapamiętał z niebiańskiej pieśni. Później dokomponował resztę. Przepiękna pieśń, o bardzo prostej, wręcz oczywistej melodii i harmonii. Wspaniała także przez to, że taka skromna i niepozorna.

Słowa wzięte z poezji Isaaca Wattsa mówią o Boskim pięknie (The beauties are divine), o tęsknocie za pozostaniem na zawsze ze Zbawicielem (‚Tis heav’n to rest in Thine embrace) oraz o Jego uśmiechu (The smilings of Thy face, How amiable they are).

Piszę o tym w dniu, w którym myśli wędrują w stronę odwiecznego Piękna, które można podziwiać w świętych.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.