„A oto ołtarz był w niebie…” – Henryk Paprocki o Liturgii bizantyjskiej

paprocki1Duchowość, teologia i liturgia chrześcijańskiego Wschodu spotykają się z coraz większym zainteresowaniem w Polsce. Dlatego na półkach księgarń możemy odnaleźć kolejne publikacje związanych z tymi tematami. Jedną z nich jest książka ks. Henryka Paprockiego Misterium Eucharystii. Interpretacja genetyczna liturgii bizantyjskiej, wydana w Krakowie w wydawnictwie WAM.

paprocki2Autor jest znanym polskim duchownym prawosławnym, propagatorem liturgii bizantyjskiej w języku polskim. Spod jego pióra wyszło wiele tłumaczeń zarówno książek, jak i tekstów liturgicznych. Sam także jest autorem wielu książek i artykułów.

Niniejsza publikacja pierwotnie ukazała się w języku francuskim kilkanaście lat temu, a zatem jej polska wersja to tłumaczenie. Jest ona próbą dotarcia do źródeł liturgii bizantyjskiej, na co zresztą wskazuje tytuł dzieła. Bez wątpienia ma ono charakter stricte naukowy, a zatem z zasady przeznaczona jest dla odbiorców, którzy już nieco orientują się w temacie.

Imponująca jest ilość materiałów źródłowych i opracowań wykorzystanych w publikacji. Trzeba powiedzieć, że autor rzeczywiście „przekopał” temat i starannie opisał owoce swoich poszukiwań. Bibliografia umieszczona na końcu książki jest naprawdę godna podziwu i może służyć wielu badaczom liturgii bizantyjskiej.

Podstawowym założeniem przyświecającym autorowi dzieła jest to, że liturgia chrześcijańska wyrosła z liturgii żydowskiej, zarówno świątynnej, synagogalnej, jak i domowej. Wielokrotnie odnosi się do tego i stara się udowodnić, że wielu elementom w różnych rytach liturgicznych odpowiadają paralelne miejsca w liturgii żydowskiej. I trzeba powiedzieć, że robi to dosyć przekonywująco. Można się z tą tezą nie zgodzić, jednak przyznać należy, ża autor postarał się o to, by faktycznie udowodnić swoją tezę.

Kolejne założenie dotyczy tego, iż w liturgii bizantyjskiej znalazło swoje miejsce wiele rytuałów z dworu cesarskiego. To oczywiście fakt znany już od wielu lat. Na szczęście autor nie silił się tutaj na oryginalność.

Trzecia teza odnosi się do wszystkich rytów liturgicznych. Otóż w dziejach chrześcijaństwa dokonywało się mieszanie różnych tradycji. W związku z tym, żeby dobrze zrozumieć jakiś rytuał trzeba odszukać jego pochodzenie w innej tradycji. Jeżeli się nie da, należy uznać, że jest to oryginalna część danego rytu. Bardzo cenne jest to, że autor dokonuje takiej analizy i pokazuje na przykładzie innych liturgii miejsca paralelne.

I ostatnia rzecz – wszystkie ryty liturgiczne przez stulecia ewoluowały, co oparte jest w książce na bardzo dużym materiale źródłowym.

Książka składa się z 6. rozdziałów. Ich układ jest bardzo logiczny: pierwszy dotyczy historycznego rozwoju greckiej tradycji liturgicznej; drugi – pochodzenia greckich liturgii eucharystycznych; trzeci – miejsca i czasu liturgicznego dramatu; czwarty – misterium proskomidii; piątu – misterium słowa i wreszcie ostatni – misterium ofiary. A zatem dwa pierwsze rozdziały są historyczne, natomiast od trzeciego rozdziału rozpoczyna się interpretacja źródłowa samych liturgii. Na końcu umieszczona jest obszerna bibliografia oraz dwa indeksy: nazw osobowych oraz biblijny.

Owe historyczne części ukazały się już w języku polskim w dziele zatytułowanym Liturgie Kościoła Prawosławnego[1]. Tamta publikacja była wydaniem źródłowym tekstów liturgicznych Kościoła Prawosławnego, a rozdziały te stanowiły wstępy do poszczególnych tekstów liturgii.

Pierwszy rozdział poświęcony został rozwojowi historycznemu greckiej tradycji liturgicznej. Został podzielony na cztery podrodziały, odpowiadające kolejnym okresom historycznym. Pierwszy z nich, zatytyłowany Dziedzictwo Starego Testamentu, jest dosyć szczegółową analizą tego, co przedostało się do liturgii chrześcijańskiej z liturgii żydowskiej. Głównym motywem jest porównanie Eucharystii do wieczerzy paschalnej oraz do czynności synagogalnych. Autor wskazuje na elementy, które wpłynęły bardzo mocno na różne ryty liturgiczne. Będą to m.in. gesty umycia rąk czy błogosławieństwo kielichów. Także koncentracja wokół Pisma Świętego ma być pierwowzorem liturgii słowa. A zwyczaje te miały przejść do liturgii poprzez judeochrześcijaństwo

Kolejny podrozdział opisuje okres przed soborem nicejskim w roku 325. Problem w tym, że aż do połowy II nie ma materiału źródłowego. Głównym wnioskiem tej części jest stwierdzenie, że jest to czas, kiedy anafory nabierają kształtu, który jest nam znany do dziś.
Dalej mamy część poświęconą okresowi ponicejskiemu, a więc po pierwszym soborze powszechnym. Wtedy to krystalizowały się przepisy liturgiczne (kształtuje się typikon). A na wschodzie wyodrębniają się trzy podstawowe rodziny liturgiczne: aleksandryjska, zachodnio-syryjska (antiocheńska) i wschodnio-syryjska. Ponieważ stolicą cesarstwa staje się Konstantynopol stąd liturgia tego miasta zaczyna oddziaływać na inne miejsca.
W ostatnim podrozdziale pierwszej części opisane jest zostało to w jaki sposób liturgia bizantyjska rozszerzała się na kolejne tereny misyjne. Autor podaje także pewne postulaty na przyszłość w rozwoju liturgii.

Drugi rozdział książki poświęcony jest pochodzeniu pięciu bizantyjskim liturgiom: św. Jana Chryzostoma, św. Bazylego, Uprzednio Poświęconych Darów, św. Jakuba oraz zapomnianej dziś w rycie bizantyjskim liturgii św. Marka. A zatem mamy dosyć szczegółową analizę ich genezy. Podaje też rózne hipotezy wielu badaczy.

Kolejna część dotyczy miejsca i czasu liturgii. Jest tu dużo elementów teologii liturgii, m.in. o jej kosmicznym wymiarze. Sporo miejsca autor poświęcił na analizę ewolucji wyglądu chrześcijańskiej świątyni. Omawia też poszczególne części cerkwi oraz jej kształt. Na uwagę zasługuje to, iż autor wiele miejsca poświęca ikonostasowi oraz ołtarzowi. Jest tu bardzo wiele ciekawych informacji związanych właśnie z tymi elementami świątyni

Zaś czas liturgiczny omówiony jest poprzez pokazanie dnia liturgiczngo, a także dni, kiedy sprawuje się Eucharystię w tradycji bizantyjskiej.

Od czwartego rozdziału rozpoczynają się części poświęcone analizie poszczególnych części liturgii bizantyjskiej, a tak naprawdę liturgii Eucharystycznej św. Jana Chryzostoma i św. Bazylego (autor nie analizuje Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów ani Liturgii św. Jakuba). Przy czym pokazuje także lokalne różnice w celebracji liturgii (głównie zachodzące pomiędzy tradycjami grecką i słowiańską, ale nie tylko) oraz odmienności pomiędzy liturgią sprawowaną przez prezbiterów a liturgią pontyfikalną. Na początku autor analizuje proskomidię, czyli przygotowanie darów, przy czym zalicza do niej także wszystkie obrzędy od momentu wejścia kapłana do światyni, a zatem modlitwy przed ikonostasem, ubranie szat i przygotowanie darów ofiarnych. Analizując jej genezę dochodzi do wniosku, że proskomidia wzięła się głównie z ofiraniczego rozumienia Eucharystii. Bardzo ciekawe są analizy źródeł i symboliki poszczególnych szat liturgicznych diakona, prezbitera i biskupa (także tych, które nie są już dziś w użyciu). Podaje także symbolikę naczyń liturgicznych i utenysaliów. Na końcu zawarte są elemnety teologiczne proskomidii, która już zmierza do Eucharystii. I dochodzi do wniosku, że dary ofiarowane nie są już tylko zwykłym chlebem i winem, choć jeszcze nie Ciałem i Krwią Pańską.

Rozdział piąty dotyczy misterium słowa, a więc liturgii katechumenów. Sporo miejsca poświęcone zostało analizie oficjum trzech antyfon. Także mamy dużo na temat tego, w jaki sposób ewoluował lekcjonarz bizantyjski.

I ostatnia, najdłuższa część, dotyczy misterium ofiary. Nie wdając się tutaj w zbędne szczegóły, autor drobiazgowo analizuje każdy fragment tej części liturgii. Podaje przy tym dużo ciekawostek liturgicznych związanych z lokalnymi tradycjami. Ponadto nie boi się krytykować pewnych współczesnych prakatyk (jak np. słowiańska tradycja nakazująca sprawować tę część przy zamkniętych wrotach królewskich). Ponadto podaje szczególne cechy anafory św. Bazylego w porównaniu z anaforą św. Jana Chryzostoma. Zajmuje także stanowisko w sporze katolicko–prawosławnym dotyczącym momentu przemiany darów ofiarnych. Na pytanie, czy są to słowa ustanowienia, czy też epikleza, stara się pokazać, że w gruncie rzeczy obydwa elementy są niezbędne.

Bardzo ciekawe jest także zakończenie publikacji, które zawiera nie tylko wnioski, ale także pewne postulaty na przyszłość.

Pewnym mankanentem dzieła jest to, że czasami czytelnik ma wrażenie gąszczu informacji, a co za tym idzie pewnego chaosu. Inny minus jest dotyczy tłumaczeń. Otóż większość oryginalnych tekstów w językach: łacińskim, grecki i starocerkiewnosłowiańskim nie jest przetłumaczona. Zapewne autor miał przekonanie, iż po książkę sięgną głównie specjaliści, a ci z pewnością znają te języki. I ostatnia rzecz, którą zaliczam do wad książki, to jej, niestety wysoka, cena.

Bez wątpienia jest to bardzo ważna publikacja na polskim rynku. Pomimo drobnych mankamentów, polecam ją wszystkim, którzy interesują się tym tematem. Choć, jak pisałem wyżej, jest to praca naukowa. Jeżeli zatem ktoś chce zacząć poznawanie tematu, to lepiej odłożyć jej lekturę na później.

Łukasz Filc OP

H. Paprocki, Misterium Eucharystii. Interpretacja genetyczna liturgii bizantyjskiej, Kraków 2010, ss. 360.

 


[1] Liturgie Kościoła Prawosławnego, tłum. H. Paprocki, Kraków 2003.

 

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.