Abp Muszynski: nie znam nikogo, kto zrobiłby dla popularyzacji Biblii tyle, co prof. Świderkówna

- Miała genialny talent popularyzatorski. Nie znam nikogo, kto zrobiłby tyle dobrego dla popularyzacji Biblii – tak zmarłą prof. Annę Świderkównę wspomina abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński. Abp Muszyński wskazuje również na wielkie zaangażowanie wybitnej biblistki w dialog chrześcijańsko–żydowski. Prof. Anna Świderkówna zmarła 16 sierpnia w Warszawie. Miała 83 lata.

„Pani profesor była jednym z najznakomitszych znawców klasyki, wybitnym znawcą hellenizmu – pierwsze jej książki dotyczą tego właśnie zagadnienia” – podkreśla abp Muszyński, który przez lata utrzymywał bardzo bliskie kontakty z prof. Anną Świderkówną. Zaznacza, że jako wybitna znawczyni hellenistycznego języka greckiego prof. Świderkówna żywo interesowała się Biblią grecką. Miała natomiast pewne opory w stosunku do Biblii hebrajskiej, ponieważ nie mogła jej czytać w języku oryginalnym a nie chciała polegać na wiadomościach z drugiej ręki. „Zachęciłem ją, żeby jednak nauczyła się języka hebrajskiego. Podjęła się tego. Byłem pełen podziwu, że udało się jej tego dokonać już w starszym wieku. I to właśnie Biblia hebrajska stała się jej wielkim powołaniem, zadaniem, ale także wielką miłością. Sama stwierdzała, że zajęła się Starym Testamentem, ponieważ on sprawia najwięcej trudności. Dostrzegała, że rozwiązywanie ich jest ludziom najbardziej potrzebne” – wspomina metropolita gnieźnieński.

Abp Muszyński zaznacza, że prof. Świderkówna miała rzadki, genialny talent popularyzatorski. „Była w biblistyce postacią wyjątkową. Nie znam nikogo, kto zrobiłby tyle dobrego dla popularyzacji Biblii i to w sposób tak bardzo oryginalny. Jej książki nie są ani klasycznym komentarzem, ani wstępem, ani wykładem, ale – jak to nazywała – dialogiem, rozmową z czytelnikiem, z postaciami biblijnymi, a w najgłębszym sensie rozmową z Bogiem. Sama wyznała w jednej z książek: Bóg to jest wielka tajemnica i wielka miłość mojego życia” – opowiada arcybiskup. „Jestem przekonany, że bez tej wielkiej miłości ten trud byłby niemożliwy” – dodaje.

Zdaniem abp Muszyńskiego prof. Świderkówna posługiwała się piękną, staranną polszczyzną, o którą bardzo dbała. „Doskonale rozumiała potrzeby współczesnego człowieka, przypuszczam dlatego, że żyła w świecie i miała kontakt z ludźmi” – stwierdza.

Metropolita gnieźnieński podkreśla również wielki wkład prof. Świderkówny w dialog chrześcijańsko – żydowski. „Bardzo mi pomagała, gdy byłem przewodniczącym komisji ds. dialogu z judaizmem, do której ona należała. Wspólnie zajmowaliśmy się korespondencją. Odpowiedzi na rozmaite listy i problemy nie były proste. To było często podtrzymywanie ludzkich nadziei, odpowiedź na rozczarowania, łamanie uprzedzeń. Ogromnie dużo jej zawdzięczam” – zaznacza hierarcha.

Zwraca również uwagę na ciekawą historię życia i wiary zmarłej biblistki – począwszy od dzieciństwa w rodzinie niezbyt głęboko zakorzenionej w wierze, poprzez udział w Powstaniu Warszawskim, drogę do klasztoru, profesurę i związanie się z Uniwersytetem Warszawskim, a potem popularyzację Biblii na różnych frontach. „Jedna z jej książeczek nosi tytuł ‘Od bogów pogańskich do Boga żywego’. Taka właśnie była droga prof. Świderkówny” – mówi abp Muszyński.

Inf. KAI

 

Zobacz także