Akwinata Superstar

A właściwie, powinienem napisać: Gwiazda Zachodu robi karierę na Wschodzie. Ewentualnie, bardziej pobożnie i tradycyjnie: Gwiazda Kościoła zachodniego wschodzi na bizantyńskim Wschodzie.

W 15. wieku Józef, biskup Methony, bardziej znany pod swym świeckim imieniem Jana
Plousiadenosa, napisał po grecku kanon ku czci Tomasza z Akwinu. Kanon napisany jest według wszelkich prawideł bizantyńskiej poezji liturgicznej, tzn. składa się z dziewięciu ód, nawiązujących do pieśni starotestamentalnych używanych w porannej modlitwie liturgicznej.

O samym Plousiadenosie niewiele wiadomo. Pochodził z Krety, Bessarion mianował go biskupem Methony; w tymże mieście zginął w 1500 roku, w czasie ataku wojsk tureckich. Spod jego pióra wyszły traktaty dotyczące pochodzenia Ducha Świętego, prymatu Piotrowego, Eucharystii. W "Apologii Soboru Florenckiego" starał się wykazać to, co łączyło Kościoły Zachodu i Wschodu. Kanon ku czci Tomasza z Akwinu to jedno z jego poetyckich dzieł: drugim jest kanon ku czci Soboru we Florencji.

Poniżej fragmenty kanonu w moim; całość opublikowana będzie w "Przeglądzie Tomistycznym".

Oda I

Pragnąc rozgłaszać chwałę sławnego
teologii nauczyciela,
jako słaby w mowie
do Ciebie, Chryste, przychodzę.
Natchnij mnie słowem mądrości,
bym godnie pieśnią i dźwięczną
melodią Tomasza sławił.

Jako gwiazda z Zachodu zajaśniał
dla Pańskiego Kościoła
łabędź o dźwięcznym głosie,
nauczyciel subtelny,
Tomasz błogosławiony,
Akwinatą zwany.
Przyszedłszy do niego wołajmy:
Raduj się, świata nauczycielu!

Oda III

Zaiste, tańczysz radośnie
z pozostałymi teologami,
z innymi mężami przez Boga natchnionymi,
wokół Chrystusowego tronu.
Święty śpiewacie hymn,
hymn trzykroć święty,
wraz z niebieskimi mocami.

Tam, gdzie święty korowód
Ojców i teologów,
jako teolog wzniosły, subtelny
zamieszkałeś, Tomaszu;

wraz z nimi tam przebywasz,
bez ustanku kontemplujesz
Trójcę, co nie ma początku.


Płomieniem ognistym się stałeś,
i ciernie herezji wypaliłeś
wielką twą, ojcze, mądrością.
Umysły wiernych rozjaśniłeś,
o święty, przeto schodzimy się,
by ciebie sławić.

Oikos ody VI
Stoisz przy tronie Chrystusa Pana,
przesławny Tomaszu,
i w Jego oblicze się wpatrujesz;
dziełami wspaniałymi Go wielbiłeś,
pobożnie o Nim rozważałeś,
nauką swą Go uczciłeś,
dla ratunku, dla zbawienia wielu;
nie przestawaj nieustannie
wstawiać się za nami,
którzy święte twe wspomnienie
wiernie obchodzimy,
abyśmy dostąpili
udziału w twej radości,
jako że trwamy tutaj całkowicie
w twojej nauce;
ufając twoim słowom,
poszliśmy za twymi pouczeniami,
zatem wszyscy cię wzywamy,
o świata nauczycielu jakże wielki!

I dwa theotokiony, które szczególnie lubię:


Wybaw mnie, o Dobra,
któraś jako dziewica zrodziła Dobrego,
dóbr wszelkich wielkiego Dawcę.
Jako Wszechwładcy matka, o Pani,
swobodnie i śmiało do Niego masz dostęp.

Dom czcigodny,
Trójcy świętej przybytek,
w Tobie widzimy,
Boża Oblubienico przeczysta.
Poczęłaś Słowo, które jak Ojciec
nie ma początku,
niezmienione w swym łonie nosiłaś;
do śmiertelników się stało podobne
i dla nas widzialne się stało,
choć Panem jest z natury niewidzialnym.

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.