Autentycznie się nawróćcie

Nawracajcie się, autentycznie się nawróćcie! – to zasadnicze wezwanie dzisiejszego dnia. Przy czym autentyczności przeciwstawione są formalne ofiary, pokuty, posty, obmycia. Autentyczne nawrócenia dokonuje się w sercu: Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! (Jl 2,13).

Środa popielcowa, lit. słowa: Jl 2, 12–18; 2 Kor 5, 20–6,3; Mt 6, 1–6.16–18

Nawracajcie się, autentycznie się nawróćcie! – to zasadnicze wezwanie dzisiejszego dnia. Przy czym autentyczności przeciwstawione są formalne ofiary, pokuty, posty, obmycia. Autentyczne nawrócenia dokonuje się w sercu: Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! (Jl 2,13).

Nie jest to jednak takie proste, bo serce – w biblijnym rozumieniu – to nie emocje. Nasze serce nie jest dla nas wprost dostępne. Nie jesteśmy panami własnego serca. Opowiadanie o raju i wygnaniu z niego to obrazowe przedstawienie naszego wewnętrznego wyobcowania wynikłego z opuszczenia serca, które jest miejscem spotkania z Bogiem. Dlatego błąkamy się po obcej ziemi. Powrót do serca to dar łaski. Jedynie Bóg może wprowadzić nas do naszego serca! To zdumiewająca prawda, ale bez jej rozpoznania ciągle możemy błądzić, nawet myśląc, że wszystko jest w porządku.

Aby powrócić do serca potrzebne jest pojednanie z Bogiem. Tego nie możemy zrobić o własnych siłach. Potrzeba Bożej łaski, które jest nam dana, jak pisze św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu:

„W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą”. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia (2 Kor 6,2).

Ten czas jest nam dany do nawrócenia. To czas sposobny, szansa nam, jaka się przed nami otwiera. Na czym polega nasz wysiłek nawracania się? Właściwie powinien się skupić nad wykorzystaniem danej nam szansy. Wyraża się to przede wszystkim szczerością w życiu. Nie możemy Bogu niczym zaimponować. Nie możemy także z Nim załatwić żadnego interesu. Dlatego między innymi nie można Go przebłagać jakimś rodzajem zadośćuczynienia. Pokuta nie może być czymś w rodzaju odpłaty za popełnione grzechy. Jeżeli ją podejmujemy, to tylko jako znak determinacji w odwróceniu się od grzechu, jako znak autentycznego nawrócenia i poważnego potraktowania Bożej woli.
Bóg nigdy nie odrzuca autentycznej prośby człowieka skruszonego.

On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli (Jl 2,13).

Autentyczna prośba nie ma w sobie niczego z ostentacji, nie jest na pokaz. Stąd w Ewangelii Pan Jezus zaleca:

Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie (Mt 6,15–18).

Powrót do własnego serca, do prawdziwego życia dokonuje się w sercu, a nie przez zewnętrzne gesty. Te powinny wyrażać jedynie prawdę serca, czyli tego, co rzeczywiście dokonujemy przed Bogiem i dla Niego. Popiół, jakim będziemy dzisiaj posypani, jest nie tylko symbolem naszej znikomości, ale także znakiem znikomości wszystkiego tego, co może nam dać świat. Modlitwa i post w ukryciu wyrażają pierwszeństwo Boga wobec tego, co możemy zdobyć na świecie.

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 3, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także