Autonomia świata w odniesieniu do wiary

Wtorek IX tyg. zw., rok I, lit. słowa: Tb Wlg 2, 10–23, Mk 12, 13–17

Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga (Mk 12,17).

Umiejętność właściwego przeżywanie odpowiednich dziedzin życia bez mieszania tego, co świeckie z tym, co Boże, z uczciwością zarówno w jednym, jak i w drugim wymiarze jest wielką sztuką.

Z jednej strony nie można mieszać tych dziedzin, z drugiej jednak nie można być prawdziwie wierzącym, jeżeli wiara nie przekłada się na zwykłe życie. Trzeba powiedzieć, że mądrość św. Benedykta polega na umiejętności właściwego powiązania tych dwóch dziedzin życia. Jego myśl streszcza hasło: „Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony”. Wszystko w życiu, także cała dziedzina życia praktycznego, powinno nas prowadzić do Boga i zjednoczenia z Nim. Nie można być wierzącym jedynie w swojej deklaracji, „w duchu”. Nie można być prawdziwie Bożym człowiekiem, jeżeli nie jest się po prostu uczciwym człowiekiem w zwykłym życiu, jeżeli nie potrafi się sprawiedliwie w sprawach doczesnych traktować drugiego człowieka, kimkolwiek by on był. Pan Jezus przypomni nam o tym później w scenie o sądzie ostatecznym.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu spotykamy się z postacią Tobiasza, który uparcie trzyma się Bożych przykazań, stara się być uczciwy, a przez to spadają na niego nieszczęścia. Nieszczęścia są odczytywane przez otoczenie jako znak braku błogosławieństwa, a tym samym podważają jego postawę. Jego własna żona, umęczona dramatyczną sytuacją, mówi do niego: Jest oczywiste, że twoja nadzieja stała się próżną; oto co ci przyniosły twoje jałmużny! (Tb 2,14). Nadzieja Tobiasza została przez Boga wypróbowana. Wiara nie może być motywowana żadnym interesem, choćby to miała być pomyślność w życiu. Z Bogiem nie można niczego załatwić. Sprawy religijne nie są do załatwienia. Przed Bogiem można jedynie stanąć na modlitwie, w uniżeniu i całkowitym oddaniu, żadne działanie nie jest w stanie tego zastąpić.

W przeciwieństwie do Tobiasza „uczeni w Piśmie i starsi” z Ewangelii starali się pochwycić Pana Jezusa, wprowadzając pomieszanie spraw Bożych ze sprawami tego świata. Ta postawa pokazuje głębię niewiary wbrew poważnym deklaracjom i nawet fanatyczną obronę „wiary” przed zagrożeniem z zewnątrz. Niestety, takie postawy zdarzały się i zdarzają ciągle do dzisiaj. Kościół mówi o należytej autonomii świata w odniesieniu do wiary. Określona wykładnia wiary nie może niczego narzucać światu. Natomiast chrześcijanin musi nauczyć się zachowywać właściwą postawę w obliczu tego, co się dzieje na świecie. Harmonia sprawiedliwości w życiu doczesnym i jednocześnie pokora dziecka całkowicie zawierzającego Bogu jako Ojcu daje dopiero w całości prawdziwą postawę chrześcijanina.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 3, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także