Benedykt XVI: najważniejsza dla kapłana jest lektura Biblii i liturgia

Benedykt XVI odwiedził w sobotę wieczorem rzymskie wyższe seminarium duchowne i podobnie jak w roku ubiegłym jego wizyta była okazją do szczerej rozmowy z alumnami. Podkreślił, że w posłudze kapłańskiej najważniejsze sprawy pozostają niezmienne a są nimi lektura Biblii oraz liturgia.

Przez blisko godzinę papież odpowiadał na pytania kleryków, sięgając często do wspomnień z czasów swej formacji. Benedykt XVI wielokrotnie zastrzegał się, że zapewne wyglądała ona nieco inaczej, w konkluzji każdej odpowiedzi wyrażał jednak przekonanie, ze przygotowanie do życia i posługi kapłańskiej jeśli nie jest zawsze takie samo, to wymaga tego samego. Przede wszystkim lektury Słowa Bożego, tak indywidualnej, jak wspólnotowej, gdyż jego podmiotem jest stale niezmienny Lud Boży, oraz liturgii, która także jest okazją do rozmowy z Bogiem.

Na pytanie, jak rozpoznać powołanie, Benedykt XVI odpowiedział, że nie jest to łatwe, bo "spośród tysiąca dochodzących do nas głosów, trzeba rozpoznać głos Boga". Pocieszający jednak jest fakt, dodał, że Pan jest obecny i przemawia do nas stale, dodał papież.

Wspominając lata spędzone w seminarium we Fryzyndze, zauważył, że obaj tamtejsi egzegeci byli dość liberalni, ale, dodał, wierzyli w Boga; ta uwaga bardzo rozbawiła słuchaczy. Papież przyznał, że w czasach młodości zaczytywał się w Dostojewskim, bo "taka była moda", znał także literaturę francuską, Bernanosa, Mauriaca. Czytał także Alessandro Manzoniego, oczywiście w niemieckim przekładzie, bo "nie znał wtedy jeszcze włoskiego".

Jeśli chodzi o Ojców Kościoła, to bezsprzecznie jego ulubionym autorem od początku był św. Augustyn. Pociągała go jego duchowa walka, szukanie Boga i Słowa Bożego. Papież podkreślił, że św. Augustyn chciał zająć się filozofią i pisać, ale Bóg postanowił inaczej, został więc kapłanem a potem biskupem i prowadził dialog z Ludem Bożym. "Pan pomógł mi i tak zostałem kapłanem" – podsumował ten okres Benedykt XVI.

Papież przyznał w jednej z odpowiedzi, że "Bóg wie, że w Kościele jest także grzech". "Od naszej pokory zależy, czy będziemy potrafili się z niego odrodzić" – powiedział. Grzechu bowiem nie należy dopatrywać się jedynie u innych, w strukturach i hierarchii, lecz "także w nas samych". Benedykt XVI zachęcił rzymskich seminarzystów do modlitwy, która pomoże im zrozumieć "co jest prawdziwym skarbem naszego życia". "Dopiero wtedy będziemy prawdziwie bogaci" – powiedział papież.

inf. KAI

 

Zobacz także