Bez świeckich działalność Kościoła byłaby ograniczona

"Bardzo istotna jest dla mnie współpraca z ludźmi świeckimi. [...] Bez ludzi świeckich działalność Kościoła byłaby bardzo ograniczona."

Ze względu na szacunek do Autora powyższego sformułowania, nie podam źródła. Nie mogłem jednak powstrzymać się od pokazania powyższego cytatu szerszemu gronu. Mam nadzieję, że to tylko niefortunne sformułowanie. Bo co znaczy Kościół bez osób świeckich? Przypominałby dość kadłubkowaty twór, a współczuję Oblubieńcowi takiej "okaleczonej" Oblubienicy.

Powoduje mną jednak coś więcej niż tylko chęć złośliwego wypunktowania nietrafnego sformułowania. Często bowiem odnoszę wrażenie, że celebransi postrzegają zgromadzenie, jako dość istotny dodatek do sprawowanej mszy, nic ponad to. W zasadzie niewiele, jeśli w ogóle cokolwiek zmieniłoby się, gdyby kościół był pusty, a sam kler sprawowałby liturgię. Paradoksalnie, mają rację w wypadku mszy prywatnej, cichej. Nie o cichych mszach jednak myślą, ale o wszelkiej celebracji. A to już poważniejsza sprawa.

Sobór zrobił wiele, by zwrócić uwagę celebransów na zgromadzenie. Wciąż jednak nie zmieniła się mentalność księży. Nie chodzi tu tylko o to, że kapłani nie przejmują się tym, czy zgromadzenie aktywnie uczestniczy w sprawowanej mszy. Chodzi o to, że msza jest sprawowana wyłącznie na miarę celebransa, a nie zgromadzenia. Jeśli ksiądz życzy sobie, by były takie a nie inne pieśni, tak będzie. Jeśli chce, by msza była sprawowana w pośpiechu, tak będzie. Jeśli zgromadzenie chce celebrować uroczyście, nie daj Boże, chce zaśpiewać mszę gregoriańską lub użyć dobrego kadzidła, wymóc na księdzu procesję, śpiew lekcji lub Ewangelii… Jeśli tylko proboszcz/przeor/opat uzna to za przesadę, próżne są wysiłki wiernych. A niech ktoś spróbuje zachęcić swojego duszpasterza do przestrzegania norm, wolniejszego odczytywania tekstów lub śpiewu prefacji. Ach, już słyszę larum w zakrystii…

Tak, kler świetnie radzi sobie bez świeckich, gorzej Kościół.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Tomasz Grabowski OP

Tomasz Grabowski OP na Liturgia.pl

Od początku zaangażowany w działalność Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego, w latach 2005-2010 jego dyrektor, a od przekształcenia w Fundację – prezes w latach 2010-2016. Od września 2016 r. prezes Wydawnictwa Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego „W drodze” w Poznaniu i stały współpracownik Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.