Biskupi komentują papieski dokument nt. Mszy trydenckiej

Dokument Papieża zmieni niewiele w życiu katolickich wspólnot - uważa kard. Karl Lehmann. Przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec zaprezentował dzisiaj dokument Benedykta XVI na temat Mszy trydenckiej podczas konferencji prasowej w Monachium.

"Jestem całkowicie przekonany, że jest to pozytywny krok, szczególnie dla tych, którzy kochają Mszę św. w tym rycie. Nie można tak po prostu negatywnie osądzać Mszy św., która przez wieki obowiązywała w Kościele. Kto tak sądzi i w tym sensie mówi o rozłamie, to niczego nie rozumie" – powiedział kard. Lehmann i dodał, że nikt nie może dla siebie zawłaszczać tej formy Mszy św.

Hierarcha zaznaczył, że Msza trydencka jest czymś, co należy na zawsze do całego Kościoła. "Ostatecznie należy również do mnie osobiście. Kształtowała moją eucharystyczną pobożność jako młodego kapłana. I nigdy nie odczuwałem, że jest czymś dla mnie obcym" – wyznał niemiecki hierarcha. Wyraził nadzieję, że wierni zaakceptują nowy papieski dokument.

"Na rzecz wspólnoty w prawdzie i miłości" – tak określili papieski dokument biskupi Austrii. W oświadczeniu podpisanym przez przewodniczącego Konferencji Biskupów Austrii, kard. Christopha Schönborna, bp Egona Kapellariego i abp Aloisa Kothgassera czytamy, że Papież swoim dokumentem przyczynia się do pokonania rozłamu w Kościele. Ich zdaniem Motu Proprio jest także zaproszeniem do otwartego posługiwania się łaciną jako "językiem ojczystym rzymskiej liturgii".

Także biskupi szwajcarscy nie oczekują, że dokument istotnie wpłynie na codzienne życie Kościoła. Przewodniczący szwajcarskiego episkopatu zapowiedział, że papieski dokument będzie omawiany podczas jesiennej sesji zebrania plenarnego biskupów, które jest planowane na 10-12 września.

 

 

Zobacz także