Bóg jest młodszy od nas

Komentarz do liturgii uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Maryi

Jedną z niezwykłych cech Boga, jest to, że nie nuży się tym, co piękne i co sprawia radość. W tym wypadku – jak pisał niegdyś w swojej Ortodoksji Chesterton – można śmiało stwierdzić, że Bóg jest młodszy od nas. My się w pewien sposób zestarzeliśmy i nie wzbudza już w nas zachwytu to, co jest nam znane. Nie potrafimy myśleć z entuzjazmem o Tej, której wielkie rzeczy uczynił Wszechmocny (por. Łk 1, 49).

Kościół cieszy się dzisiaj z Bożego Macierzyństwa Maryi, obchodząc tę uroczystość jako kończącą Oktawę Bożego Narodzenia. Jest to znamienne, że wszelkie święta i uroczystości nie są tylko podawane nam do wiadomości jak medialne informacje. Owszem, dzisiejszego dnia wzrok kierujemy szczególnie w stronę Maryi, ale między innymi po to, by jej radość i chwała udzielała się wszystkim wierzącym. A może przede wszystkim celebrujemy dzisiaj radość i chwałę Boga?

Zajmując się w swojej pracy duszpasterskiej grupami, które odeszły od Kościoła, zauważam pewną prawidłowość. Ilekroć godność i rola Maryi w Boskim planie zbawienia jest umniejszana, proporcjonalnie umniejszana jest godność człowieka. Bóg staje się daleki, a moje człowieczeństwo zaczyna stanowić przeszkodę w dotarciu do Niego.

Przez święte macierzyństwo Maryi, Bóg stał się bliski człowiekowi, który odtąd nie jest już niewolnikiem, lecz synem (Ga 4,7). Przecież Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba Ojcze, aby – jak pisze Nouwen – wprowadzić nas w głębię swego boskiego życia. Jeśli choć na chwilę odłożymy dziś na bok naszą roszczeniową postawę („co z tego będę miał?”) być może będzie nam dane doświadczyć tej niegasnącej radości i zachwytu, którą Bóg celebruje i w Maryi i w nas.

Zobacz także