Bóg uśmiechnął się do swego stworzenia

To nie jest przemówienie. To jest wielki manifest na cześć Dobra. Wobec Świata. I dla Świata. I – co bardzo istotne: - za Świat. Z ust nieśmiałego, w biel ubranego, siwego człowieka, który pyta Boga Żydów i chrześcijan: „Panie, dlaczego milczałeś? Dlaczego na to przyzwoliłeś? Na to niewyobrażalne zło „kaźni i niezliczonych zbrodni przeciwko Bogu i człowiekowi”! Pyta publicznie, stojąc na środku cmentarza Europy, na oczach mieszkańców ziemi – ludzi dobrej i złej woli.

Manifest skierowany jest do jednych i drugich. Do jednych, by trwali mocni w wierze na drogach swego życia, w służbie Dobru. Do drugich: aby Bóg „pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc – potęgujące się zniszczenie, które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy”.

A potem Joseph Ratzinger, subtelny wielki teolog, znawca i miłośnik muzyki – papież Benedykt XVI – wyśpiewa hymn na cześć Izraela.

Bo ten nieśmiały człowiek w bieli, widzialna Głowa Kościoła katolickiego, dlatego tak ś miało wypowiada prawdy tak istotne, by nikt nie miał wątpliwości co o Żydach winien myśleć, mówić, a więc i nauczać jako katolik: „W istocie, bezwzględni zbrodniarze, unicestwiając ten naród, zamierzali zabić Boga, który powołał Abrahama, a przemawiając na Górze Synaj, ustanowił zasadnicze kryteria postępowania ludzkości, obowiązujące na wieki”.

I dalej: „Skoro ten naród, przez sam fakt swojego istnienia stanowi świadectwo Boga (…) to trzeba było, aby Bóg umarł (…)”.

Te słowa są jakby echem wyznania – sprzed dwudziestu laty – kardynała Jean Marie Lustigera (który w Birkenau stał nieopodal Benedykta XVI): „(…) w głębi duszy, nawet kiedy już nie byłem pewny czy wierzę, wiedziałem, że Bóg istniał, ponieważ byłem Żydem (…) Ponieważ wiedziałem, że Bóg nas wybrał po to, żebyśmy wykazywali, że On istnieje”.

I można być pewnym, że wielka, wyrazista tęcza, która ukazała się nad zgromadzonymi w Birkenau, była przypomnieniem, że Bóg niegdyś zawarł przymierze z człowiekiem.

Bóg uśmiechnął się do swego stworzenia.

Józef Puciłowski OP

 

 

Zobacz także