Bracia złączeni miłością Chrystusa

Na kartach Biblii historia dwóch braci przewija się wielokrotnie. Już u swych początków jest mroczna i obciążona zazdrością – Kaina wobec Abla (Rdz 4,1-16). Później towarzyszy jej rywalizacja, walka o błogosławieństwo – między Jakubem i Ezawem (Rdz 25,19 -33,17). Ma wreszcie swe echo w przypowieści o miłosiernym Ojcu i marnotrawnym synu, odrzuconym jednak przez starszego brata (Łk 15,11-32).

Cyryl i MetodyGłęboką jedność między braćmi odnawia dopiero Chrystus swoim wezwaniem „pójdźcie za mną” skierowanym do Andrzeja i Piotra, do Jakuba i Jana (Mk 1,16-20). Ostatecznie to wspólnota misji nadaje jedności braci pełen kształt. A siła tej misji właśnie w jedności ma swe źródło. Dlatego zapewne braci spotykamy nie tylko w gronie apostołów, ale i w późniejszej historii Kościoła. Chrystus nie wahał się powierzać wspólnej misji braciom. Wśród wielu znaleźli się święci Cyryl i Metody, którzy swą misją wśród Słowian budowali zarazem jedność Kościoła Wschodu i Zachodu.

Konstatny, znany pod imieniem Cyryl (ur. 826), i jego starszy brat Metody (ur. 815), w odpowiedzi na prośbę księcia Rościsława skierowaną do patriarchy Konstantynopola Ignacego, udali się około 866 roku z misją na Morawy. Bracia z Tesalonik, obaj zakonnicy, gruntownie wykształceni w stolicy Bizancjum, pełnili już wcześniej podobną misję wśród Chazarów w Chersonezie Trackim (850-860). Jednak to dopiero ich późniejsza działalność, przede wszystkim na terenie Moraw i Panonii, odegrała wiodącą rolę w przyjęciu chrześcijaństwa przez Słowian. Choć misjonarze ze Wschodu napotykali opór zachodniego duchowieństwa, ich dzieło zyskało pełną aprobatę papieża Hadriana II. Cyryl, któremu Kościół zawdzięcza przekład ksiąg liturgicznych i Pisma Świętego na ówczesny język Słowian, zwany dziś staro-cerkiewno słowiańskim, umarł w Rzymie w 869 roku. Metody jako biskup i legat papieski kontynuował działalność na terenie Moraw aż do 885 roku.

Hymn Godziny Czytań święta Cyryla i Metodego mówi o braciach złączonych miłością Chrystusa. Wskazuje na ich dary mądrości, zapału, wiedzy i męstwa. Można się tu dopatrywać charakterystyki samych braci, ale pewnie też wszystkich tych, których misja przynosi lub ma przynieść owoce.

W liturgii dzisiejszego święta zanurzamy się w okres historii Kościoła, kiedy jego misja była w sposób czytelny jedna i wspólna dla Wschodu i Zachodu. Można powiedzieć, że ideał jedności w braterstwie, zakorzeniony we wspólnej misji braci z Tesalonik, rozszerza się na jedność misji chrześcijańskiej w ogóle. Wielka tradycja Wschodu nadaje wyraźnie kształt ich ewangelizacji. Bracia szukają jednak i zyskują dla swej działalności aprobatę Papieża. Właśnie jej powszechność i ekumeniczny charakter sprawił, że Jan Paweł II ogłosił w 1980 roku w liście apostolskim Egregiae Virtutis świętych Cyryla i Metodego współpatronami Europy, a w roku 1985 poświęcił im osobną encyklikę – Slavorum Apostoli.

Głos jedności i powszechności Kościoła rozbrzmiewał mocno w misji świętych braci, którzy ponadto zyskali sobie miano „Słowian serca”. Przekłady na język starosłowiański dokonane przez Cyryla były dla Słowian pierwszą mistagogią – otwarciem tajemnicy Słowa Bożego i liturgii przed tymi, którzy nie znali ani hebrajskiego, ani greki czy łaciny.

Charakter misji, którą zdecydowali się prowadzić święci bracia, zdaje się wiązać ze wschodnim sposobem celebracji i pojmowania liturgii. Oni sami karmili się przecież i żyli liturgią. Przez swe bogactwo wyrazu i form, liturgia Wschodu angażuje całego człowieka – jego ciało, umysł i uczucia – w jednym hymnie dziękczynienia. Jest to hymn, którym liturgia – szczególnie eucharystyczna, ogarnia i w który włącza cały kosmos. W liście apostolskim Orientale Lumen, Jan Paweł II pisał: „W Liturgii rzeczy objawiają swą własną naturę daru, który Stwórca ofiaruje ludzkości” (nr 11). Właśnie takie przeświadczenie o przemieniającej i przebóstwiającej mocy liturgii towarzyszyło zapewne świętym braciom Sołuńskim – Cyrylowi i Metodemu. Nie tylko całe stworzenie, ale i wraz z nim kultury narodów poddane są w liturgii tej przemianie, która odsłania w nich obecność Bożego daru. Także język i kultura Słowian może być kolejnym z głosów „pieśni dla Pana”. Do swych przeciwników św. Cyryl mówił: „Jakżeż nie wstydzicie się uznawać tylko trzy języki – a wszystkim innym językom kazać być ślepymi i głuchymi? Powiedzcie mi, czy Boga uważacie za tak słabego, że tego dać nie może, czy za tak zawistnego, że nie chce?”. A później przywoływał słowa Pisma: „Wszystka ziemia niech Ci się pokłoni, niech śpiewa Ci, niech wyśpiewuje Imieniu Twojemu Najwyższy”.

Ani wierność tradycji Kościoła greckiego, ani więź z biskupem Rzymu nie przeszkodziły braciom Sołuńskim w otwarciu kultury Słowian na świętą liturgię i prawdziwą wiarę. Cyryl i Metody nie odcinali się nigdy od swojej tradycji, ale w spotkaniu kultur potrafili przyjąć nowy język dla wyrażenia jednego misterium Chrystusa. Liturgia stała się miejscem przenikania się kultur, przy zachowaniu jednej prawdziwej wiary. O taką formę misji i taki kształt jedności modli się dziś Kościół słowami kolekty: Boże, Ty przez świętych Cyryla i Metodego doprowadziłeś narody słowiańskie do światła Ewangelii, otwórz nasze serca na zrozumienie Twojego słowa i uczyń z nas lud zjednoczony w wyznawaniu prawdziwej wiary. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Wojciech Golubiewski OP

Literatura: Jan Paweł II, List Apostolski «Egregiae Virtutis»; Encyklika «Slavorum Apostoli»; List Apostolski «Orientale Lumen».

 

 

Zobacz także