Brak nam prostoty

Piątek III tygodnia wielkiego postu, lit. słowa: Oz 14, 2–10; Mk 12, 28b-34

Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy (Oz 14,10).

Drogi Boże nie tylko są proste, ale także w pewnym sensie oczywiste. Trudność polega na tym, że my gmatwamy się w swoich myślach, pragnieniach, zamiarach. Brak nam prostoty.

Często tworzymy bardzo skomplikowane uzasadnienia dla wątpliwych pomysłów i przedsięwzięć. Jednocześnie prostota to nie prostactwo ani prymitywne skojarzenia, ani bezkrytyczne przyjmowanie zastanych zwyczajów jako normy. Wspomniane zachowania w realizacji mogą sprawiać wrażenie prostoty, bo nie budzą w nas wątpliwości, ale nie są nimi, bo działanie według schematów nie wyrasta z naszej wolności. Prostota, na jaką wskazuje Ewangelia, jest prostotą serca, z którego rodzi się w naszej głębi wolna decyzja, odnosząca się do naszego życia lub śmierci.

W dialogu z dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus wskazuje, jak należy odkrywać ową prostotę. Może do niej dojść człowiek poszukujący, czyli człowiek myślący, który nie boi się stawiać pytań, a jednocześnie jest gotów przyjąć konsekwencje wyrastające z pojawiającej się odpowiedzi na postawione pytanie. Dla prostoty oba te warunki są niezbędne: zarówno odwaga postawienia pytania odnoszącego się do własnego życia, jak i gotowość przyjęcia odpowiedzi. Uczony w Piśmie postawił takie pytanie: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? (Mk 12,28). Jego odpowiedź wskazuje na to, że było to prawdziwe pytanie, a nie sprawdzian dla Pana Jezusa, na ile potrafi właściwie objaśniać zagadnienia wiary. Potwierdza to później Pan Jezus słowami: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego (Mk 12,34).

Znamy z Ewangelii inne sytuacje, w których pytający chcieli właściwie zastawić na Pana Jezusa pułapkę, co się im zasadniczo nie udawało. W tym przypadku jednak, wydaje się, mamy do czynienia z autentycznym pytaniem.

Jeżeli prawdziwie pytamy, to odpowiedź, jaka się pojawia, czy to usłyszana, czy wyczytana, czy wyrastająca z sytuacji, zawsze harmonizuje z wewnętrznym głosem rozbrzmiewającym w sercu. Uczony w Piśmie potwierdza słowa Pana Jezusa, prawie powtarzając je:
Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary (Mk 12,32n).

Kiedy odkrywamy w sobie taką samą odpowiedź, jaką słyszymy na zewnątrz, dochodzimy do bardzo ważnego momentu – do decyzji pójścia za tą odpowiedzią, czyli przyjęcia jej za swoją albo zdystansowania się do niej, ustawiając ją być może w szeregu pięknych wypowiedzi godnych podziwu, ale niewiążących nas w naszych postanowieniach. W tym momencie pojawia się rozdwojenie: nasze serce zostaje oddzielone od naszego życia. Brak jedności w głębi owocuje brakiem prostoty. Zaczyna się w nas skomplikowana gra, którą najlepiej widać po tendencji do usprawiedliwiania się.

Ewangelijna prostota rodzi się z jedności w naszym wnętrzu, jedności myśli i działania. Ta wewnętrzna jedność wyraża się prostotą wiary w Boga, który jest jednością: Jeden jest i nie ma innego prócz Niego (Mk 12,32). Ponadto wyraża się także jednością miłości Boga i bliźniego, bo nie ma prawdziwej miłości bez jedności tych dwóch wymiarów.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 2a, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także

Brak nam prostoty

Piątek III tygodnia wielkiego postu, lit. słowa: Oz 14, 2–10; Mk 12, 28b-34

Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy (Oz 14,10).

Drogi Boże nie tylko są proste, ale także w pewnym sensie oczywiste. Trudność polega na tym, że my gmatwamy się w swoich myślach, pragnieniach, zamiarach. Brak nam prostoty.

Piątek III tygodnia wielkiego postu, lit. słowa: Oz 14, 2–10; Mk 12, 28b-34

Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy (Oz 14,10).

Drogi Boże nie tylko są proste, ale także w pewnym sensie oczywiste. Trudność polega na tym, że my gmatwamy się w swoich myślach, pragnieniach, zamiarach. Brak nam prostoty.

none

 

Zobacz także