Być sobą

Jak to bywa, w Święta zadzwoniłem do rodziców. Nieoczekiwanie, mój tata podsumował nasze dominikańskie przeżywanie Triduum: "W tych dniach wypełnialiście waszą dewizę laudare, benedicere, praedicare".

Święta – czas na to, żeby być sobą. To lekarstwo na najbardziej dojmujący kryzys – kryzys tożsamości (nie będę się powtarzać, była już na ten temat dyskusja).

Kościół w tych dniach jest sobą – wspólnotą ludzi, którzy nie chcą mijać się obojętnie, a tym bardziej poszturchiwać i patrzeć wilkiem. Razem – na modlitwie; w bogatej różnorodności posług na rzecz wspólnoty: jest miejsce dla brata celebransa, dla siostry śpiewającej psalm, dla brata ministranta, dla siostry od slajdów, dla braci i sióstr, którzy po prostu są "na kościele" (jak to się ładnie mówi).

Kościół okazuje się płodną Matką rodzącą dzieci w sakramencie chrztu. Bóg uszczęśliwił mnie i wzmocnił w kapłaństwie dzięki temu, że dane mi było ochrzcić Magdę, Zosię i Renatę.

My – dominikanie jesteśmy sobą: głosimy Dobrą Nowinę – samą jej istotę, spełniamy posługę miłosierdzia, modlimy się wspólnie i przewodniczymy liturgii, a jest i czas na domowe świętowanie.

A patrząc najgłębiej: każdy z nas jest sobą, kiedy staje pod krzyżem i przyjmuje dar przebaczenia grzechów. Najgłębsza tożsamość: dziecko Boże – ukochane aż po śmierć i kochające swojego Zbawiciela. Jak dziecko z opowieści Joanny.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.