Być w czyjejś historii zbawienia

Odwiedziłem zaprzyjaźnioną rodzinę w Rzymie. Znamy się od kilkunastu lat, z Drogi Neokatechumenalnej. Anteo i Lucrezia oraz ich czworo dzieci: Elisabetta (19 l.), Marianna (17), Emmanuele (11) i Gianluca (8). Z najmłodszym Gianluką jest związana pewna szczególna historia. Historia sacra.

Kiedy Lucrezia była w stanie błogosławionym, zachorowała na jakąś chorobę zakaźną. Lekarze ostrzegali że może mieć to fatalne konsekwencje dla dziecka i wiadomo jakie rozwiązanie doradzali (nawiasem mówiąc, jak to trzeba mieć narąbane w głowie: zabić, żeby uchronić przed chorobą). Czas do porodu to był czas modlitwy, nie tylko samych Lucrezii i Anteo, ale także ich wspólnoty i innych przyjaciół. Okazało się, że choroba Lucrezii nie wyrządziła Gianluce najmniejszej szkody, natomiast urodził się on z zespołem Downa. I tu był zmagania duchowego ciąg dalszy. Jak mówił Anteo, mocno zmagał się wtedy z myślą: "No i po co były te wszystkie modlitwy, skoro i tak wszystko już było z góry ukartowane. Wiadomo było, że wirus nie zaszkodzi, ale że jest problem zupełnie innego rodzaju". Oboje z Lucrezią musieli dojść do tego, by zaakceptować Gianlukę takim jakim on jest. Anteo miał też mocny dialog z lekarką w szpitalu. Lekarka, widząc, że fakt Downa jest dla nich zaskoczeniem, głośno wyraziła zdziwienie: "No jak to? To wyście nie robili badań prenatalnych?" Jak mówił mi Anteo, usłyszał wyraźnie podtekst w tym pytaniu i odpowiedział wyraźnie: "Nie robiliśmy i chcę panią zapewnić, że w żadnej sytuacji nie dokonalibyśmy aborcji". Lekarka stężała, przez zaciśnięte usta powiedziała: "Podziwiam", obróciła się na pięcie i szybko odeszła. Po jakimś czasie wróciła i zaczęła się przed Anteo tłumaczyć ze swojej reakcji i przyznała się, że sama dokonała aborcji w analogicznej sytuacji. Anteo, choć sam potrzebował wtedy psychicznej i duchowej pomocy, mógł jej mówić o Chrystusie i zachęcać do przyjęcia przebaczenia grzechów.

W przyjęciu Gianluki bardzo im pomógł lekarz-pediatra, który tłumaczyl im co to oznacza w praktyce dziecko z zespołem Downa i czego mogą się spodziewać, ale najważniejszy był sam jego sposób mówienia – z taką miłością, że to im samym pomagało kochać Gianlukę. Natomiast decydująca była rozmowa z pewnym bliskim znajomym, który był wtedy w terminalnej fazie raka. Kiedy Anteo opowiedział mu o narodzinach upośledzonego syna, on aż usiadł na łóżku (a był już tak słabiutki, że normalnie tylko leżał) i powiedział z błyskiem w oku: "O! To Jezus Chrystus bardzo konkretnie wszedł teraz do waszego domu".

Na końcu Anteo poczuł się wręcz uprzywilejowany tym, że zostało im powierzone właśnie takie dziecko i dostał też światło na sens kilkumiesięcznych modlitw w czasie przed porodem. Ta modlitwa nie była wcale bez sensu, ona była pomocą, żeby mogli przyjąć wydarzenia własnej historii życia. Powiedział też: "Wiem też już jedną bardzo ważną rzecz. Wiem teraz na czym ma polegać krzyż mojego życia, krzyż chwalebny". Gianluca został przyjęty z bezwarunkową miłością, także przez starsze rodzeństwo. W tej chwili bardzo ważną rolę w jego wychowaniu ma jego starszy brat Emmanuele, jak mówi Anteo: "Emmanuele ma dla niego tyle miłości i cierpliwości, że to coś niesamowitego".

Gianluca został ochrzczony w Wigilię Paschalną 2003 r. Choć już od trzech lat byłem wtedy w Lublinie, to Wielkanoc w tamtym roku spędzałem w Rzymie. Było życzeniem Anteo i Lucrezii, żebym jako dawny prezbiter ich wspólnoty ochrzcił Gianlukę. Znając ich historię, przyjąłem tę prośbę jako przywilej. Bez żadnej zasługi otrzymałem przez ten chrzest udział w ich historii zbawienia.

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Marianin. Rocznik 1966. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". Ojciec duchowny Seminarium Księży Marianów w Lublinie. Prezbiter wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce. Odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie. Stała współpraca z miesięcznikiem "Oremus". Szczególne zainteresowania: historia liturgii chrztu i bierzmowania, rozwój obrzędów Mszy świętej, wzajemna relacja Mszałów Pawła VI i Piusa V.