Cichość i pokora serca otwierają oczy

Czwartek XV tygodnia zwykłego, lit. słowa: Wj 3,13–20; Mt 11,28–30

JESTEM, KTÓRY JESTEM – „imię”, jakim Bóg sam przedstawił się Mojżeszowi, od innej strony wypowiada Jego tajemnicę. Wcześniej określił się „Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba”. To „imię” Boga oznacza, że jest On żywą obecnością i dlatego Bogiem żywych, a nie umarłych, jak o Nim mówi Pan Jezus w polemice z saduceuszami (zob. Mk 12,27 i par.).

W języku hebrajskim „jest” odnosi się zawsze do żywej relacji. Tym bardziej jako „imię” Boga wyraża prawdę: JESTEM Bogiem żywej relacji, którą można uchwycić jedynie w życiu, w wydarzeniach życia. Przy czym JESTEM wskazuje na przyszłe doświadczenie wypełnienia się Bożych obietnic. Pierwszym takim doświadczeniem będzie wyjście z Egiptu, które wydawało się zupełnie czymś niemożliwym, a jednak stało się faktem. Właśnie tego typu wydarzenia, przyjęte i rozważone w świetle dialogu z Bogiem, ukazują Jego prawdziwą obecność, niezachwialność Jego obietnic i żywą więź z nami.

W Osobie Jezusa Chrystusa Bóg jeszcze bardziej jest z nami. Teraz już nie tylko towarzyszy nam w życiu i obejmuje nas swoją opieką, ale wchodząc w nasze życie, stając się jednym z nas, pokazuje, jak żyć prawdziwie i razem z nam dźwiga ciężar życia. A właściwie proponuje coś odwrotnego: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11,28). W innym miejscu mówi, że jedynie wówczas, gdy oddamy własne życie ze względu na Jego imię, naprawdę życie odnajdziemy (zob. np. Mt 10,39). Boże JESTEM ma swoje ukierunkowanie: pragnie wprowadzić nas w swoje życie. Zatem Bóg nie tyle stara się ratować nasze życie, ile przeprowadzić do życia nowego w Nim. Syn Boży jako Człowiek wskazał nam drogę i pokazał, jak mamy nią iść:

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Mt 11,29n).

Ukojenie dają cichość i pokora serca. W Kazaniu na górze Pan Jezus nadaje im charakter błogosławieństwa: Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię (Mt 5,5). Przeciwnie rozbudzone ambicje niosą ze sobą niepokój i spory, nieustanne budowanie ego, które oddziela się od innych, przez co czuje się nieustannie zagrożone, bo może być zagarnięte przez kogoś innego. Cichość i pokora serca otwierają oczy na prawdziwą wartość życia. Wiedząc, że w istocie jest one ukryte z Chrystusem w Bogu, przestajemy się lękać. Życie przestaje już być tak ciężkie. Mało tego, przyjęte w wolności jako dar, zaczyna dopiero właściwie smakować.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 4, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także