Cisza jako cisza

Tytuł brzmi mistycznie, ale tekst będzie o upadku mistyki, albo może raczej o podskórnej degrengoladzie pojęcia spowodowanej... imperatywem grzecznego zachowania się w kościele.

Tydzień temu wróciliśmy z pielgrzymki, na którą od lat chodzimy (trochę o niej pisałem niecały rok temu). O tym przeżyciu chciałoby się dużo napisać, ale chyba nie będę w stanie tego na tyle ogarnąć, żeby dokonać jakiegoś spójnego opisu. Mogę na nią co najwyżej zaprosić, ostrzegając jednocześnie, że dla zwolenników szeroko rozumianego Ordnung mogłoby to być doświadczenie trudne do zniesienia. Ale przecież nie o tym tu chciałem…

Przedzierając się w tym roku przez lasy i pola (o, tak, zwłaszcza pola, i zwłaszcza owsa) Pojezierza Lubuskiego mieliśmy okazję trafić do wielu pięknych poniemieckich kościołów. I w kilku z nich natrafiliśmy, bądź w zakrystii, bądź przy wejściu, na tablice z napisem (cytuję in extenso): "Bóg mówi tylko w ciszy!!!"

Wykrzyczenie tej prawdy prosto w twarz wchodzącego za pomocą tablicy umieszczonej w tych miejscach ma intencję dość przejrzystą. Sparafrazowałbym ją mniej więcej jako: "Rozmowy/hałasowanie w kościele wzbronione". Nie rozumiem tylko dlaczego ten ze wszech miar słuszny zakaz nie został właśnie w ten sposób sformułowany, ale potraktowany omownie za pomocą jednej z reguł życia duchowego. (O zabawnym widoku trzech wykrzykników na koniec tego zdania nie wspomnę, choć z drugiej strony jak inaczej za jego pomocą wyrazić imperativus?) Takim sposobem Cisza – jeden z centralnych tematów czy też "miejsc" mistycznych – staje się ciszą, zdławionym brakiem dźwięku, albo w najlepszym razie sztywnym podkreśleniem powagi miejsca. I ta zmiana semantyczna sączy się powoli ludziom do głów i serc.

Chyba już naprawdę źle z nami, skoro podstawowe wzorce zachowania opakowujemy w prawdy życia duchowego, narażając te ostatnie na zrównanie ich z napomnieniem, którego mógłby udzielić kościelny grupce niesfornych ministrantów.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.