Co cieszy organizatora?

Po bardzo długiej przerwie (ponad 100 dni) spowodowanej różnymi obowiązkami udało mi się w końcu usiąść na chwilę przed komputerem, aby napisać kilka słów na blogu. Pod pojęciem „obowiązek” kryje się wiele, jednak przede wszystkim należy się tam doszukiwać rekolekcji liturgicznych Mysterium fascinans. Stąd też ten wpis musi być właśnie o rekolekcjach.

Nie będę pisał o tym, co się na rekolekcjach działo, o wygłoszonych referatach, czy przeżywanej liturgii. Nie będzie to moja refleksja nad tematem tegorocznego tematu: „Teologia żyjąca w liturgii”. Napiszę kilka słów o tym, co cieszy organizatora takiego przedsięwzięcia.
 
Co cieszy organizatora?
 
a)      Zainteresowanie – bardzo mnie ucieszyła ilość uczestników rekolekcji – było nas ponad 80 osób. Więcej nie mieścił ośrodek. Gdyby nie ograniczenia, pewnie byłoby nas jeszcze więcej. Cieszy ta ilość, gdyż jest to ponad 30 osób więcej niż w zeszłym roku. Ufam, że liczba ta będzie rosła w przyszłości, choć już dzisiaj wiemy, że będzie pewna granica, którą ustalimy i której nie będziemy przekraczać – istnieje duże ryzyko zrobienia „masówki”, przez co stracimy wiele cennych elementów, o których będzie za chwilę.
 
b)      Poziom – bardzo cieszy poziom referatów. Wykładowcy potraktowali poważnie to wydarzenie, dlatego też było, czego słuchać i było, nad czym dyskutować. Referaty nie było łatwe, często polemizowały z naszymi ugruntowanymi myślami, dawały do myślenia, kazały zrewidować nasze poglądy, zachęcały do opuszczenia schematów myślenia. Jedne były lepsze, drugie gorsze, ale to nie jest takie ważne. Były na poziomie, a więc całe rekolekcje były na poziomie. A to cieszy, nawet bardzo cieszy.
 
c)       Środowisko – cieszą ludzie, którzy przyjechali. Ludzie bardzo różni – chociażby wynika to z różnicy wieku: najmłodszy – 16 lat, najstarszy – ponad 70. Różnica stanów: księża, klerycy, zakonnicy, zakonnice, ludzie świeccy – cały Kościół, olbrzymie bogactwo. Ale najbardziej cieszy pasja tych ludzi, to ona „przywiozła” ich do Bystrej na rekolekcje. Ciężko powiedzieć, co było czynnikiem decydującym: głód wiedzy, pragnienie pogłębienia refleksji o liturgii, a może tęsknota za piękną liturgią? Na to pytanie musi odpowiedzieć każdy z uczestników osobiście, jednakże dla organizatora ważne jest to, że ludzie z jakiś powodów potrzebują i szukają takich inicjatyw. Wbrew pozorom są jeszcze ludzie, dla których liturgia naprawdę jest ważna – i bynajmniej nie są to jedynie liturgiści i teolodzy, dla których jest ona niejako pracą codzienną. Warto zbierać, kształtować, scalać i rozwijać to środowisko. Warto spotykać się razem – ale to już zostawiam Dominikańskiemu Ośrodkowi Liturgicznemu, który podjął się tego zadania – krystalizowania bogatego środowiska liturgicznego.  
 
d)      Słuchanie – cieszy fakt, że ludzie pragną słuchać i słuchają. Jak się okazało większość uczestników przyjechała posłuchać referatów. W dyskusjach, które były po każdym referacie brało udział kilka – tych samych – osób, reszta zaś się przysłuchiwała. Niektórzy by powiedzieli, że to porażka, że ludzie nie chcieli zabrać głosu. Może brakło odwagi? Może. Dla mnie jednak się liczy fakt słuchania, chociaż czasami było trudno słuchać: zmęczenie, senna pogoda, godziny popołudniowe, trudność tematu. A mimo wszystko słuchali. Do takich ludzi warto mówić, chce się mówić – oczywiście o ile tylko ma się coś do powiedzenia – ale to już weryfikowali słuchacze.
 
e)      Modlitwa – bardzo cieszy wspólna modlitwa, liturgia. Wiele tu można było jeszcze dopracować, ale i tak doświadczenie wspólnej modlitwy buduje. To jest ważne, że nie zamknęliśmy się tylko w sali wykładowej, ale to doświadczenie wiedzy przenosiliśmy do liturgii, do naszej codzienności spotkania z Bogiem. Na pewno musimy się tu wiele jeszcze uczyć, ciągle „schodzić” na ziemię w naszych rozważaniach teologicznych, aby być bliżej każdego człowieka, aby faktycznie pomóc mu w spotkaniu z Bogiem, a nie uprawiać teologię dla samej teologii. Jednakże cieszy to, co udało się zrobić w tym roku, mimo wszystkich niedoskonałości.
 
f)        Błogosławieństwo Boże – to chyba najbardziej cieszy, że Bóg jest z nami w tym dziele. Gdyby nie On, nie byłoby tych rekolekcji. Są one robione dla Niego, Jego chcemy wychwalać w tym czasie, Jego poznawać i Jego spotykać. Wiemy, że nam błogosławi, bo wszystko się udaje mimo wielu trudności i kłód, które ciągle spadają pod nogi. Nawet to, że udało się zebrać wystarczającą ilość pieniędzy jest dla nas znakiem Jego błogosławieństwa. Ciągle uczymy się jednego – rekolekcje trzeba Bogu zawierzyć, trzeba je omodlić. Ciągle rodzi się w nas taka pokusa aktywizmu, działania na własną rękę. Ciągle jest tyle do zrobienia i przygotowania, że brakuje czasu, aby Panu Bogu powierzyć to wydarzenie, aby prosić Go o błogosławieństwo, aby Mu podziękować, aby po prostu się pomodlić. Uczymy się tego, ale dziękujemy Ci Boże, że nam błogosławisz, mimo że my zawodzimy. Dziękujemy także, że ciągle uczysz nas pokory, pokazujesz, że jesteśmy tylko i aż ludźmi, że zdarzają się błędy i pomyłki. To boli, ale także pozwala na rozwój, uczy pokory, hamuje pychę, zachęca do dalszej pracy.
 
To oczywiście nie są wszystkie wydarzenia i chwile, które cieszyły organizatora. Tych chwil było wiele, ale nie o wszystkim można napisać. Czy wszystko cieszyło? Oczywiście nie. A co smuci organizatora? Zostawię to dla siebie!

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Ks. Krzysztof Porosło

Ks. Krzysztof Porosło na Liturgia.pl

Ur. 1988, doktorant na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie (Hiszpania), gdzie przygotowuje pracę nt. pneumatologii Mszału hiszpańsko-mozarabskiego. Pomysłodawca i współorganizator rekolekcji liturgicznych „Mysterium fascinans”. Obszary badań: teologia liturgiczna, relacja między teologią dogmatyczną i liturgią, liturgia hiszpańsko-mozarabska, katecheza mistagogiczna. Napisał i zredagował kilkanaście książek, w tym ostatnio: Liturgia Jezusa Chrystusa (Kraków 2015); Przyjdź, Panie Jezu! Chrystus w tajemnicach roku liturgicznego (Kraków 2016, t. 1); Duchowość kształtowana przez liturgię (Kraków 2017, red.), Święta codzienność. O liturgii przemieniającej życie (Kraków...