Co, jak i po co spożywać w Wielkim Poście (recenzja)

Okładka książki „Postne smaki”Pierwsze spojrzenie na okładkę i tytuł rodzi myśl o tym, że przed nami kolejna książka kucharska, tyle, że tym razem nie słynnej siostry ze Zgromadzenia św. Józefa, ale dominikanina, krakowskiego duszpasterza akademickiego.

W książce nie znajdziemy jednak, jak mogłoby się wydawać, przepisów na postne potrawy, ale przepis na to… jak i po co w Wielkim Poście spożywać Pismo Święte. Do stworzenia odpowiednich wskazówek wykorzystano zeszłoroczne wideokomentarze do czytań Liturgii Słowa, które w niniejszej książce spisano i rozbudowano.

„Postne smaki” przeprowadzają nas przez każdy dzień Wielkiego Postu i pozwalają na regularne, systematyczne karmienie się Słowem. Napisane są w ciekawej konwencji – swoistego wielkopostnego kalendarza – każda kartka to kolejny dzień Świętego Czasu; wypisane sigla Liturgii Słowa z danego dnia, wybrany z niej, niedługi fragment Pisma i do tego komentarz ojca Adama.

Wszystko tworzy bardzo zachęcający jadłospis dla ducha, zwłaszcza dla zwolenników gorących, a nie letnich słownych potraw – rzadko znajdziemy te o łagodnym smaku, prawie każda z nich ma w sobie żrącą sól oraz ostre pieprz i chili. Kto wziął na poważnie słowa Pana o tym, że jest On jak ogień złotnika i ług farbiarza (Ml 3,1–4) powinien po Wielkim Poście z „Postnymi smakami” wyjść z odpowiednio wypalonym wnętrzem. Jednak niech się nie dziwi, że po jakimś czasie spożywania tych słownych rarytasów, poczuje w rezultacie słodki smak miodu (Ez 3,1–3).

Ojciec Adam nie pozostawia wątpliwości po co to wszystko – żebyśmy po 40 dniach skończyli jak langusty na palmie… Smacznego!

O. Adam Szustak OP, „Postne smaki”, Wydawnictwo Fides, Kraków 2012.
Książkę można nabyć
w naszym sklepie internetowym.

 

Zobacz także